Jeśli sprzedaż Riviana może być jakąkolwiek wskazówką, posiadanie pojazdu elektrycznego nie jest kwestią aż tak stronniczą, pomimo wycofywania przez prezydenta Donalda Trumpa mandatów, zachęt i celów dotyczących pojazdów elektrycznych.
We wtorek na konferencji Fortune Brainstorm AI w San Francisco dyrektor generalny Rivian, RJ Scaringe, stwierdził, że błędne jest przekonanie, że elektryfikacja jest upolityczniona, i wyjaśnił, że większość klientów kupuje produkt w oparciu o to, jak odpowiada on ich potrzebom, a nie ideologii. Pytania, które kupujący samochody zadają, są takie same, niezależnie od tego, czy kupują samochód z silnikiem spalinowym, czy z akumulatorem: „Czy jest ekscytujący? Czy produkt Cię przyciąga? Czy przemawia do Ciebie? Czy pozycja marki odpowiada Ci? Czy funkcje odpowiadają Twoim potrzebom?”
Kupno pojazdu elektrycznego było kiedyś oznaką lewicowej polityki, ale polityka uległa zamęcie, gdy dyrektor generalny Tesli Elon Musk został głównym darczyńcą Partii Republikańskiej i bliskim doradcą Trumpa. To przyciągnęło do Tesli kilku nowych klientów i zniechęciło wielu postępowych nabywców pojazdów elektrycznych, a wielu obecnych właścicieli umieściło naklejki na zderzakach swoich Tesli, wyjaśniając, że kupili samochody przed skrętem w prawo Muska. Trump i Musk wdali się później w zaskakujący spór publiczny, częściowo dotyczący zniesienia przez administrację ulg podatkowych na pojazdy elektryczne i energię słoneczną.
Scaringe powiedział jednak, że założył Rivian z długoterminową wizją, niezależną od jakichkolwiek ram politycznych i skłonności politycznych. Nalegał również, że jeśli Amerykanie będą mieli więcej opcji w zakresie pojazdów elektrycznych, sprzedaż będzie kontynuowana. Obecnie Tesla dominuje w kluczowym segmencie rynku: pojazdach elektrycznych w przedziale cenowym 50 000 dolarów. Nadchodzący średniej wielkości SUV Rivian R2 będzie stanowić nową opcję na tym rynku, z ceną początkową wynoszącą 45 000 dolarów w porównaniu z 70 000 dolarów za R1.
Scaringe powiedział, że za dziesięć lat spodziewa się (i wierzy), że liczba pojazdów elektrycznych w USA będzie znacznie wyższa niż obecnie we wszystkich przypadkach, wyjaśniając, że główne ograniczenie nie leży po stronie popytu. Jest raczej po stronie podaży, która cierpi na „uderzający brak opcji”, zwłaszcza w porównaniu z Europą i Chinami, dodał. Opcje pojazdów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych są ograniczone faktem, że chińskie marki są wyłączone z rynku.
Większe opcje dla nabywców pojazdów elektrycznych w USA prawdopodobnie stworzyłyby większą konkurencję dla Riviana i rzeczywiście zalew tanich chińskich pojazdów elektrycznych na inne rynki samochodowe wywołał reakcję, a kraje takie jak Kanada nałożyły na nie wysokie cła. Wydaje się jednak, że Scaringe postrzega zwiększoną konkurencję jako pozytywną dla całego rynku.
„Myślę, że istnienie opcji pomoże zwiększyć penetrację i faktycznie stworzy wyjątkowe możliwości w Stanach Zjednoczonych” – powiedział.

