Bill McDermott nie ukrywał nagłówka.
Bezrobocie wśród nowych absolwentów szkół wyższych „może z łatwością sięgnąć połowy lat 30. w ciągu najbliższych dwóch lat”, ponieważ agenci sztucznej inteligencji przejmą prace na poziomie podstawowym, od których młodzi profesjonaliści tradycyjnie polegali przy rozpoczynaniu kariery, powiedział w piątek 13 marca CNBC dyrektor generalny ServiceNow (NOW).
Byłby to skok około sześciokrotny w stosunku do dzisiejszego stanu rzeczy. Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku oszacował, że stopa bezrobocia wśród absolwentów szkół wyższych na koniec 2025 r. wyniesie około 5,7%.
Jeszcze bardziej alarmujący był wskaźnik niepełnego zatrudnienia: 42,5%, najwyższy poziom od 2020 r.
„Dużo pracy wykonają agenci” – powiedział McDermott w programie „Squawk on the Street”. „Dlatego wyzwaniem dla młodych ludzi będzie wyróżnienie się w środowisku korporacyjnym”.
Zagrożenie AI dla pracy na poziomie podstawowym nie jest odległym ostrzeżeniem
McDermott nie mówił o hipotezach. Twoja własna firma to Dowód A.
Usługa ServiceNow wyeliminowała już 90% przypadków użycia obsługi klienta, które kiedyś wymagały obecności pracowników. Firmy korzystające z platformy mogą utrzymać tę samą siłę roboczą, jednocześnie zwiększając przychody i wolne przepływy pieniężne.
Więcej zatrudnienia:
Dyrektor generalny Apple, Tim Cook, przekazuje mocny komunikat na temat imigracji Styczniowe zwolnienia osiągnęły poziom z epoki recesji Amazon przeprowadza czystki w Seattle przed zarobkami
„W tym roku mogę dosłownie mieć taką samą liczbę pracowników, z jaką rozpocząłem ten rok, zwiększyć marżę wolnych przepływów pieniężnych, zwiększyć moje przychody o jeszcze większą kwotę i zapewnić większą wartość akcjonariuszom” – powiedział McDermott.
„I myślę, że wielu dyrektorów generalnych, którzy to zobaczą, powie: «Wow, dlaczego tego nie zrobię?»”.
To jest sedno tego, co odróżnia to ostrzeżenie od zwykłego optymizmu technologicznego. Dyrektor generalny, który go emituje, prowadzi firmę o wartości 196 miliardów dolarów, która bezpośrednio czerpie korzyści z zastępowania ludzkiej pracy oprogramowaniem.
Amerykańskie firmy już szybko podejmują działania mające na celu integrację sztucznej inteligencji
Ostrzeżenie McDermotta pojawia się w momencie, gdy rzeczywiste zwolnienia już mają miejsce na rynku pracy. Schemat jest spójny: firmy powołują się na sztuczną inteligencję, zwalniają pracowników i obserwują wzrost zapasów.
Jack Dorsey z Block zwolnił w lutym około 40% siły roboczej, wyraźnie powołując się na automatyzację sztucznej inteligencji. Atlassian poszedł w jego ślady kilka dni później, zwalniając 1600 pracowników, czyli około 10% personelu na całym świecie, aby przekierować kapitał na inwestycje w sztuczną inteligencję.
Dyrektor naczelny Mike Cannon-Brookes był bezceremonialny: „Nieszczerością byłoby udawać, że sztuczna inteligencja nie zmienia zestawu potrzebnych nam umiejętności ani liczby ról wymaganych w niektórych obszarach”.
Amazon zredukował siłę roboczą w korporacji. Palantir agresywnie zwiększa przychody i utrzymuje zatrudnienie na stabilnym poziomie. Podręcznik rozprzestrzenia się w szybkim tempie.
Firmy redukują personel, powołując się na sztuczną inteligencję w 2026 r. Blok: W lutym zwolniono około 40% siły roboczej, a dyrektor generalny Jack Dorsey jako główny czynnik podał automatyzację sztucznej inteligencji. Atlassian: 11 marca zwolni się 1600 pracowników, czyli 10% personelu, aby sfinansować inwestycje w sztuczną inteligencję i sprzedaż przedsiębiorstw. Amazon: redukcja siły roboczej w korporacjach, agenci AI zajmujący się zarządzaniem zasobami ludzkimi. ServiceNow: Przychody wzrosły o 22% przy wzroście neutralnym pod względem personelu, po zautomatyzowaniu 90% przypadków użycia obsługi klienta. Gdy sztuczna inteligencja wkracza na rynek pracy, w pierwszej kolejności odchodzą stanowiska na stanowiskach podstawowych.
McDermott szczegółowo określił, które zawody znikają w pierwszej kolejności. Nie jest to produkcja ani praca fizyczna.
Są to administracyjne punkty wejścia, na których od dawna polegali absolwenci szkół biznesu, studenci sztuk wyzwolonych i młodsi programiści: wprowadzanie danych, obsługa klienta, podstawowa analiza, zgłoszenia serwisowe IT i wdrażanie zasobów ludzkich.
Sztuczna inteligencja jest tą, która najbardziej zagraża pracownikom umysłowym.
Bennett/Bloomberg za pośrednictwem Getty Images
To właśnie te role uczyły młodych absolwentów pracy. Rotacyjne programy, ścieżki analityków, stanowiska wsparcia. Firmy zadają obecnie istotne pytanie: po co zawierać umowy, skoro oprogramowanie skaluje się w nieskończoność po stałych kosztach?
Ta zmiana jest szczególnie brutalna dla niedawnych absolwentów, ponieważ te stanowiska na poziomie podstawowym służyły dwóm celom. Wygenerowali wyniki dla firmy i rozwinęli podstawowe umiejętności potrzebne pracownikom do awansu.
Bez tego rozwoju młodzi profesjonaliści będą musieli znacznie bardziej wspiąć się na rynek pracy, który w coraz większym stopniu oczekuje doświadczenia, do którego zdobycia nie ma jasnej ścieżki.
„Myślę, że nadejdzie to szybciej, niż ludzie się spodziewają” – powiedział McDermott CNBC.
Co zdaniem McDermott powinni zrobić młodzi ludzie, aby zaradzić wpływowi sztucznej inteligencji na rynek pracy?
Dyrektor generalny nie porzucił ostrzeżenia i odszedł. Dało drogę naprzód, choć wymaga uczciwej analizy zmienionego krajobrazu.
Jego rady skupiają się na jednym słowie: różnicuj. Role, które przetrwały, to te, które wymagają prawdziwego ludzkiego osądu, wiedzy specjalistycznej w danej dziedzinie, której oprogramowanie nie jest w stanie odtworzyć, umiejętności ludzkich oraz umiejętności samodzielnego tworzenia agentów AI i zarządzania nimi.
Ten ostatni punkt jest ważniejszy, niż zdaje sobie sprawę większość nowych absolwentów. Firmy nadal potrzebują ludzi, którzy rozumieją, jak projektować, wdrażać i monitorować systemy AI.
Zapotrzebowanie na ten zestaw umiejętności szybko rośnie, nawet gdy popyt na produkt wytwarzany przez te systemy spada. Nowi absolwenci, którzy pozycjonują się jako twórcy sztucznej inteligencji, a nie jej substytuty, prowadzą zasadniczo inną rozmowę z pracodawcami.
Same tytuły generyczne i standardowe ścieżki analityczne nie są już wystarczające. Absolwenci, którzy dobrze odnajdą się w tym środowisku, to ci, którzy traktują biegłość w posługiwaniu się sztuczną inteligencją jako umiejętność podstawową, a nie przedmiot do wyboru.
Przesłanie McDermotta jest niewygodne, ale jasne: rynek nie czeka, aż ktoś go dogoni.
Powiązane: Anthropic wreszcie ujawnia, których zawodów sztuczna inteligencja nie może zastąpić

