
Źródło obrazu: Getty Images
W ciągu ostatnich pięciu lat akcje Nvidii (NASDAQ:NVDA) przekształciły się ze stosunkowo nieznanych inwestorom w Wielkiej Brytanii w jedno z najpopularniejszych holdingów. Jest to największa na świecie spółka notowana na giełdzie, posiadająca 8% całkowitej kapitalizacji rynkowej indeksu S&P 500.
Ważnym pytaniem dla inwestorów jest to, czy warto kupować akcje spółki w 2026 r. W ostatnich tygodniach akcje spółki spadły po publikacji raportu o zyskach, który początkowo został bardzo dobrze przyjęty. Rynek jednak chodził w górę i w dół, a teraz spada.
Dla mnie i dla większości inwestorów pierwszą rzeczą, którą należy wziąć pod uwagę, jest wycena. I na pewno nie jest drogi. Akcje notowane są po cenie około 23,4-krotności zysku forward (w ujęciu kroczącym, przez następne 12 miesięcy). Oznacza to, że notowania są zgodne ze średnią dla sektora technologii informatycznych.
Następnie powinniśmy zająć się wyceną i bilansem skorygowanym o wzrost. Cóż, oczekuje się, że średni wzrost zysków w średnim okresie wyniesie około 37%. Daje nam to wskaźnik wzrostu cen do zysków (PEG) wynoszący 0,6. To ogromna zniżka w stosunku do średniej w branży wynoszącej 1,7.
A równowaga? Cóż, to jest solidne. Spółka posiada środki pieniężne netto o wartości około 50 miliardów dolarów. Jest tak bogaty, że mógłby kupić za gotówkę większość spółek z indeksu FTSE 100.
Co więcej, analitycy w dalszym ciągu podnoszą swoje prognozy zysków Nvidii. Powinno to odzwierciedlać duże potencjalne zamówienia z Chin, które wcześniej nie były uwzględniane ze względu na zakaz eksportu tam chipów obsługujących sztuczną inteligencję.
Według mnie ryzyko wiąże się z konkurencyjnym krajobrazem i tym, czy sztuczna inteligencja stanie się mniej zależna od procesorów graficznych Nvidia. Jest to możliwe, ale jak dotąd nie ma na to zbyt wielu dowodów.
Co jest tańsze od Nvidii?
Inwestorzy rozważający Nvidię mogą również patrzeć na akcje innych dużych spółek technologicznych, takich jak Tesla, Alphabet i Micron. Osobiście posiadam te dwa ostatnie, ale w tej chwili nie brałbym pod uwagę Tesli, a oto dlaczego.
Wszystko sprowadza się do tego punktu początkowego wyceny. Tesla ma wielkie plany zdominowania ery autonomicznej jazdy. Wzrost ten jest jednak bardzo trudny do przewidzenia i bardzo trudno powiedzieć, że Tesla na pewno zdominuje erę autonomiczną.
I dlatego niezwykle trudno jest uzasadnić wycenę. Jej notowania osiągają 283-krotność zysków forward przy współczynniku PEG wynoszącym 8,7. To liczba, która nie daje nam marginesu bezpieczeństwa.
Z drugiej strony Alphabet i Micron nadal mnie interesują. Alphabet zanotował niesamowitą passę po dobrych wynikach i donosi, że będzie sprzedawać swoim konkurentom swoje układy ASIC (układy scalone specyficzne dla aplikacji, które są specjalnie zaprojektowanymi chipami komputerowymi).
Jednakże przy stosunku PEG wynoszącym około 1,8 prawdopodobnie w najbliższym czasie nie będę dodawać więcej.
Mikron nadal wydaje mi się tani. Jest notowany po cenie około 10,8-krotności zysków z transakcji terminowych. Tak, to tradycyjnie cykliczna akcja, ale sztuczna inteligencja to trend świecki. Stosunek PEG wynosi około 0,4.
Krótko mówiąc, Micron mógłby być tańszy od Nvidii. Ale nie da się ich idealnie porównać. Myślę, że warto rozważyć oba.


