Wednesday, March 18, 2026

Biały Dom zawiesza ustawę Jones Act na 60 dni. Analitycy widzą wpływ ceny gazu na 3 centy | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Ponieważ wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem w dalszym ciągu zakłóca rynki energii i łańcuchy dostaw na całym świecie, administracja Trumpa twierdzi, że tymczasowo odstąpi od wymogów dotyczących żeglugi morskiej na mocy stuletniego prawa znanego jako ustawa Jonesa.

Ustawa Jones Act wymaga, aby towary przewożone między portami USA były transportowane statkami pływającymi pod banderą USA. Uchwalone w 1920 r. prawo to ma na celu ochronę amerykańskiego sektora żeglugowego, ale przez lata spotkało się również z krytyką za spowalnianie dostaw towarów, w tym krytycznej pomocy w czasach kryzysu.

W środę Biały Dom oznajmił, że zawiesi wymogi ustawy Jones Act na 60 dni, co stanowi efekt szerszych wysiłków mających na celu przeciwdziałanie wysokim cenom ropy i zakłóceniom w transporcie spowodowanym wojną. Ustawę Jonesa często obwinia się za podwyższenie cen zwłaszcza gazu. Mimo to niektórzy analitycy i grupy branżowe twierdzą, że to zwolnienie w niewielkim stopniu przyczyni się do złagodzenia rachunków za paliwo pobieranych przez obecnych konsumentów.

To jest to, co wiemy.

Co to jest ustawa Jonesa?

Oficjalna nazwa ustawy Jones Act to Merchant Marine Act z 1920 r. Kongres przyjął tę ustawę, sponsorowaną przez senatora Wesleya Jonesa ze stanu Waszyngton, w celu odbudowy amerykańskiej żeglugi po tym, jak niemieckie łodzie podwodne zdziesiątkowały uciekające amerykańskie statki handlowe podczas I wojny światowej.

Ustawa Jonesa wymaga między innymi, aby statki przewożące ładunki i pasażerów między portami amerykańskimi były budowane w Stanach Zjednoczonych i stanowiły własność Amerykanów, co skutecznie zabrania statkom pływającym pod zagraniczną banderą angażowania się w ten handel krajowy. Statki muszą także przewozić amerykańską załogę.

Można odstąpić od tego prawa w „interesie obrony narodowej” – twierdzi Administracja Morska Stanów Zjednoczonych za pośrednictwem Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego lub Obrony.

Ustawa Jonesa miała także zapewnić Stanom Zjednoczonym własną flotę handlową na wypadek wojny. Otrzymała silne wsparcie ze strony niektórych amerykańskich przedsiębiorstw żeglugowych, zwolenników bezpieczeństwa narodowego i związków zawodowych. Jednak wyeliminowanie zagranicznej konkurencji podniosło również koszty transportu towarowego na rynku krajowym.

Statki pływające pod banderą USA są generalnie droższe zarówno w eksploatacji, jak i budowie niż statki zagraniczne. Koszty te są szczególnie szkodliwe dla stanów i terytoriów zaopatrywanych drogą morską, takich jak Hawaje i Portoryko.

Dlaczego Trump rezygnuje teraz z wymogów ustawy Jones Act?

Ceny ropy naftowej poszybowały w górę i szybko zmieniały się od początku wojny z Iranem. Prawie cały ruch tankowców w kluczowej cieśninie Ormuz pozostaje wstrzymany, co skłoniło głównych producentów ropy na Bliskim Wschodzie do ograniczenia produkcji. Statki handlowe, które oprócz paliwa przewożą ładunki od farmaceutyków po chipy komputerowe, również utknęły na morzu lub stały w obliczu ataków.

Powoduje to wzrost cen dla przedsiębiorstw i konsumentów na całym świecie. W środę ropa Brent, będąca międzynarodowym standardem, kosztowała prawie 109 dolarów za baryłkę, w porównaniu z około 70 dolarów przed rozpoczęciem wojny. A amerykańska ropa naftowa kosztuje obecnie około 98 dolarów za baryłkę. Amerykańscy kierowcy już zauważyli dramatyczny wzrost cen na stacjach benzynowych: według AAA średnia krajowa zwykłej benzyny przekroczyła w środę 3,84 dolara za galon, czyli o około 86 centów więcej niż przed wojną.

Wszystko to sprawiło, że kraje zaczęły szukać większych dostaw i alternatywnych szlaków żeglugi. W zeszłym tygodniu Biały Dom potwierdził, że rozważa zawieszenie wymogów ustawy Jones Act, które Trump nazwał „restrykcyjnymi”.

Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała w środę, że odstąpienie od ustawy Jones Act pomoże „złagodzić krótkoterminowe zakłócenia na rynku ropy naftowej” podczas wojny w Iranie i „umożliwi swobodny przepływ kluczowych zasobów, takich jak ropa, gaz ziemny, nawozy i węgiel, do portów USA”.

Tymczasem American Maritime Partnership – koalicja reprezentująca właścicieli i operatorów statków, związki zawodowe, stocznie i dostawców sprzętu – wyraziła w oświadczeniu „głęboko zaniepokojone” nadużywaniem 60-dniowego zwolnienia i niepotrzebnym przesiedlaniem amerykańskich pracowników i przedsiębiorstw.

Grupa, która od dawna wspiera ustawę Jones Act, powtórzyła również, że akcja ta w niewielkim stopniu przyczyni się do obniżenia cen gazu dla konsumentów.

W jaki sposób zawieszenie wymogów ustawy Jones Act może wpłynąć na ceny gazu?

Na ceny na pompie wpływa kilka czynników. A wielu zwraca uwagę, że otwarcie krajowych szlaków morskich nie jest rozwiązaniem radykalnym.

Centrum Amerykańskiego Postępu oszacowało w zeszłym tygodniu, że odstąpienie od ustawy Jones Act obniży ceny gazu na wschodnim wybrzeżu o skromne 3 centy, ale potencjalnie zwiększy koszty na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej. Posunięcie to „odsunęłoby także na bok amerykańskich stoczniowców i pracowników oraz umożliwiłoby przemysłowi naftowemu dalsze czerpanie korzyści z wysokich cen przy jednoczesnym obniżeniu kosztów transportu” – stwierdził w piątek zespół doradców ds. badań i polityki.

Stany Zjednoczone szukają dodatkowych sposobów na zwiększenie dostaw ropy. Również w środę Departament Skarbu złagodził sankcje, aby umożliwić amerykańskim firmom prowadzenie interesów z wenezuelską państwową spółką naftowo-gazową. Administracja Trumpa ogłosiła, że ​​tymczasowo zwolni także rosyjską ropę spod amerykańskich sankcji.

W zeszłym tygodniu Międzynarodowa Agencja Energetyczna zobowiązała się również do uwolnienia 400 milionów baryłek dostępnej ropy z rezerw krajów członkowskich, co stanowi największą ilość ropy awaryjnej wydobytej w historii organizacji. Trump, który wcześniej bagatelizował potrzebę wykorzystania rezerw ropy, potwierdził, że w ramach działań MAE Stany Zjednoczone wycofają w ciągu 120 dni 172 miliony baryłek ze swoich strategicznych rezerw ropy naftowej.

Analitycy utrzymują jednak, że będzie to pomost krótkoterminowy. Rafinerie również kupują ropę naftową z wyprzedzeniem, a nowa dostawa dociera do konsumentów po pewnym czasie. I oczywiście ból związany z wyższymi cenami prawdopodobnie wzrośnie jeszcze bardziej, jeśli wojna będzie się przeciągać.

Stany Zjednoczone są eksporterem netto ropy, ale to nie znaczy, że są odporne na globalne skoki. Ropa naftowa jest towarem, którym handluje się na całym świecie. Większość tego, co produkuje Stany Zjednoczone, to lekka, słodka ropa, ale rafinerie na wschodnim i zachodnim wybrzeżu są przystosowane głównie do przetwarzania kwaśnych i ciężkich produktów. W rezultacie potrzebuje również importu.

________

Autorzy AP, Seung Min Kim, Paul Wiseman i Collin Binkley z Waszyngtonu, wnieśli swój wkład w powstanie tego raportu.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł