Tuesday, April 21, 2026

Centra danych odpowiadają obecnie za połowę całego nowego zużycia energii elektrycznej w USA, podczas gdy Amerykanie zaczynają nie lubić sztucznej inteligencji | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Stany Zjednoczone właśnie przeżyły jeden z najbardziej energochłonnych lat w ostatnim czasie, a największym czynnikiem napędzającym popyt okazuje się piorunochron.

Jak wynika z raportu na temat stanu światowej energetyki opublikowanego w poniedziałek przez organ nadzorczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), zapotrzebowanie na energię w Stanach Zjednoczonych wzrosło o 2% w 2025 roku.

Choć jest to wolniejsze niż wzrost o 2,8% w 2024 r., ubiegłoroczny wzrost był drugim co do wielkości od 2000 r., z wyłączeniem lat następujących po okresach spokojnej recesji.

Ogromne zapotrzebowanie na energię w Stanach Zjednoczonych było w dużej mierze spowodowane ogromnym wzrostem zapotrzebowania na energię elektryczną w całym kraju. Wzrost gospodarczy i mroźna zima, które wymagały powszechnego stosowania ogrzewania, przyczyniły się do części tego wzrostu, ale największym czynnikiem zwiększającym apetyt na energię w kraju w zeszłym roku była szybka budowa centrów danych – krytycznej infrastruktury serwerowej, którą firmy technologiczne wdrażają do szkolenia modeli sztucznej inteligencji.

Według MAE, centra danych odpowiadały za około 50% całkowitego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną w Stanach Zjednoczonych w ubiegłym roku, co znacznie przewyższa wzrost zużycia energii elektrycznej w sektorach mieszkaniowym, przemysłowym i transportowym. MAE uważa również, że centra danych będą w dalszym ciągu odpowiadać za połowę wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną w USA do 2030 r.

Koncentracja tego wzrostu w USA podkreśla rolę tego kraju jako epicentrum boomu budowlanego napędzanego sztuczną inteligencją, ale pojawia się także w okresie tarć. W miarę jak rośnie zapotrzebowanie branży technologicznej na wytwarzanie energii, infrastruktura fizyczna niezbędna do jego zaspokojenia napotyka opór.

Centra danych stały się jednym z punktów zapalnych leżących u podstaw rosnącej niechęci Amerykanów do sztucznej inteligencji i branży rozwijającej tę technologię. Jak wynika z grudniowego raportu S&P Global, w zeszłym roku szaleństwo budowy centrów danych na całym świecie wygenerowało inwestycje o wartości ponad 61 miliardów dolarów, a Stany Zjednoczone i Kanada łącznie odpowiadały za ponad 47 miliardów dolarów z tej kwoty.

Inwestycja ta przyczyniła się do boomu na giełdzie, wsparła wyniki wielu firm, a nawet doprowadziła do zwiększenia zatrudnienia w takich dziedzinach, jak budownictwo i hydraulika. Jednak w miarę jak sentyment do sztucznej inteligencji zaczyna się pogarszać, losy zaczęły się również odwracać przeciwko centrom danych.

Powołując się na nadmierne zapotrzebowanie na energię, zużycie wody i wpływ na wartość nieruchomości, społeczności w całym kraju sprzeciwiają się budowie centrów danych. Ankieta Pew przeprowadzona w zeszłym miesiącu wykazała, że ​​choć Amerykanie prawdopodobnie będą mieli pozytywne poglądy na temat potencjalnych korzyści, jakie centra danych mogą przynieść lokalnemu zatrudnieniu i dochodom podatkowym, to jeszcze bardziej prawdopodobne jest, że będą mieli negatywne poglądy na temat kosztów środowiskowych infrastruktury i jej zużycia energii.

Reakcja stała się nawet kwestią polityczną. Lokalna opozycja zablokowała lub opóźniła w zeszłym roku co najmniej 16 centrów danych o łącznej wartości 64 miliardów dolarów. W zeszłym tygodniu prawodawcy ze stanu Maine zatwierdzili propozycję wprowadzenia stanowego moratorium na nowe centra danych. Jeśli gubernator Janet Mills pozwoli, aby stało się to prawem, może to otworzyć drogę kilku innym stanom do forsowania własnych przepisów, które opóźnią lub wstrzymają budowę, albo da stanom większe uprawnienia do decydowania o tym, kiedy i gdzie można budować centra danych. W zeszłym miesiącu prawodawcy Kongresu zaproponowali także zaostrzenie przepisów dotyczących budowy centrów danych w całym kraju.

Frustracja związana z centrami danych może również wpłynąć na wybory, ponieważ pod koniec tego roku zbliżają się wybory śródokresowe. Wyższe rachunki za energię są głównym powodem rosnących obaw wyborców dotyczących przystępności cenowej. Jak wynika ze styczniowej analizy przeprowadzonej przez firmę konsultingową PowerLines, przedsiębiorstwa energetyczne i gazownicze zażądały w zeszłym roku podwyżek stawek o wartości ponad 30 miliardów dolarów, które dotknęły 81 milionów Amerykanów. Z analizy wynika, że ​​ogółem rachunki za energię wzrosły od 2021 r. o 40%.

Na wysokie ceny mediów wpływa kilka czynników, w tym koszty modernizacji i zarządzania starzejącą się infrastrukturą sieciową, które rosły na długo przed rozpoczęciem boomu na sztuczną inteligencję. Jednak największą winę ponosi żarłoczne zapotrzebowanie centrów danych na energię, a badania sugerują, że większość gospodarstw domowych wiąże rozbudowę centrów danych z rosnącymi kosztami energii elektrycznej. Ustawodawcy podjęli odpowiednie działania, wzywając obie strony do monitorowania budowy centrów danych, często w związku z kwestiami związanymi z przystępnością cenową.

Spadek sentymentu do centrów danych zbiega się z podobnym upadkiem sztucznej inteligencji w sferze publicznej. Pomimo wielkiego entuzjazmu, jaki panował od czasu uruchomienia ChatGPT, opinia publiczna zwróciła się w stronę tej technologii wraz ze wzrostem dezinformacji w Internecie i obaw przed utratą pracy. Amerykanie są bardziej zaniepokojeni sztuczną inteligencją niż podekscytowani, a ponad połowa twierdzi, że spodziewa się, że w dłuższej perspektywie technologia ta wyrządzi więcej szkody niż pożytku. Niektórzy nawet kierują swoje niepokoje w stronę panów wszechświata AI, co podkreślił koktajl Mołotowa rzucony w zeszłym tygodniu w domu dyrektora generalnego OpenAI Sama Altmana.

Szał energetyczny ma charakter globalny, ale szczególnie w USA. Według raportu IEA, w ubiegłym roku centra danych odpowiadały za 17% światowego wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną, w porównaniu z około 50% w USA.

W ostatnich latach krajowi giganci technologiczni pełną parą posuwali się do przodu w budowie centrów danych, ale w obliczu pogarszających się nastrojów społecznych branża może wkrótce mieć trudności ze znalezieniem przestrzeni do realizacji swoich wielkich ambicji.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł