
Źródło obrazu: Getty Images
Patrząc na cenę akcji BAE Systems (LSE:BA.) w 2026 roku, przypomina mi się cytat inwestora Raya Dalio: „Ten, kto żyje kryształową kulą, będzie jadł potłuczone szkło”.
To dlatego, że pod koniec ubiegłego roku zajrzałem w swoją kryształową kulę i przewidziałem, że rok 2026 dla akcji spółek obronnych będzie spokojniejszy.
Nastąpiło to w czasie, gdy akcje BAE były na dobrej drodze do zwrotu 52% w 2025 r., a Babcock International radził sobie jeszcze lepiej (wzrost o 150%!).
Swoje przewidywania oparłem na fakcie, że wydawało się, że porozumienie pokojowe na Ukrainie jest coraz bliżej, podczas gdy negocjacje w sprawie przyłączenia się Wielkiej Brytanii do nowego unijnego funduszu obronnego o wartości 150 miliardów euro oficjalnie zakończyły się fiaskiem.
Tymczasem akcje wyglądały na w pełni wycenione, przy około 25-krotności zysków.
Jednak jak dotąd udowodniono mi, że całkowicie się mylę: cena akcji BAE wzrosła w tym roku o prawie 23%! Babcock wzrósł o 19%.
Zdecydowanie potrzebuję nowej kryształowej kuli!
Co się dzieje?
Globalne zapasy obronne znacznie wzrosły na początku tego miesiąca, kiedy prezydent Trump nagle wezwał do ogromnego zwiększenia amerykańskiego budżetu wojskowego. Powiedział, że w 2027 r. powinno to być 1,5 biliona dolarów, w porównaniu z 901 miliardami dolarów w tym roku.
Prawie połowa przychodów BAE pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, więc każdy ogromny wzrost wydatków na największym rynku byłby oczywiście pozytywnym posunięciem dla jej rurociągu sprzedaży.
Również w tym miesiącu doszło do operacji USA w Wenezueli i kryzysu geopolitycznego dotyczącego przyszłości Grenlandii. To ostatnie spowodowało gwałtowny wzrost europejskich zapasów obronnych, co stanowiło najlepszy początek roku w ich historii.
Inwestorzy obstawiają, że presja USA na Danię, aby sprzedała Grenlandię, sprawi, że rządy europejskie będą bardziej niż kiedykolwiek traktować wydatki na obronność jako priorytet. W szczególności będą faworyzować krajowych dostawców z kontynentu, aby chronić się przed nieprzewidywalną polityką USA.
W listopadzie BAE zdobyło kontrakt o wartości 450 milionów dolarów na dostawę 44 dodatkowych wozów bojowych CV90 do Danii. W sierpniu podpisała z Norwegią umowę o wartości 10 miliardów funtów na dostawę pięciu nowych okrętów wojennych. Ale firma nadal zdobywa regularne kontrakty od armii amerykańskiej.
Wysoka ocena
Muszę teraz wyjaśnić, że nie jestem niedźwiedzi w kwestii akcji spółek obronnych. Daleko mi do tego, bo sam nadal jestem akcjonariuszem BAE.
W rzeczywistości niedawno wspomniałem o akcjach FTSE 100 jako o jednym z dwóch długoterminowych pomysłów do rozważenia w przypadku ISA/SIPP po spadku o 17,5% (drugim był Novo Nordisk). Po prostu myślałem, że rok 2025 będzie bardziej powściągliwy (bez fajerwerków).
Jednak w związku z tym, że cena akcji osiągnęła w tym miesiącu nowe maksima, warto tutaj zwrócić uwagę na wycenę. Analizujemy wskaźnik ceny do zysków (P/E) wynoszący 32, czyli wyższy niż ten wskaźnik w ostatnich latach.
Na przykład w grudniu 2024 r. oczekiwany mnożnik P/E wyniósł 18 w porównaniu z obecnymi 25. Oczekiwana stopa dywidendy wynosi obecnie mniej niż 2%, co oznacza, że nowym inwestorom nie oferuje zbyt wielu dochodów.
Jeśli Trump ograniczy retorykę grenlandzką i usunie groźbę ceł, giełdy mogą gwałtownie spaść w miarę księgowania zysków przez inwestorów.
Biorąc pod uwagę wzrost akcji o 23% w niecałe trzy tygodnie, inwestorzy rozważający BAE Systems mogą chcieć poczekać na wyhamowanie. Osobiście widzę lepsze pomysły gdzie indziej na własne portfolio.


