Tuesday, May 19, 2026

Czy zakup akcji Barclays jest nadal bezpieczny?

Koniecznie przeczytaj

Czy zakup akcji Barclays jest nadal bezpieczny?

Źródło obrazu: Getty Images

Akcje Barclays (LSE: BARC) mają się dobrze, jak to się mówi za Atlantykiem. W ciągu ostatniego roku wzrosły one o prawie 75%, a w ciągu pięciu lat o około 250%. Z wehikułem czasu byłby to pewny zakup. Niestety nie ma wehikułu czasu, a każdy bieg byków niesie ze sobą ryzyko. Czy dzisiaj jest to nadal świetny towar?

Podobnie jak wszystkie banki FTSE 100, Barclays od kilku lat cieszy się wzrostem stóp procentowych, co pozwoliło mu zwiększyć różnicę między tym, co płaci oszczędzającym, a tym, czym obciąża pożyczkobiorców. To śliska sztuczka, ale niezwykle opłacalna.

W przeciwieństwie do niektórych konkurentów Barclays podczas kryzysu finansowego kontynuował działalność w USA. Daje mu to teraz przewagę, umożliwiając czerpanie zysków z wysokomarżowych biznesów, takich jak bankowość inwestycyjna i zarządzanie majątkiem. Ma także większe możliwości rozwoju, szczególnie w Ameryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, podczas gdy korporacyjne usługi finansowe oferują dodatkowe i zdywersyfikowane źródła przychodów.

Gwiazda wzrostu FTSE 100

Większość banków działających w Wielkiej Brytanii, takich jak Lloyds Banking Group czy NatWest, nie ma takich możliwości. To powiedziawszy, ten międzynarodowy zasięg również zwiększa ryzyko. Amerykańskie organy regulacyjne mogą być surowe i nakładać wysokie kary, o czym Barclays wie aż za dobrze.

Najbardziej oczywistą przyczyną wzrostu cen akcji jest szybki wzrost zysków. Zyski wzrosły o 23% do 8,1 miliarda funtów w 2024 r. Barclays pragnie, aby akcjonariusze mogli cieszyć się częścią łupów, planując zwrot 10 miliardów funtów w latach 2024–2026, głównie w drodze wykupu akcji, ale także dywidend.

Wielu inwestorów, w tym ja, woli dywidendy. Lubię widzieć, jak pieniądze trafiają na moje konto handlowe. Jednakże wykupy własne zapewniają elastyczność, umożliwiając spółkom hojniejsze nagradzanie akcjonariuszy w dobrych latach, bez zmuszania ich do płatności, których utrzymanie mogłoby być trudne. Po ogłoszeniu niespodziewanego wykupu za 500 mln funtów w trzecim kwartale, Barclays przechodzi obecnie do ogłaszania kwartalnych ogłoszeń o wykupie. Wadą? Ostateczna stopa dywidendy wyniesie zaledwie 1,71%.

Zarząd również nie spoczywa na laurach, osiągając docelową rentowność brutto na poziomie 500 mln funtów do 2025 r. kwartalnie wcześniej.

Oczywiście, istnieje ryzyko. Bankowość charakteryzuje się ogromną konkurencyjnością, a Barclays stoi pod presją zarówno światowych gigantów, jak i prężnych rywali z branży fintech. Gospodarka światowa pozostaje niestabilna, a każde gwałtowne spowolnienie może pogorszyć jakość kredytów i podnieść wskaźniki niewypłacalności.

Ta akcja jest droższa.

Prawdziwym wyzwaniem jest utrzymanie dynamiki. Wskaźnik ceny do zysku wzrósł do 13,9, choć w 2025 r. spadnie do 11,8 i do 2026 r. już tylko 9,4.

Po dobrym roku dla FTSE 100 wydaje się, że prognozy brokerów uległy złagodzeniu. Barclays nie jest wyjątkiem. Roczna cena docelowa w ramach konsensusu wynosi nieco poniżej 523 pensów, co oznacza wzrost o nieco ponad 7% w porównaniu z obecnymi 492 pensami. To wynik daleki od zysków, jakie inwestorzy odnotowali w ciągu ostatniego roku.

Czy zatem akcje Barclays nadal są hitem? W krótkiej perspektywie powiedziałbym, że raczej nie. Obecna dynamika z pewnością będzie musiała osłabnąć. Jednak dla inwestorów myślących przyszłościowo moja odpowiedź brzmi: tak: akcje Barclays nadal wydają się warte rozważenia. Entuzjazm może nie pojawiać się w tak zawrotnym tempie, ale w dłuższej perspektywie akcjonariusze powinni zobaczyć znacznie więcej korzyści. A liczy się długoterminowość.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł