Źródło obrazu: Getty Images
Po osiągnięciu w listopadzie najwyższego od 10 lat poziomu 475,6 pensów, akcje Tesco (LSE: TSCO) spadły o prawie 11%. Od tego czasu jednak nastąpiła poprawa, rosnąc o 16% tylko w ostatnim miesiącu, czyli więcej niż jakikolwiek inny duży detalista notowany na giełdzie FTSE 100.
Sainsbury’s również miał umiarkowanie dobry początek roku, ale Marks & Spencer po dobrym początku pozostał w tyle. Co zatem dzieje się z Tesco? Przyjrzyjmy się bliżej.
Rozczarowujące wyniki świąt
Po pierwsze, świąteczna aktualizacja notowań Tesco z 8 stycznia była rozczarowująca. Gigant spożywczy odnotował wzrost sprzedaży w Wielkiej Brytanii w porównaniu z analogicznym okresem świąt Bożego Narodzenia o zaledwie 3,2% w okresie świąt Bożego Narodzenia, co oznacza brak prognoz dla miast i spowolnienie z 3,9% w trzecim kwartale. Za powolnym wzrostem kryły się jednak zaskakująco dobre wyniki. Udział w rynku wzrósł o 31 punktów bazowych do 29,4%, najwięcej od dekady, całoroczne zyski osiągnęły poziom blisko górnych prognoz, a sprzedaż internetowa wzrosła o 11,2%.
Tymczasem dostawy Whoosh wzrosły o 47%, a asortyment premium Finest wzrósł o 13%. Ale inwestorów to nie obchodziło. Akcje spadły tego dnia o 5%, ponieważ określenie „wystarczająco dobre” nie było w rzeczywistości wystarczająco dobre, po tym jak w 2025 r. wzrost o 27% spowodował, że wyceny poszybowały w górę.
Dla porównania Marks & Spencer osiągnął wyjątkowo dobre wyniki, a Sainsbury’s wzrósł o 1,3% przy wzroście sprzedaży o 5,2%.
Analitycy przypisali słabe wyniki Tesco przechodzeniu konsumentów do tańszych rywali, takich jak Aldi i Lidl. Zmusiło to firmę do stosowania głębszych rabatów, co obniżyło przychody pomimo stałych wolumenów sprzedaży.
Czy nadal jest to dobry stosunek jakości do ceny?
Tesco od dawna jest jednym z moich faworytów ze względu na stabilne i defensywne dochody. Jednak w związku z oczekiwanym wzrostem stóp procentowych w kwietniu perspektywy wzrostu na rok 2026 znajdują się pod presją. Firma ma już zadłużenie na kwotę ponad 10 miliardów funtów, a prognozuje się, że wzrost zysków w 2026 roku będzie ujemny -4,2%.
Jednak ta krótkoterminowa słabość nie zrujnowała długoterminowych perspektyw Tesco. Z udziałem w rynku wynoszącym 29,4% pozostaje największą siecią supermarketów w Wielkiej Brytanii, oferującą podstawowe produkty, które konsumenci kupują niezależnie od warunków ekonomicznych.
A jednak analitycy nie spodziewają się dużego wzrostu cen w 2026 r. Średnia 12-miesięczna cena docelowa wynosi około 478 pensów, nieco poniżej obecnej ceny. Dodatkowo rentowność na poziomie 3,5% jest nieco poniżej średniej, chociaż jest dobrze pokryta zyskami i przepływami pieniężnymi (i poparta doskonałymi wynikami).
Prognozy wskazują, że dywidenda wzrośnie o 4% do 14,2 pensów na akcję w 2026 r. i o 10% do 15,7 pensów w 2027 r. Oznacza to rentowność terminową na poziomie 3,8%, przy średnim wzroście na poziomie 7,89% w ciągu pięciu lat.
Oczekiwanie na coś
Ogólnie rzecz biorąc, sektor handlu detalicznego w Wielkiej Brytanii odnotowuje zauważalne oznaki poprawy pomimo nowych przeszkód podatkowych. Przykładem tego jest niedawne odbicie Tesco po 12 miesiącach wzrostu, w którym wyprzedziło ono M&S. Bez dywidend nie można mówić o wysokiej wycenie, M&S musi polegać na dobrych wynikach w roku finansowym 2026, aby utrzymać zainteresowanie inwestorów.
Ale Tesco nie jest jedyną spółką detaliczną z potencjałem w 2026 r. Dla poszukujących dywidendy rentowność Sainsbury’s wynosząca 4,3% wydaje się atrakcyjniejsza, za wyjątkiem mniejszego zasięgu i wolniejszego wzrostu.
Na tych, którzy szukają dużej wartości w sprzedaży detalicznej, może przekonać się terminowy wskaźnik ceny do zysku (P/E) JD Sports wynoszący 7,2. Chociaż borykający się z problemami gigant odzieży sportowej miał za sobą kilka trudnych lat, obecnie wygląda na niedrogi i gotowy na odbicie.
Mimo to, jeśli chodzi o solidną niezawodność, Tesco pozostaje jedną z moich najlepszych spółek, które rozważam ze względu na dochód defensywny.

