Źródło obrazu: Getty Images
Nike (NYSE:NKE) to jedna z najbardziej rozczarowujących spółek z indeksu S&P 500 w ostatnich latach. Od końca 2021 roku spadł o 65%, a wskaźnik wzrósł o ponad 50%.
Jednak jedna osoba uważa, że sprzedaż w Nike poszła za daleko. To dyrektor generalny Apple Tim Cook, który jest także niezależnym dyrektorem w zarządzie giganta odzieży sportowej.
Z dokumentów urzędowych wynika, że kupił 50 000 akcji, co równa się kosztowi nieco poniżej 3 milionów dolarów. Cook rzadko kupuje akcje Nike na otwartym rynku, dlatego jest to wyraźny wotum zaufania dla wysiłków firmy na rzecz poprawy sytuacji.
Czy w tym roku Nike nadal traci 18%, czy ty też powinieneś kupować akcje?
Dlaczego inwestorzy nieufnie patrzą na akcje?
Nike stoi przed prawdopodobnie najtrudniejszą erą konkurencyjności od dziesięcioleci. W kluczowej kategorii, czyli bieganiu, musiała stawić czoła zakłóceniom ze strony innowacyjnych marek, takich jak Hoka i On Running.
W Chinach Anta Sports jest obecnie niekwestionowanym liderem rynku, wyprzedzając światowych gigantów, takich jak Nike i Adidas. Pokolenie Z i chińscy milenialsi coraz częściej preferują krajowe marki, które celebrują swoje dziedzictwo poprzez nowoczesne projekty.
Znajduje to odzwierciedlenie w najnowszych wynikach Nike za drugi kwartał roku obrotowego 2026. Przychody na rynku Wielkich Chin spadły o 17% rok do roku, do 1,42 miliarda dolarów. Chiny były kiedyś postrzegane jako ogromny rynek wzrostu dla Nike, co wystraszyło inwestorów.
Tymczasem marża brutto firmy spadła o 300 punktów bazowych do 40,6%, głównie ze względu na wpływ wyższych ceł. Nike produkuje w Azji Południowo-Wschodniej i mocno odczuwa skutki polityki handlowej prezydenta Trumpa. Zarząd spodziewa się, że cła będą kosztować go w tym roku finansowym 1,5 miliarda dolarów.
Wreszcie boryka się z trudnościami marka Converse, której sprzedaż spadła o 30% do 300 milionów dolarów. Nastąpiło to po spadku o 27% w pierwszym kwartale fiskalnym.
Dyrektor naczelny Elliott Hill powiedział, że firma jest „w połowie naszego powrotu”. Stwierdził jednak, że nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału.
Zysk na akcję spadł o 30% w ciągu pierwszych sześciu miesięcy roku obrotowego.
Potencjał regeneracji
Najwyraźniej Nike nie jest już marką obowiązkową dla młodych konsumentów, jaką była kiedyś. Ale wcale nie jest to „niefajne”, a jej udział w ogromnym światowym rynku odzieży sportowej nadal wynosi około 14% (wzrost z około 17% w 2022 r.).
Na głównym rynku w Ameryce Północnej sytuacja wygląda bardziej stabilnie, a przychody w trzecim kwartale wzrosły o 9% do 5,63 miliarda dolarów.
Firma ponownie skupia się również na innowacjach, publikując w listopadzie swój najlepszy Czarny Piątek na stronie Nike. Kierownictwo nadal postrzega Chiny jako rynek długoterminowego wzrostu, pomimo poważnych wyzwań, przed którymi obecnie stoi.
Dlatego uważam, że akcje Nike są mocnym pretendentem do ożywienia w nadchodzących latach. Mój problem polega na tym, że akcje przy 38-krotności zysków z transakcji forward nadal wyglądają na dość drogie, podczas gdy stopa dywidendy na poziomie 2,7% nie jest już tak atrakcyjna.
Biorąc pod uwagę wysoką wycenę oraz presję ceł i słabą sprzedaż w Chinach, nie mam zbyt dużej ochoty inwestować.
Myślę, że JD Sports Fashion może być lepszą opcją do rozważenia. Nike odpowiada za około 45% sprzedaży JD, więc firma mocno ucierpiała z powodu słabej sprzedaży. Ten problem może trwać przez jakiś czas.
Jednak spadek ceny akcji o 50% od stycznia 2024 r. sprawia, że akcje wydają mi się absurdalnie tanie, przy zaledwie 6,6-krotności zysków z przyszłości.
Jakakolwiek pomyślna zmiana sytuacji w Nike prawdopodobnie znalazłaby odzwierciedlenie w wyższej cenie akcji JD Sports.

