Saturday, March 28, 2026

Dominacja dolara wzmocniona przez światowy handel ropą naftową, ale wojna w Iranie może dać początek petrojuanowi w miarę osłabienia amerykańskiej tarczy bezpieczeństwa | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Ropa na Bliskim Wschodzie od dawna stanowi podporę statusu dolara amerykańskiego jako dominującej waluty w światowym handlu i rezerwach, ale według Deutsche Bank wojna prezydenta Donalda Trumpa z Iranem może otworzyć drzwi dla chińskiej waluty.

We wtorkowej notatce analitycy zauważyli, że początki obecnego reżimu „petrodolara” sięgają porozumienia osiągniętego w 1974 r., kiedy Arabia Saudyjska zgodziła się wyceniać swoją ropę naftową w dolarach, a nadwyżki inwestować w aktywa amerykańskie.

A ponieważ ropa naftowa stanowi podstawowy surowiec dla globalnej produkcji i transportu, łańcuchy dostaw mają naturalną motywację do dolaryzacji, dodaje notatka. W rzeczywistości ropa i gaz z Bliskiego Wschodu są wykorzystywane do produkcji produktów petrochemicznych, nawozów, a nawet helu, który jest niezbędny do produkcji chipów.

„Świat oszczędza w dolarach głównie dlatego, że płaci w dolarach” – stwierdził Deutsche Bank. „Można powiedzieć, że dominacja dolara w handlu transgranicznym opiera się na petrodolarze: ropa sprzedawana na całym świecie jest wyceniana i fakturowana w dolarach”.

W zamian za to, że Arabia Saudyjska zwróci swoje dolary Stanom Zjednoczonym, Waszyngton zapewnił królestwu bezpieczeństwo, co obejmowało także stacjonowanie wojsk w regionie, dostarczanie zaawansowanej broni i gwarantowanie swobodnej żeglugi w Cieśninie Ormuz.

Tę tarczę bezpieczeństwa można było zobaczyć w 1990 r., kiedy Saddam Husajn najechał Kuwejt i groził Arabii Saudyjskiej. Stany Zjednoczone utworzyły ogromną międzynarodową koalicję, aby szybko pokonać Irak i obniżyć ceny ropy.

Przejdźmy szybko do dnia dzisiejszego, a rola Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie wygląda zupełnie inaczej. Choć siły zbrojne Stanów Zjednoczonych i Izraela poważnie zdegradowały zdolności Iranu, reżim nadal zachowuje wystarczającą siłę bojową, aby selektywnie zamknąć Cieśninę Ormuz, chyba że oba kraje wynegocjują bezpieczne przejście i zapłacą w chińskich juanach.

Jednocześnie irańskie roje rakiet i dronów wyrządziły znaczne szkody amerykańskim samolotom, radarom i bazom, podczas gdy amerykańskie systemy obrony powietrznej nie zapewniły pełnej ochrony krytycznej infrastruktury energetycznej sojuszników z Zatoki Perskiej.

Ale nawet przed wojną w Iranie reżim petrodolara znajdował się pod presją, zauważył Deutsche Bank. Amerykańskie sankcje na rosyjską i irańską ropę stworzyły nielegalny handel zależny od innych walut, takich jak juan.

Arabia Saudyjska dołączyła również do projektu mBridge, inicjatywy banku centralnego w zakresie cyfrowej waluty pod przewodnictwem Chin, która przejmuje infrastrukturę płatności w dolarach.

„Obecny konflikt może ujawnić dalsze linie podziału, rzucając wyzwanie amerykańskiemu parasolowi bezpieczeństwa w zakresie infrastruktury Zatoki Perskiej i bezpieczeństwu morskiemu w kontekście światowego handlu ropą naftową” – ostrzegają analitycy.

Żołnierze amerykańscy idą do swoich koszar po wylądowaniu w saudyjskiej bazie lotniczej w Dhahran 21 sierpnia 1990 r.

GERARD FOUET/AFP za pośrednictwem Getty Images

Dopóki Stany Zjednoczone nie będą w stanie zneutralizować salw Iranu, Zatoka Perska będzie nadal atakowana. Nie tylko dostawy ropy są zablokowane w Zatoce Perskiej, ale produkcja została drastycznie ograniczona, ponieważ dostawy nie mają dokąd pójść.

Wysiłki państw Zatoki Perskiej mające na celu odejście od ropy naftowej i przekształcenie się w międzynarodowe centra finansowe i turystyczne również są zagrożone w obliczu irańskiego bombardowania.

„Szkody dla gospodarek Zatoki Perskiej mogą zachęcić do ograniczenia oszczędności w aktywach zagranicznych” – stwierdził Deutsche Bank. „W tym kontekście należy uważnie śledzić doniesienia o możliwości zezwolenia na przepływ statków przez Cieśninę Ormuz w zamian za płatności za ropę naftową w juanach. Konflikt można zapamiętać jako kluczowy katalizator erozji dominacji petrodolara i początków petrojuana”.

Jakakolwiek utrata „niezwykłego przywileju” dolara odbiłaby się także na innych obszarach globalnych finansów, w tym na rynku obligacji. Ze względu na status dolara jako światowej waluty rezerwowej rząd federalny od dawna może emitować dług po niższym oprocentowaniu, niż pozwoliliby na to inwestorzy.

Oczywiście, pesymistom dolarowym zawsze okazywało się, że się mylą, a podczas wojny w Iranie dolar umocnił się w stosunku do innych głównych walut.

Istnieje jednak jeszcze większe potencjalne zagrożenie dla dominacji dolara niż chińska waluta: trwałe odejście od ropy i gazu będącego przedmiotem światowego handlu.

W obliczu gwałtownie rosnących cen energii kraje azjatyckie, które w dużym stopniu zależą od dostaw z Bliskiego Wschodu, mają trudności z racjonowaniem ropy i gazu, przechodząc jednocześnie na węgiel, energię jądrową i odnawialne źródła energii.

Popyt na pojazdy elektryczne również rośnie na całym świecie, a Deutsche Bank twierdzi, że kluczowe będzie podążanie za opcjami energetycznymi na Globalnym Południu, w Europie i Azji Północnej.

„Odejście od ropy może być równie potężne, jak presja na jej wycenę w innych walutach” – dodał. „Świat, który stanie się bardziej samowystarczalny pod względem obronności i energii, mógłby być także światem z mniejszymi rezerwami dolarowymi”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł