Źródło obrazu: Getty Images
Szukałem najlepszych akcji do kupienia na rok 2026 i teraz zastanawiam się czy już je mam. Firma, o której mowa, to gigant farmaceutyczny GSK (LSE: GSK), którego kupiłem 18 miesięcy temu.
Co zabawne, w tamtym czasie nie byłem aż tak entuzjastycznie nastawiony. Z pewnością nie uważałem, że były to wówczas najlepsze akcje w Wielkiej Brytanii, ponieważ od lat borykały się one z trudnościami. Co się zatem zmieniło?
Dlaczego wybrałem akcje GSK
Pierwotnie kupiłem firmę GSK, aby załatać lukę w mojej emeryturze osobistej, którą właśnie zainwestowałem (SIPP), którą właśnie utworzyłem, konsolidując kilka starych emerytur osobistych i firmowych. Nie miałem żadnego kontaktu z opieką zdrowotną, ale jej rywal branżowy, AstraZeneca, wydawał się zawyżony ze względu na znakomite wyniki. Z reguły skupiam się na nieprzychylnych akcjach, które są zazwyczaj tańsze, zapewniają wyższą stopę zwrotu i długoterminowy potencjał ożywienia. Zdecydowałem się więc na GSK.
Droga do wyzdrowienia może być pełna przeszkód i tak się stało. Szybko znalazłem się ze stratą 15%. Teraz znów jestem na minusie, ponieważ akcje odbiły się i myślę, że może jeszcze nastąpić wzrost.
W pierwszej dekadzie XXI wieku spółka GlaxoSmithKline (jak ją wówczas nazywano) była postrzegana jako solidny element portfela, oferujący niezawodny wzrost i dochód z dywidend. Inwestorzy zaczęli wówczas martwić się o portfolio leków tej firmy, obawiając się, że nie produkuje ona wystarczającej liczby nowych terapii, aby zastąpić poprzednie hity kinowe, które utraciły ochronę patentową.
Dywidenda na akcję została zamrożona na poziomie 80 pensów na osiem długich lat, podczas gdy dyrektor naczelna Emma Walmsley inwestowała swoje zyski w bardzo potrzebne badania i rozwój. Trudno kłócić się z logiką, ale osoby poszukujące dochodu nadal czują, że brakuje im środków. Następnie w 2022 roku dywidendę obniżono o prawie 28%, ustalając ją na poziomie 57,75 pensów, a wielu cierpliwych inwestorów straciło wiarę. Właśnie wtedy zanurkowałem.
Dywidendy i wzrost
Teraz nastroje wreszcie się zmieniają. Akcje wzrosły o około 20% w ciągu ostatnich trzech miesięcy i prawie 30% w ciągu 12 miesięcy. Dywidenda również powoli rośnie, chociaż końcowa stopa zwrotu wynosząca 3,38% jest nadal poniżej czasów świetności. Powinna jednak wzrosnąć: analitycy spodziewają się 3,61% za cały rok 2025 i 3,87% w 2026 r.
Pomimo niedawnego wzrostu wartość akcji nadal wydaje się przyzwoita. Broker Berenberg zauważył niedawno, że GSK notuje 10,3-krotność skorygowanych zysków za rok 2026, czyli poniżej średniej dla swoich europejskich odpowiedników wynoszącej 13,7.
Starzenie się społeczeństwa powinno napędzać popyt na leczenie, natomiast GSK pracowała nad złagodzeniem ryzyka taryfowego, przeznaczając 30 miliardów dolarów na produkcję badawczo-rozwojową w USA.
Oczywiście nadal istnieją obawy. Wprowadzanie nowych leków na rynek nie jest łatwe, nawet jeśli sztuczna inteligencja może przyspieszyć badania. Wiele zależy obecnie od wyników nowych leków, takich jak Blenrep i depemokimab.
Nie spodziewam się, że cena akcji GSK gwałtownie wzrośnie w 2026 r., ale myślę, że dla inwestorów chcących spojrzeć długoterminowo, warto to rozważyć. Może nie są to najlepsze akcje do kupienia, ponieważ na indeksie FTSE 100 panuje duża konkurencja, ale z pewnością zajmują wysokie miejsce na mojej liście.

