
Źródło obrazu: Getty Images
Zabawnie jest pomyśleć, że kilka lat temu akcje Barclays (LSE: BARC) przechodziły z rąk do rąk po zaledwie 80 pensów. Podczas paniki związanej z pandemią jeden z największych banków indeksu FTSE 100 na krótko wpadł na arenę akcji groszowych. Szalone rzeczy.
Od tego czasu Blue Eagle Bank wygrywa za zwycięstwem. Cena akcji wzrosła o 496% od 2020 r. i grozi przekroczeniem progu 5 funtów po raz pierwszy od tej niezręcznej afery finansowej w 2008 r. Gwiazdy mogą być dobrej myśli, aby ten znak również został pozostawiony w kurzu…
Mówiąc o ostatnich sukcesach sektora bankowego, trudno nie wspomnieć o stopach procentowych. Dzieje się tak dlatego, że wyższe stawki oznaczają wyższe marże dla banków. Prawdą jest, że gdy są zbyt wysokie, pojawiają się domyślne, co również stanowi problem. Jednak ostatnie kilka lat było w optymalnym punkcie, około 4–5%.
Jest jednak ciekawy szczegół: niektóre z pozostałych banków „wielkiej czwórki” nie wzrosły w ten sam sposób. Od 2020 r. HSBC, skupiający się na Chinach, wzrósł o 297%. Lloyds, skupiający się bardziej na Wielkiej Brytanii, wzrósł o 280%. Dlaczego więc Barclays wysadza ich w powietrze?
Jednym słowem: Stany Zjednoczone. Barclays ma duży oddział inwestycyjny i oddział bankowości konsumenckiej w Stanach Zjednoczonych. Jego ekspozycja za Atlantykiem oznacza, że ma do czynienia z gospodarką, która odnotowała oszałamiający wzrost o 4,4% (według najnowszych danych rocznych). Jest to dziś prawie niespotykane wśród krajów rozwiniętych. Wielka Brytania będzie miała szczęście, jeśli w tym samym okresie osiągnie 1%. Im silniejsza gospodarka, tym lepsze otoczenie dla banków.
Tutaj także istnieje ryzyko. Rosnące pogłoski o bańce AI skupionej w USA stanowią poważne zagrożenie dla Barclays. Choć katastrofa nie jest wcale pewna, istnieją sygnały ostrzegawcze związane z wysokimi nakładami inwestycyjnymi i niskim zwrotem z inwestycji.
Ostatni telefon?
Oto kolejny powód, dla którego Barclays wyróżnia się na tle banków notowanych na giełdzie FTSE 100: dywidendy. W porównaniu do innych banków, które ostatnio oferują rentowność przekraczającą 4%, rentowność Barclays wynosząca zaledwie 1,78% wygląda dość marnie.
Dlaczego tak jest? Ponieważ Barclays woli wykupy niż dywidendy. Oznacza to, że środki pieniężne nie są zwracane bezpośrednio akcjonariuszom, lecz wykorzystywane do wycofywania istniejących akcji z rynku w celu podwyższenia ich ceny. Ci, którzy szukają stałego strumienia dywidend, które podwajają się jako dochód pasywny, mogą szukać gdzie indziej.
Wracając więc do pytania: czy to ostatnie wezwanie na akcje Barclays poniżej 5 funtów?
Nikt nie może tego powiedzieć na pewno, ale biorąc pod uwagę duże rundy wykupów i ekspozycję banku na szybko rozwijającą się gospodarkę USA, nie byłbym zaskoczony. Spadki i korekty zawsze sprowadzają akcje wszystkich typów na ziemię, jednak sądzę, że akcje Barclays poniżej pięciu dolarów mogą w przyszłości nie być zbyt widoczne. Nazwałbym to kwestią wartą rozważenia.


