Źródło obrazu: Rolls-Royce plc
Rok 2024 był dobrym rokiem dla inwestorów w Rolls-Royce (LSE: RR). Podobnie było w roku 2023. W obliczu roku 2025 wielu inwestorów mogło sądzić, że akcje Rolls-Royce’a mają ograniczony potencjał dalszego wzrostu cen.
Czas pokazał, że się mylili, bardzo się mylili! Jak dotąd w tym roku cena akcji inżyniera aeronautyki wzrosła o 87%.
Biorąc pod uwagę ostatni rok dobrych wyników, brak akcji Rolls-Royce’a w moim portfelu oznacza, że wiele straciłem. Czy powinienem zainwestować teraz, czy przegapiłem łódź?
Powody dalszego optymizmu
Silny wzrost cen akcji Rolls-Royce’a w ostatnich latach odzwierciedla zarówno czynniki zewnętrzne, jak i wewnętrzne i uważam, że oba mogą pozostać istotne do roku 2026 i później.
Na froncie zewnętrznym firma cieszy się dobrą opinią, jeśli chodzi o popyt rynkowy.
Po niskim popycie na loty w czasie pandemii, lotnictwo cywilne mocno się ożywiło. Sytuacja ta pozostaje niezmieniona, a Rolls w dalszym ciągu dostrzega korzyści płynące z odnawiania i powiększania floty linii lotniczych.
Przemysł obronny również odnotował wzrost popytu, zwłaszcza w Europie. Oczekuję, że sytuacja ta będzie kontynuowana w nadchodzących latach, co powinno pomóc firmie Rolls w dalszym rozwoju działalności związanej z obronnością.
Trzecią nogą biznesowego stołka Rolls-Royce’a są systemy zasilania. Tutaj także popyt rośnie.
Oprócz czynnika zewnętrznego, jakim jest rosnący popyt ze strony klientów, akcje Rolls-Royce’a osiągały w ostatnich latach dobre wyniki dzięki zwiększonej koncentracji firmy na swojej podstawowej działalności i większej dyscyplinie finansowej.
Obecna administracja ustanowiła i konsekwentnie osiągała lub przekraczała określone cele w zakresie wyników, zwiększając zaufanie Miasta do firmy.
Czy akcje są przewartościowane?
Mimo że widzę powody do optymizmu co do perspektyw spółki, czy możliwe jest, że czynniki te zostały już uwzględnione w wycenach? Przecież akcje Rolls-Royce’a są obecnie o niewiarygodne 865% wyższe niż pięć lat temu. Jak na dojrzałą firmę tej wielkości jest to wyjątkowy wynik.
Pomimo rosnącej ceny akcji Rolls-Royce sprzedaje za 16-krotność swoich zarobków. Czy taka wycena jest spektakularną okazją? Nie wierzę w to. Ale jeśli o mnie chodzi, czy jest to nadal potencjalnie atrakcyjne?
W końcu firma Rolls dysponuje unikalnymi technologiami produktów, dużą bazą zainstalowanych silników, które często wymagają konserwacji po znacznych kosztach, a także działa w branży o długich terminach realizacji i wysokich barierach wejścia.
Może to potencjalnie spowodować jeszcze wyższy wzrost ceny akcji w przyszłym roku. Impreza może się jeszcze nie zakończyć dla akcjonariuszy.
Pozostaję na uboczu
Choć widzę powody do optymizmu, uważam również, że obecna cena daje mi zbyt mały margines bezpieczeństwa w stosunku do niektórych ryzyk. Osłabienie gospodarki może zaszkodzić chęci pasażerów do zakupu biletów i chęci linii lotniczych do wydawania pieniędzy na drogie samoloty.
Ostatnio zaobserwowaliśmy już pewne oznaki słabości lotnictwa cywilnego, takie jak upadek kierownictwa Eastern Airways w zeszłym miesiącu.
Tymczasem utrzymuje się stale obecne ryzyko nagłego i nieoczekiwanego spadku popytu na lotnictwo cywilne, co widzieliśmy podczas pandemii, po atakach terrorystycznych i w innych sytuacjach.
Zatem po raz kolejny patrzę w przyszłość na przyszły rok i decyduję się nie kupować akcji Rolls-Royce’a. Za dwanaście miesięcy będę ciekawy, jak potoczyła się dla mnie ta decyzja!

