Wednesday, April 1, 2026

Byłem wielkim fanem akcji Greggsa, a potem stało się to…

Koniecznie przeczytaj

Źródło obrazu: Getty Images

Jakiś czas temu posiadałem akcje Greggs (LSE:GRG) w moim portfelu ISA. Byłem wielkim fanem tej marki i często chodziłem do lokalnego Greggsa na kawę i pudełko sałatek, a potem jakimś cudem wychodziłem z kotlecikiem z peklowanej wołowiny i pączkiem z dżemem. Nie oceniaj, proszę (jestem z Północy).

Cena akcji piekarza rosła na indeksie FTSE 250 przez wiele lat, gdy na lotniskach, w parkach handlowych, na stacjach kolejowych i przy autostradach pojawiały się sklepy Greggs. Zasadniczo wszędzie tam, gdzie ludzie byli w ruchu.

Od początku 2010 r. do sierpnia 2024 r. cena akcji wzrosła o prawie 700%. Dochody płynęły także do akcjonariuszy, a specjalne dywidendy oprócz zwykłych płatności stały się normą.

Zarząd ogłosił plany ekspansji do ponad 3000 sklepów w Wielkiej Brytanii, w porównaniu z niecałymi 1500 na koniec 2010 roku. Wszystko szło bardzo dobrze.

Potem wydarzyło się to…

Bardzo szybko w zeszłym roku wszystko zaczęło się zmieniać i to jest okres, w którym zacząłem mieć wątpliwości co do inwestowania. W październiku 2024 r. nowa kanclerz Rachel Reeves ogłosiła podwyżkę składek pracodawcy na ubezpieczenie społeczne. Dla Greggsa, który ma więcej sklepów niż McDonald’s i zatrudnia około 32 000 osób, będzie to kosztować o dziesiątki milionów więcej każdego roku.

OK, pomyślałem, nie fajnie. Firma ma jednak władzę cenową i może to zrekompensować, dodając kilka centów do swojej żywności. Dyrektor naczelna Roisin Currie pozostawała wówczas optymistyczna, mówiąc: „Nasz plan rozwoju sklepu, nasze inwestycje w łańcuch dostaw – nic z tego nie ulega zmianie. Jesteśmy całkowicie zaangażowani w rozwój”.

Reeves powiedział, że jest to „jednorazowy budżet w parlamencie mający na celu wyczyszczenie łupków”, dzięki czemu finanse publiczne „przywrócą solidne podstawy”. Jednak nabrałem przekonania, że ​​wysokie opodatkowanie przedsiębiorstw w celu sfinansowania większych wydatków rządowych nie doprowadzi do wzrostu gospodarczego. Wręcz odwrotnie.

Obawiał się, że nastąpi utrata miejsc pracy, co spowoduje efekt domina w postaci mniejszego ruchu pieszego dla sprzedawców detalicznych. Biorąc pod uwagę, że na początku 2025 r. akcje Greggsa nadal charakteryzowały się premią za wzrost, zdecydowałem się opuścić swoją pozycję.

To była szczęśliwa ucieczka, ponieważ od tego czasu cena akcji spadła o 40%!

Powolny wzrost

Rzeczywiście, Greggs doświadczył spowolnienia wzrostu w obliczu pogarszającej się sytuacji rynkowej. W październiku odnotował wzrost sprzedaży w trzecim kwartale o 6,1%, podczas gdy sprzedaż porównywalna wzrosła jedynie o 1,5%.

Jest to ogromne spowolnienie w porównaniu z poprzednimi latami i oczekuje się, że całoroczny zysk operacyjny będzie nieco niższy niż w zeszłym roku wynoszący 195 mln funtów.

Tymczasem finanse publiczne nie są w dobrej kondycji. Nic podobnego. W rzeczywistości Reeves mógłby nawet wprowadzić więcej podwyżek podatków jeszcze w tym miesiącu w budżecie jesiennym. Grozi to wywarciem dalszej presji na niestabilną gospodarkę (bezrobocie w Wielkiej Brytanii właśnie osiągnęło najwyższy poziom od czterech lat).

Przeglądanie akcji

Jest zatem jasne, że nad akcjami Greggsa wiszą obecnie duże ciemne chmury. Wygląda jednak na to, że pesymizm poszedł za daleko. Terminowy wskaźnik ceny do zysku wynosi obecnie zaledwie 12, a stopa dywidendy jest dobrze zabezpieczona na poziomie 4,4%.

Wydaje się, że to dobra wartość dla marki o ugruntowanej pozycji i solidnych marż zysku (według standardów branżowych). Plan rozwoju sklepu nadal istnieje.

Uważam, że akcje Greggsa zasługują na większą uwagę ze strony cierpliwych inwestorów, którzy chcą spojrzeć długoterminowo. Może zapewnić zwroty porównywalne z rynkiem przy obecnej cenie 1553 pensów.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł