
Źródło obrazu: Getty Images
Podejmując decyzję o zakupie akcji, wielu inwestorów w naturalny sposób skłania się ku tym największym i najbardziej oczywistym. Istnieje jednak wiele potencjalnie lukratywnych możliwości, które kryją się w mniej zbadanych częściach rynku.
Oto dwie niedoceniane brytyjskie akcje, które moim zdaniem warto sprawdzić już teraz! – do lutego.
Infrastruktura jako usługa
Zacznijmy od Beeks Financial Cloud (LSE:BKS). Ta spółka notowana na giełdzie AIM, której kapitalizacja rynkowa wynosi około 150 milionów funtów, zapewnia szybką infrastrukturę przetwarzania w chmurze o małych opóźnieniach dla rynków finansowych.
Zbudowała sieć centrów danych w największych centrach finansowych świata, umożliwiając szybki i bezpieczny handel bankom, brokerom i podmiotom zarządzającym aktywami.
Beeks do swoich klientów zalicza już giełdy meksykańskie, australijskie i Johannesburga, a także Krakena w przestrzeni kryptograficznej. Ma wieloletnie kontrakty z sześcioma z 30 największych giełd na świecie.
Przychody wzrosły z niecałych 10 mln funtów do 36,6 mln funtów w ciągu pięciu lat. Oczekuje się, że w roku finansowym 26, który zakończy się w czerwcu, przychody przekroczą 40 milionów funtów, a zyski zostaną podwojone.
Ponieważ firma Beeks w dużej mierze rozbudowała swoją globalną infrastrukturę sieciową, dodawanie nowych klientów kosztuje bardzo niewiele. W rezultacie oczekuję, że spółka będzie nadal rosła w przyzwoitym tempie wraz ze wzrostem dźwigni operacyjnej.
Zarząd widzi przed sobą znaczną ścieżkę wzrostu, biorąc pod uwagę większą liczbę głównych giełd i instytucji w procesie sprzedaży.
Chmura finansowa Beeks
Wskaźnik wzrostu ceny do zysków (PEG) wynosi w tym przypadku 0,8, czyli poniżej wartości odniesienia wynoszącej 1, której zwykle oczekują inwestorzy. Dlatego wydaje się, że jest to atrakcyjny punkt wejścia do rozważenia dla inwestorów rozwijających się.
Przy spadku ceny akcji o 19% od października, średnia 12-miesięczna cena docelowa wśród analityków jest obecnie o około 54% wyższa. Nie oznacza to oczywiście, że kiedykolwiek osiągnie tę cenę, ale warto zauważyć rozłączenie.
Płatności lokalne
Następna w kolejce jest Boku (LSE:BOKU), szybko rozwijająca się fintech, która pozwala ludziom szybko płacić za towary i usługi za pośrednictwem telefonu (cyfrowy portfel, rachunek telefoniczny itp.).
W szczególności odnotowuje szybki wzrost wykorzystania rozwiązań łączonych, które umożliwiają sprzedawcom takim jak Amazon, Netflix i Spotify współpracę z operatorami telekomunikacyjnymi w celu oferowania ofert łączonych. W pierwszym półroczu 2025 roku przychody pakietowe wzrosły o 70% rok do roku.
Prawie 60% przychodów pochodzi z regionu Azji i Pacyfiku, gdzie coraz większą popularnością cieszą się płatności cyfrowe wśród osób nieposiadających konta bankowego. Zapewnia to znaczącą długoterminową szansę dla koordynatorów takich jak Boku, który również odnotowuje silny wzrost płatności między kontami.
Firma jest rentowna, a analitycy spodziewają się w tym roku zysku netto na poziomie 34 mln dolarów przy przychodach na poziomie 153 mln dolarów. Niedawno zarząd zatwierdził program odkupu do 5% akcji.
Ryzyko i nagroda
Nie trzeba dodawać, że istnieje ryzyko. Beeks to mała firma, której obecna marża operacyjna wynosi zaledwie 7,5%. W związku z tym wszelkie niepowodzenia lub utrata kluczowego kontraktu mogą poważnie wpłynąć na jego rentowność.
Tymczasem Boku wkracza głębiej w płatności lokalne, zwiększając ryzyko regulacyjne. Na przykład zmiana lokalnego ustawodawstwa na szybko rozwijającym się rynku może nagle zwiększyć koszty prowadzenia działalności na tym rynku.
Inwestorzy powinni zawsze rozważyć ryzyko i potencjalne korzyści. Jednak moim zdaniem te dwie niedostrzegalne brytyjskie spółki stanowią możliwości warte dalszego zbadania.


