Stany Zjednoczone mogą w nadchodzących tygodniach nadal „niszczyć” Iran militarnie (jak wielokrotnie groził prezydent Trump), ale prawdopodobieństwo, że Iran utrzyma pewną kontrolę nad przepływami energii przez wąskie gardło w Cieśninie Ormuz, rośnie z dnia na dzień i może ostatecznie oznaczać „wielkie zwycięstwo” w wojnie.
To potencjalne zwycięstwo Iranu oraz jego sojuszników, Rosji i Chin, w dłuższej perspektywie spowodowałoby wyższe ceny ropy i gazu (oraz wyższą inflację), pozostawiając świat w zauważalnie gorszej sytuacji niż przed rozpoczęciem wojny przez Stany Zjednoczone i Izrael, powiedzieli „Fortune” eksperci ds. energii i geopolityki.
„Przejęcie cieśniny i kontrolowanie przez nią ruchu – nawet jeśli ta kontrola jest niedoskonała – to ogromne zwycięstwo reżimu, który nie może świętować żadnych sukcesów poza przetrwaniem” – powiedział Matt Reed, wiceprezes firmy konsultingowej Foreign Reports zajmującej się kwestiami geopolitycznymi i energetycznymi. „Iran jest przekonany, że sprawuje pewną kontrolę i będzie nalegał na pobieranie opłat drogowych, aby legitymizować swoją rolę i płacić za powojenną odbudowę”.
Alternatywą dla Stanów Zjednoczonych jest nasilenie presji militarnej (w tym wysłanie wojsk na ląd) lub wydłużenie się obecnego impasu. Trump powiedział, że ataki będą nasilać się przez dwa lub trzy tygodnie, ale mówi też innym krajom, że powinny zdobyć własną ropę i że Stany Zjednoczone nie muszą kontrolować cieśniny.
Iran już wybiera zwycięzców i przegranych w dziedzinie energii, zezwalając niewielkiej liczbie dostaw na podróż do Chin, Wietnamu, Malezji i Filipin (grupa obejmująca najbardziej potrzebujące kraje azjatyckie), ale dostawy te są negocjowane indywidualnie. Według S&P Global Commodities at Sea całkowity ruch statków z Zatoki Perskiej w marcu spadł do zaledwie 5% poziomu z lutego, a w kwietniu wolumen wzrósł jak dotąd jedynie nieznacznie.
„Gospodarka na całym świecie się załamie, jeśli potrwa to zbyt długo. Już zaczynają pojawiać się pęknięcia” – powiedział Reed. „Wszyscy stracą, jeśli Iran utrzyma kontrolę nad cieśniną znacznie dłużej, ponieważ ceny ropy i innych towarów wzrosną do nieznośnego poziomu”. Jedynym sposobem na uniknięcie takiego rezultatu, powiedział, jest stosunkowo szybkie osiągnięcie całkowitego zwycięstwa Stanów Zjednoczonych lub porozumienia pokojowego z Iranem.
Zmieniające się potoki ruchu
Większość z nielicznych szczęśliwców tankowców opuszczających cieśninę płynie trasą w pobliżu irańskiego wybrzeża, po uiszczeniu opłaty wynoszącej do 2 milionów dolarów za statek. Mała grupa zaczęła zbliżać się do wybrzeża Omanu 2 kwietnia, co mogło spowodować niewielki wzrost ruchu. Jednak około 400 dużych tankowców do przewozu ropy i gazu utknęło w Zatoce Perskiej, nie licząc mniejszych statków i kontenerowców, powiedział Rohit Rathod, starszy analityk w firmie Vortexa zajmującej się śledzeniem ładunków.
Każdego dnia przez cieśninę przepływa zazwyczaj około 135 statków przewożących około 20% światowej ropy, skroplonego gazu ziemnego, nawozów rolniczych i produktów petrochemicznych. Rathod powiedział, że liczba tranzytów jest obecnie jednocyfrowa. Ceny referencyjne kontraktów terminowych na ropę naftową wynoszą blisko 110 dolarów za baryłkę, a wiele fizycznych baryłek spot kosztuje powyżej 140 dolarów.
„Jeśli (narody i przewoźnicy) chcą, aby ich statki przepływały przez tę granicę bez przeszkód, będą musiały mieć jakiś kanał komunikacji z Irańczykami” – powiedział Rathod. „I myślę, że (Iran) będzie w dalszym ciągu próbował powodować problemy z niektórymi tankowcami powiązanymi z Zachodem, przewożącymi ładunki kierowane do Stanów Zjednoczonych lub Europy”.
Tymczasem Rosja sprzedaje więcej ropy po znacznie wyższych cenach niż przed wojną, co przynosi nieoczekiwany zysk. Chiny, które importują więcej ropy z Bliskiego Wschodu niż ktokolwiek inny, są na razie bezpieczne dzięki swoim największym na świecie zasobom. Rozwijające się kraje azjatyckie najbardziej ucierpiały na skutek wstrząsów podażowych, a obecnie w Europie pojawiają się coraz większe oznaki niedoborów energii. Średnia detaliczna cena benzyny w Stanach Zjednoczonych wzrosła powyżej 4,10 dolara za galon, ale jest tania w porównaniu z resztą świata.
Eksperci twierdzą, że nawet w najlepszym przypadku, gdy wkrótce zostanie zawarty rozejm lub porozumienie pokojowe, przepływ ruchu nie powróci do normy przed połową lata. I ten przepływ nie zastąpi setek milionów baryłek utraconych w międzyczasie. Ceny mogą pozostać wysokie przez lata.
Na razie konflikt zbrojny się nasila. 3 kwietnia zestrzelono amerykański samolot myśliwski; W Kuwejcie irańskie ataki dronów uszkodziły rafinerię ropy naftowej, zakład odsalania wody i elektrownię. Do chwili obecnej szacunkowo 3000 osób zginęło w Iranie oraz w wyniku izraelskich ataków w Libanie, gdzie jego celem jest Hezbollah, sprzymierzona z Iranem milicja.
„Nawet gdyby wojna miała się dzisiaj zakończyć, katastrofa ta będzie trwała do czasu, aż Iran uzyska pewne ustępstwa od wszystkich swoich sąsiadów z osobna” – powiedział Samir Madani, współzałożyciel TankerTrackers.com. Argumentował, że szersze porozumienie pokojowe jest mało prawdopodobne ze względu na „indywidualne skargi” wobec każdego sąsiada: Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, Kuwejtu, Iraku i Bahrajnu.
„Będą chcieli wywrzeć presję na te kraje, aby zakończyły stosunki ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedziała Madani.
Retoryka i rzeczywistość
Przemówienie Trumpa wygłoszone 1 kwietnia w godzinach największej oglądalności nie było zbyt jasne, ponieważ obiecał zakończenie operacji po „dwóch lub trzech tygodniach” bombardowania Iranu „powrotem do epoki kamienia łupanego, gdzie ich miejsce”.
Jednocześnie powiedział, że inne kraje powinny „pójść do cieśniny i po prostu ją przyjąć”, argumentując, że „kiedy ten konflikt się zakończy, cieśnina otworzy się w sposób naturalny”.
Zgodnie z oczekiwaniami, gdy mówił, ceny ropy wzrosły. „Wydaje się to optymistyczne” – odpowiedział następnego ranka analityk Piper Sandler. „Prawdopodobnie najlepszym wyjaśnieniem jest to: Trump nie wie, co zrobi”.
Trump wyznaczył, już przesunięty, termin 6 kwietnia, w którym Iran ma osiągnąć porozumienie pokojowe lub zbombardować swoją infrastrukturę energetyczną.
W rzeczywistości niekonsekwencja Trumpa utrzymuje się w mediach społecznościowych od czasu jego przemówienia. Po stwierdzeniu, że Stany Zjednoczone nie muszą zajmować cieśniny, 3 kwietnia napisał: „Mając trochę więcej czasu, możemy z łatwością otworzyć cieśninę HORMUZ, WYDOBYĆ ropę i zbić fortunę”.
Założenie pozostawienia kontroli nad cieśniną w rękach sojuszników Stanów Zjednoczonych i Iranu to „naprawdę zły pomysł” – stwierdził synoptyk ropy Dan Pickering, założyciel firmy badawczo-konsultingowej Pickering Energy Partners.
„Efekty irańskiej kontroli nad Cieśniną Ormuz są naprawdę złe” – powiedział Pickering.
Jeśli Stany Zjednoczone się wycofają, a Iran utrzyma pewną kontrolę, wówczas prawdopodobnie nadejdzie „okres względnego spokoju”, podczas którego ceny spadną, powiedział Pickering. Jednak prawie na pewno pozostaną one podwyższone w stosunku do poziomów z lutego ze względu na zwiększone napięcia geopolityczne, problemy w łańcuchach dostaw i wyższe składki za ryzyko w przypadku ubezpieczenia tankowców, powiedział.
Sytuacja ta stworzyłaby niezrównoważoną równowagę, w której Izrael i wszyscy sąsiedzi Iranu z Zatoki Perskiej byliby zdenerwowani faktem, że Stany Zjednoczone przekazały Iranowi jakąkolwiek kontrolę i stanęli w obliczu groźby wymuszenia ze strony reżimu irańskiego. Pickering powiedział, że to tylko kwestia czasu, zanim Iran lub jego sojusznicy, Houthi lub Hezbollah, ponownie podejmą działania.
„Prawdopodobnie będziemy mieli strukturalnie wyższe ceny ropy w ciągu najbliższych dwóch do pięciu lat” – powiedział Pickering. „Myślę, że Iran wygra w tej sytuacji. Myślę, że przegranymi są konsumenci na całym świecie, ponieważ ceny będą wyższe”.

