Źródło obrazu: Getty Images
Inwestorzy, którzy kupili akcje Meta Platforms w październiku 2022 r., w ciągu trzech i pół roku osiągnęli zwrot na poziomie 500%. I wygląda na to, że historia może się powtórzyć.
Akcje Adobe (NASDAQ:ADBE) znajdują się na najniższym poziomie od pięciu lat, a ich terminowy stosunek ceny do zysków (P/E) wynosi 11. Czy jednak dzisiejsze zakupy mogą być porównywalne z inwestycją w Meta przy najniższym poziomie w 2022 r.?
Pęknięcie?
Na pewno istnieją podobieństwa. Na najniższym poziomie inwestorzy obawiali się, że zmiany w zakresie prywatności na urządzeniach Apple osłabią zdolność Meta do dostarczania wartościowych reklam ukierunkowanych.
Meta rozwiązała ten problem, wykorzystując sztuczną inteligencję (AI), aby pomóc zrozumieć swoich użytkowników. Ale dzisiaj sztuczna inteligencja jest ryzykiem, które niepokoi giełdę w związku z działalnością Adobe.
Problem polega na tym, że niższe bariery wejścia mogą spowodować większą konkurencję. A to może skutkować utratą klientów lub brakiem możliwości dalszego podnoszenia cen dla posiadanych użytkowników.
Dlatego też akcje spółki spadły o około 64% w stosunku do swoich najwyższych poziomów w historii. Jednak podobnie jak Meta w 2022 r. firma zarabia dużo pieniędzy, a jej podstawowa działalność stale się rozwija.
Wyniki
W swoim najnowszym raporcie Adobe ogłosiło 12% wzrost przychodów i ponad 300% wzrost sprzedaży produktów opartych na sztucznej inteligencji. Marże operacyjne również pozostały wysokie. Nie wygląda to na tendencję do cofania się w biznesie. Ale wyniki firmy to coś więcej: każdy, kto martwi się zagrożeniem ze strony sztucznej inteligencji, ma na czym się skupić.
Wzrost przychodów Adobe o 12% nastąpił w kontekście 20% wzrostu liczby aktywnych użytkowników miesięcznie. Dlatego firma przyciąga nowe osoby głównie do swoich bezpłatnych lub tanich poziomów. Bez wątpienia firma planuje z czasem przekształcić ich w klientów o większej wartości. Istnieje jednak ryzyko, że nie będzie to łatwe w przypadku wielu rodzimych konkurentów AI.
Perspektywiczny
Dodanie większej liczby użytkowników jest dobrą rzeczą dla Adobe. Ale to tylko rozwiewa połowę obaw inwestorów dotyczących biznesowych implikacji sztucznej inteligencji. Rejestracja klientów to jedno, ale przekształcenie ich w wysokomarżowe przychody z subskrypcji to drugie. A w tej kwestii prawdziwy test dopiero przed nami.
Nie sądzę, że inwestorzy będą mieli jednoznaczną odpowiedź na to pytanie w ciągu najbliższego roku. Oczekuję więcej tego samego: solidnych wyników w otoczeniu ciągłej niepewności. To sprawia, że w tej sytuacji trudno myśleć o kupnie akcji. Ale tak było również w przypadku Meta Platforms, kiedy notowano transakcje po historycznie niskich wielokrotnościach.
Czy kupuję?
Podobieństwa między Meta z października 2022 r. a Adobe są obecnie uderzające: obie akcje notowane są po historycznie niskich wycenach, mimo że podstawowe spółki radzą sobie dobrze. Oczywiście Meta w imponujący sposób poradziła sobie ze swoimi wyzwaniami, a inwestorzy, którzy kupili akcje, poradzili sobie bardzo dobrze. Nie oznacza to jednak automatycznie, że Adobe może zrobić to samo.
Akcje są tanie, ale istnieje wiele niepewności, które moim zdaniem nie zostaną szybko wyjaśnione. Dlatego na razie skupiam się na bardziej oczywistych możliwościach.

