Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Nvidii pozostają popularne wśród brytyjskich inwestorów i słusznie. Spółka nie tylko generuje niesamowity wzrost przychodów, ale także wydaje się mieć atrakcyjną wycenę.
Jednak patrząc na dane z platformy inwestycyjnej AJ Bell, kolejna akcja Magnificent 7 cieszy się obecnie większym zainteresowaniem brytyjskich inwestorów. Ta spółka wzrostowa jest jeszcze daleka od szczytów, a inwestorzy kupują spadki.
Czy warto dziś kupić akcje firmy Microsoft?
Zanim podejmiesz decyzję, poświęć chwilę na zapoznanie się z tym raportem. Pomimo obecnej niepewności, począwszy od ceł Trumpa po globalne konflikty, Mark Rogers i jego zespół uważają, że wiele brytyjskich akcji nadal notowanych jest ze znacznymi dyskontami, co daje mądrym inwestorom wiele potencjalnych możliwości zdobycia wiedzy.
Dlatego może to być idealny moment na przeprowadzenie tych cennych badań – analitycy Marka przeczesali rynki, aby odkryć pięć swoich ulubionych długoterminowych „zakupów”. Proszę nie podejmować ważnych decyzji przed ich obejrzeniem.
Legendarny zapas technologii
Akcje, o których mówię, to Microsoft (NASDAQ: MSFT). Jest światowym liderem w dziedzinie oprogramowania zwiększającego produktywność w biznesie, przetwarzania w chmurze i sztucznej inteligencji (AI) oraz gier wideo.
W ciągu ostatniego miesiąca była to czwarta najczęściej kupowana akcja na platformie AJ Bella. Jedyne trzy najpopularniejsze akcje to BP, Legal & General i Rolls-Royce, czyli bardziej tradycyjne akcje wybierane przez brytyjskich inwestorów.
Osobiście nie dziwię się, że Brytyjczyków przyciąga nazwa Wspaniałej 7. Bo w tej chwili przypomina ona akcje Alphabet (Google) sprzed 18 miesięcy.
Przeszła przez okres, w którym cena jej akcji spadała, ponieważ inwestorzy uważali, że dni jej jako technologicznej potęgi są policzone. Jednak od tego czasu powrócił ze zdwojoną siłą (jego cena wzrosła ponad dwukrotnie), udowadniając, że nadal jest liczącym się graczem w świecie technologii.
Dlaczego jest w dół?
Jeśli chodzi o dzisiejsze spadki akcji Microsoftu, jest kilka powodów. Jednym z nich jest to, że została wciągnięta w wyprzedaż oprogramowania (niektórzy inwestorzy uważają, że popyt na jej produkty programowe spadnie).
Innym jest to, że produkty tej firmy oparte na sztucznej inteligencji, takie jak Copilot, nie zmieniły życia. Trzecim powodem jest to, że wydaje się, że znaczna część jego działalności w chmurze pochodzi od OpenAI, właściciela ChatGPT (którego jest właścicielem dużej części), więc istnieje pewne ryzyko koncentracji klientów.
Wreszcie wydajesz dużo pieniędzy na infrastrukturę AI. Nie ma też gwarancji, że wydatek ten wygeneruje duży zwrot z zainwestowanego kapitału.
Są to wszystkie pytania, które należy rozważyć z punktu widzenia zarządzania ryzykiem. Jednakże moim zdaniem stosunek ryzyka do zysku jest atrakcyjny na obecnym poziomie.
Czy jest tu szansa?
Pomimo tego, że jest bardzo dużą firmą (obecnie jej kapitalizacja rynkowa wynosi około 3,2 biliona dolarów), Microsoft nadal rozwija się w imponującym tempie. Oczekuje się, że w tym roku finansowym (kończącym się 30 czerwca) przychody wzrosną o około 16%.
Motorem tego wzrostu jest dział przetwarzania w chmurze firmy. Rośnie to od 20% do 30% rocznie, napędzane rozwojem branży sztucznej inteligencji.
Oprócz wzrostu Microsoft jest także niezwykle silny finansowo. To spółka o solidnym bilansie, która regularnie wypłaca dywidendę (stopa jest dość niska) i skupuje własne akcje. Ma także doskonałe osiągnięcia pod względem zysków dla akcjonariuszy. Każdy, kto posiadał te akcje przez dłuższy czas, radził sobie niesamowicie dobrze.
Wyceniowo wygląda to atrakcyjnie biorąc pod uwagę poziom wzrostu. Obecnie terminowy wskaźnik ceny do zysków (P/E) wynosi 22.
Biorąc pod uwagę te atrakcje, myślę, że warto rozważyć podjęcie działań na rzecz ISA lub SIPP. Ale to nie jedyne zasoby technologiczne, które mi się obecnie podobają.


