Tuesday, May 19, 2026

Dyrektor generalny firmy z branży opieki zdrowotnej o wartości 2 miliardów dolarów poczuł się bogaty dopiero po spłacie pożyczek studenckich o wartości 100 000 dolarów, ale ta radość „zniknęła” w niecałe 3 dni | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Dyrektor generalny firmy z branży opieki zdrowotnej o wartości 2 miliardów dolarów poczuł się bogaty dopiero po spłacie pożyczek studenckich o wartości 100 000 dolarów, ale ta radość „zniknęła” w niecałe 3 dni | Fortuna

Kiedy wyobrażamy sobie dyrektora generalnego wielomiliardowej firmy, łatwo paść ofiarą stereotypów: zadbany biznesmen ubrany w markowe ciuchy, podróżujący odrzutowcem z jednego międzynarodowego spotkania na drugie z zespołem asystentów na pokładzie. Jednak nie wszyscy przedsiębiorcy cieszą się łupami ze swojego sukcesu, prowadząc ostentacyjny styl życia; niektórzy są po prostu wdzięczni, że mogą spłacić kredyty studenckie.

W ciągu swojej 20-letniej kariery seryjny przedsiębiorca Sami Inkinen założył i rozwinął trzy różne firmy, w tym dwa jednorożce. Chociaż dyrektor generalny Virta Health zgromadził majątek dzięki sukcesowi swojej firmy, nie przejmuje się swoją wartością netto. W rzeczywistości Inkinen uważał się za bogatego dopiero wtedy, gdy był w stanie spłacić 100 000 dolarów długu studenckiego, który wypalał dziurę na jego koncie bankowym.

„Był taki czas w moim życiu, kiedy czułem się bogaty. Potem już nigdy nie myślałem o pieniądzach” – Inkinen mówi Fortune. W 2008 roku, trzy lata po tym, jak Inkinen był współzałożycielem firmy Trulia zajmującej się poszukiwaniem nieruchomości, sprzedał pakiet akcji dodatkowych o wartości 500 000 dolarów przed opodatkowaniem. „Miałem wystarczająco dużo pieniędzy, aby spłacić cały dług studencki. Mogłem kupić, co chciałem, a zakup roweru i wyposażenie mojego małego mieszkania w San Francisco były bardzo drogie”.

Przedsiębiorca-imigrant po raz pierwszy wkroczył do świata biznesu wraz z firmą Matchem zajmującą się oprogramowaniem mobilnym w 2000 roku, gdy jeszcze mieszkał w Finlandii. Po dwóch i pół roku jako współzałożyciel i wiceprezes ds. rozwoju biznesu Inkinen sprzedał organizację za kilka milionów dolarów i porzucił życie w Europie, aby udać się do Stanów Zjednoczonych.

Przedsiębiorca z pokolenia X uczestniczył w programie MBA na Uniwersytecie Stanforda, który ukończył w 2005 r., uzyskując stopień naukowy w dziedzinie biznesu i zadłużenie studenckie w wysokości 100 000 dolarów. Gigant konsultingowy McKinsey złożył mu sześciocyfrową ofertę pracy plus 10 000 dolarów premii za podpisanie umowy. Dla Inkinena była to szansa na szybką spłatę kredytów, jednak ją zmarnował i wrócił do przedsiębiorczości.

W ciągu następnej dekady przedsiębiorca pomógł uczynić Trulię podstawą branży, zanim Zillow przejął ją w 2015 r. za ogromną kwotę 3,5 miliarda dolarów. Teraz, po 11 latach swojej trzeciej kadencji jako założyciel, Inkinen pełni funkcję dyrektora generalnego wartej 2 miliardy dolarów firmy z branży opieki zdrowotnej Virta Health. Twoje pożyczki studenckie zostaną spłacone, rachunki pokryte, a Twój dom będzie w pełni umeblowany.

Inkinen zawsze będzie pamiętał podekscytowanie związane z bezpieczeństwem finansowym, jakie odczuwał w 2008 r., ale zastrzega, że ​​było ono krótkotrwałe. Kierowanie się pieniędzmi nie leży w jego naturze – mówi dyrektor.

„To poczucie, że pieniądze dają szczęście, zniknęło w niecałe dwa, trzy dni. Pomyślałem: «No cóż, dobrze jest nie mieć długów»” – wyjaśnia Inkinen. „Pieniądze nie poprawią mojego życia ani go nie zrujnują, ani nie przyniosą mi szczęścia”.

Prezes jest „zadowolony z bardzo małych rzeczy” i nie myśli o pieniądzach

Wielu może drwić z poglądu, że pieniądze szczęścia nie dają, ale dla Inkinena tak naprawdę zależy mu na dobrej jakości życia.

Dorastając w Finlandii, miał na wyciągnięcie ręki całą litanię usług socjalnych. System opieki zdrowotnej w kraju jest w dużej mierze bezpłatny i finansowany z publicznych podatków; a wszystkie poziomy edukacji, od szkoły podstawowej po uniwersytet, są dla uczniów bezpłatne. Być może między innymi dlatego Finlandia niezmiennie plasuje się w czołówce najszczęśliwszych krajów na świecie, zajmując w ubiegłym roku pierwsze miejsce. Inkinen twierdzi, że kultura ta zaszczepiła skłonność do niematerialnego szczęścia.

„Osobiście nigdy nie kierowały mną pieniądze (ponieważ) w Finlandii (mamy) bezpłatną edukację i opiekę zdrowotną. Zawsze czułem, że mam wszystko, czego potrzebowałem. Cieszyłem się z bardzo niewielu rzeczy” – mówi dyrektor generalny Virta Health. „Zawsze czułem, że mam dość. Miałem 37 lat, kiedy kupiłem swój pierwszy samochód. Nie myślałem: «Och, mogę kupić najfajniejszy samochód i jeździć w kółko»”.

Jego sposób myślenia nie zmienił się, gdy na jego konto bankowe wpłynęły setki tysięcy dolarów. Nie ma znaczenia, czy osiągniesz ogromne zyski sprzedając swoje akcje, czy odniesiesz sukces i otworzysz nowojorską giełdę. Inkinen zawsze ma na oku nagrodę: rozwój jako czołowy zawodnik w Dolinie Krzemowej.

„To nie było coś w stylu: «Och, już sprzedane, teraz wszystko się zmienia». Pieniądze i jedyny dzwonek, który zadzwonił podczas pierwszej oferty publicznej, były dla mnie niczym” – kontynuuje Inkinen. „Na szczęście miałam doświadczenie, że jednym czekiem mogę spłacić studencki dług. A potem już tak naprawdę nie myślałam o pieniądzach”.

Liderzy biznesu, którzy wierzą, że pieniądze szczęścia nie dają

Bogactwo zapewnia wiele komfortu; Ultrabogaci nie muszą się martwić o płacenie czynszu, oszczędzanie na emeryturę czy spłatę długów za naukę. Szczęście osiąga jednak szczyt po pewnym momencie, który eksperci szacują na około 500 000 dolarów rocznego dochodu. A założyciele, którzy uniknęli tragicznych sytuacji finansowych i wyszli zwycięsko, robią, co do nich należy.

Ikona inwestowania w Shark Tank Barbara Corcoran przyznała, że ​​stare powiedzenie, że „pieniądze szczęścia nie dają” jest w rzeczywistości prawdziwe. Biznesmenka, która sprzedała swoją firmę zajmującą się nieruchomościami Corcoran Group za 66 milionów dolarów, stwierdziła, że ​​jest doskonale przygotowana do rozmowy na ten temat: „Wiem, bo byłam biedna. I byłam bogata. A byłam gdzieś pomiędzy. Mogę więc rozmawiać z obydwoma”.

„Zaczynasz się zastanawiać, co za pieniądze później kupisz” – Corcoran powiedział CNBC w 2023 r. „Nie jestem dziś szczęśliwszy niż wtedy, gdy byłem bardzo biedny. Czy myślisz, że coś by się zmieniło? Nie, nadal czuję się niepewnie w związku z tymi samymi rzeczami. Wciąż denerwuję się tymi samymi rzeczami”.

Podobnie legenda inwestowania Warren Buffett może być wart 146 miliardów dolarów, ale jego nawyki wydawania pieniędzy nie są tak oburzające, jak kwota na jego koncie bankowym. Wiadomo, że Wyrocznia z Omaha nadal mieszka w tym samym skromnym domu w Nebrasce, który kupił za 31 500 dolarów w 1958 roku; Buffett zamiast bardziej sportowej opcji jeździł także po mieście 20-letnim samochodem. Były dyrektor generalny Berkshire Hathaway odcinał kupony i zawiózł swoich rówieśników-miliarderów do McDonald’s, siedząc na szczycie wielopokoleniowej fortuny.

„Nie sądzę, że poziom życia jest równy kosztom życia powyżej pewnego poziomu” – powiedział Buffett na zgromadzeniu akcjonariuszy Berkshire Hathaway w 2014 r. „Moje życie nie byłoby szczęśliwsze… byłoby gorzej, gdybym miał sześć lub osiem domów lub mnóstwo różnych rzeczy, które mógłbym mieć. To po prostu nie ma ze sobą korelacji”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł