Akcje Nvidii (NVDA) charakteryzowały się wahaniami w tym tygodniu po wiadomościach, że Meta (META) prowadzi rozmowy w sprawie zakupu chipów o wartości miliardów dolarów od Google (GOOG), począwszy od 2027 r. Posunięcie to sprawi, że Alphabet stanie się bezpośrednim rywalem na rynku procesorów do centrów danych, na którym obecnie znajduje się Nvidia.
Meta rozważa wykorzystanie procesorów tensorowych (TPU) firmy Google we własnych centrach danych, a od przyszłego roku może także wypożyczać chipy z Google Cloud, podaje Reuters. Zmiana zakończyłaby wieloletnią praktykę Google polegającą na utrzymywaniu TPU we własnych obiektach i mogłaby znacznie rozszerzyć docelowy rynek swoich chipów.
Akcje Nvidii spadły 25 listopada o około 2,59%, podczas gdy Alphabet wzrósł o 1,53%.
Zarówno Google, jak i Meta są największymi klientami Nvidii i planują zainwestować miliardy w infrastrukturę AI.
Transakcja między Google a chipem Meta byłaby kamieniem milowym dla Google, a także potencjalnym zagrożeniem dla Nvidii. Wiadomość ta pojawia się w związku ze wzrostem zapotrzebowania na alternatywy dla drogich procesorów graficznych Nvidii.
Akcje Nvidii wzrosły w tym roku o około 34%.
Shutterstocka
Dyrektor generalny Nvidii odrzuca pogłoski o „bańce AI”.
Nvidia stała się najcenniejszą spółką notowaną na giełdzie w obliczu boomu AI. 19 listopada spółka opublikowała wyniki finansowe za trzeci kwartał, które przekroczyły prognozy Wall Street zarówno pod względem zysków, jak i przychodów, a także opublikowała wytyczne za czwarty kwartał, które również przekroczyły oczekiwania.
Nvidia podała skorygowany zysk na akcję w wysokości 1,30 dolara, co oznacza wzrost o 65% w porównaniu z rokiem poprzednim, przewyższając oczekiwania analityków na poziomie 1,25 dolara. Przychody osiągnęły 57,01 miliarda dolarów w porównaniu do szacunków na poziomie 54,92 miliarda dolarów. Jednak następnego dnia akcje Nvidii spadły o 3,15%, zwiększając obawy wokół rozmowy o „bańce AI”.
Powiązane: Cathie Wood kupuje akcje Mega-Cap AI o wartości 16,7 mln dolarów
Dyrektor generalny Nvidii, Jensen Huang, odrzucił niedawno pomysł bańki AI.
„Wiele mówiło się o bańce AI. Z naszego punktu widzenia widzimy coś zupełnie innego” – powiedział Huang podczas rozmowy telefonicznej o zarobkach.
Huang powiedział, że zachodzą trzy duże zmiany: przetwarzanie komputerowe przenosi się z procesorów do systemów akcelerowanych przez GPU w miarę zwalniania prawa Moore’a; Sztuczna inteligencja osiągnęła punkt krytyczny i zmienia kształt aplikacji; pojawia się także nowa fala „agentowych systemów sztucznej inteligencji”, które potrafią rozumować, planować i wykorzystywać narzędzia.
„Rozważając inwestycje w infrastrukturę, należy wziąć pod uwagę te trzy podstawowe dynamiki” – dodał Huang. „Wybrano firmę Nvidia Corporation, ponieważ nasza unikalna architektura umożliwia wszystkie trzy przejścia”.
„To jeszcze chwila z 1996 roku” – mówi analityk
W wyścigu chipów AI mogą pojawić się inne wielkie nazwiska technologiczne. Mimo to „rewolucja sztucznej inteligencji zaczyna się i kończy na Nvidii i to nie zmieni się przez kilka lat” – powiedział analityk Wedbush, Dan Ives, jak donosi TheFly.
Nazwał także firmę „Rocky Balboa mistrzem rewolucji AI” i wskazał, że Google TPU nie „wstrząsa Jensenem”.
Ives od dawna optymistycznie ocenia akcje Nvidii. Mówi, że motorem kolejnego rozdziału wzrostu są ogromne wydatki ponoszone przez hiperskalowników technologicznych, które nie zwolnią aż do 2026 roku.
Powiązane: Dyrektor generalny Nvidii publikuje niepokojące prognozy dotyczące wyścigu AI
„To wciąż jest moment z 1996 r…. a nie bańka technologiczna z 1999 r.” – powiedział Ives w wywiadzie dla Bloomberga.
„Postrzegamy (presję) jako krótkotrwały moment trawienia dla akcji spółek technologicznych, ponieważ wierzymy, że akcje spółek technologicznych będą rosnąć przez resztę roku, ponieważ inwestorzy będą chcieli skorzystać z rewolucji w zakresie sztucznej inteligencji i 2./3./4. instrumentów pochodnych, które dopiero zaczynają się rozwijać w nazwach konsumenckich i korporacyjnych” – dodał w raporcie z badania.
Akcje Nvidii wzrosły w tym roku o około 34%.
Powiązane: Analitycy są bardziej optymistyczni w stosunku do akcji spółek nietechnologicznych

