
Źródło obrazu: Getty Images
Myślę, że jedne z najlepszych akcji do kupienia to upadłe giganty, które straciły atrakcyjność wśród inwestorów.
Jednak podjęcie decyzji, które kupić, nie zawsze jest łatwe. Przecież spadek cen akcji może sygnalizować zasadniczy problem. Jednak nie zawsze tak jest. Czasami akcje wypadają z łask z powodu przejściowych problemów, które nie będą trwałe.
Oto wielkie nazwisko, którego wycena giełdowa spadła w ciągu ostatnich trzech lat. Ale czy jest to pułapka wartości, czy okazja? Przyjrzyjmy się bliżej.
Były numer jeden
Nieco ponad 26 lat temu, 17 stycznia 2000 r., akcje Vodafone (LSE:VOD) wzrosły o 6,7% do 351 pensów, co czyniło Vodafone najcenniejszą spółką na liście FTSE 100. W tamtym czasie wartość grupy telekomunikacyjnej wyceniano na 109,1 miliarda funtów. Jak czasy się zmieniły. Dziś (6 lutego) jego kapitalizacja rynkowa wynosi 25,5 miliarda funtów. Na tej podstawie myślę, że spokojnie spełnia definicję upadłego giganta.
A po bolesnym i długotrwałym okresie restrukturyzacji widać oznaki, że sytuacja zaczyna się poprawiać. Grupa opuściła kilka rynków, zwłaszcza Hiszpanię i Włochy, chcąc poprawić swój zwrot z kapitału. W Wielkiej Brytanii połączyła swoją działalność z Three. W rezultacie VodafoneThree jest obecnie największą siecią komórkową w kraju, z 28 milionami klientów.
Na znak zaufania zwiększyła także zaliczkę na dywidendę za rok kończący się 31 marca 2026 r. (26) o 2,5%. Ma nadzieję, że zrobi to samo w przypadku swojej ostatniej płatności. Jeśli tak, oznacza to, że rentowność akcji forward wynosi 3,7%.
Ostatnia aktualizacja
W czwartek (5 lutego) grupa opublikowała aktualizację notowań giełdowych za trzeci kwartał. Stwierdził, że spodziewa się, że jego wynik za cały rok i wolne przepływy pieniężne znajdą się na najwyższym poziomie ze swoich prognoz. Odnotowano „dobrą dynamikę przychodów z usług” w Europie, Afryce i Turcji. Należy podkreślić, że w Niemczech drugi kwartał z rzędu odnotowano wzrost. Grupa walczy tutaj o zmianę prawa, która uniemożliwia wynajmującym łączenie umów telewizyjnych z najmem.
Inwestorzy nie byli jednak zachwyceni. Akcje zakończyły dzień spadkiem o 4,7%. Podejrzewam, że nie spodobał im się fakt, że kwartalny wzrost przychodów grupy z usług organicznych wyniósł 5,4% wobec 5,8% w drugim kwartale. Alternatywnie część akcjonariuszy mogłaby wycofać swoje pieniądze po niedawnym mini wiecu.
mój wzrok
Jednak w mojej opinii nadal uważam, że akcje grupy oferują dobrą wartość. Zarówno zyski, jak i przepływy pieniężne idą we właściwym kierunku. I choć wzrost przychodów grupy z usług w tym kwartale spowolnił, mam świadomość, że ożywienie rzadko kiedy przebiega gładko. Główny analityk rynku IG był pozytywnie nastawiony, opisując wyniki Vodafone jako „jedną z najbardziej imponujących historii poprawy sytuacji na giełdzie FTSE”.
Jednak zdania wśród analityków wydają się podzielone. W styczniu Deutsche Bank ustalił nową 12-miesięczną cenę docelową na poziomie 150 pensów. Citi podniosło cenę do 100 pensów. Konsensus wynosi 104 pensy, czyli około 4% mniej niż obecna cena akcji.
Chociaż grupa nadal stoi przed poważnymi wyzwaniami, w tym zaciekłą konkurencją na kluczowych rynkach i dużą kwotą zadłużenia, widziałem wystarczająco dużo, aby uwierzyć, że cierpliwi i długoterminowi inwestorzy powinni rozważyć tę akcję. Wątpię, czy ponownie będzie numerem jeden FTSE, ale jestem optymistą, że w nadchodzących latach będzie piął się po listach przebojów.


