Ponieważ cena paliwa do silników odrzutowych stale rośnie w związku z wojną w Iranie, wielu ekspertów w dziedzinie lotnictwa podniosło alarm w związku z wpływem, jaki będzie to miało na przemysł lotniczy, a następnie na ceny podróży lotniczych.
W tym tygodniu ceny ropy w USA osiągnęły średnio 4 dolary za galon, co jest najwyższym poziomem nienotowanym od 2022 roku. Ceny gotowego do użycia paliwa do silników odrzutowych wynosiły średnio 195 dolarów za baryłkę.
W rezultacie JetBlue Airways stała się pierwszą amerykańską linią lotniczą, która wprowadziła podwyżkę cen bagażu rejestrowanego w związku z rosnącymi kosztami paliwa, podczas gdy dyrektor generalny Delta Air Lines, Ed Bastian, powiedział wcześniej, że wzrost cen ropy o zaledwie jeden cent za galon spowoduje dla linii lotniczej roczne straty przekraczające 40 milionów dolarów.
Szef United Scott Kirby również ostrzegł na początku tego miesiąca, że wysiłki linii lotniczych mające na celu przerzucenie strat na wyższe ceny „prawdopodobnie szybko zaczną się pojawiać” na pasażerach.
„Do czerwca i lipca nie ma żadnych gwarancji” – mówi dyrektor generalny Ryanair o kryzysie naftowym
Kolejnym dyrektorem linii lotniczych, który ostrzega przed rosnącymi kosztami paliwa do silników odrzutowych, jest dyrektor generalny Ryanair Michael O’Leary. Ta tania linia lotnicza z siedzibą w Dublinie jest największą w Europie linią lotniczą pod względem całkowitej liczby przewiezionych pasażerów i stosuje model biznesowy, który oferuje najniższe ceny za krótkie loty między pobliskimi miastami europejskimi, a następnie dodaje dodatkowe opłaty za takie rzeczy, jak wybór bagażu i miejsca.
„Nikt nie chce nam dać gwarancji wcześniej niż w czerwcu lub lipcu” – O’Leary powiedział o wpływie wzrostu cen ropy w wywiadzie dla The Guardian. „Ale jeśli istnieje ryzyko utraty 10% lub 20% dostaw paliwa w czerwcu, lipcu lub sierpniu, to my i wszystkie inne linie lotnicze będziemy musieli zacząć rozważać odwołanie niektórych lotów lub zmniejszenie przepustowości”.
Związane z: Hotel Fairmont w Dubaju spłonął po ataku Iranu
O’Leary dodał, że ze wszystkich krajów w Europie Wielka Brytania najbardziej ucierpi na skutek rosnących cen ropy ze względu na jej zależność od kuwejckiej ropy (w zeszłym miesiącu irańskie naloty wycelowały w kilka kluczowych obiektów infrastruktury).

Michael O’Leary jako ostatni podniósł alarm w związku z niepewnością dotyczącą cen paliwa do silników odrzutowych.
Shutterstock
„Nadal trzeba to wysłać do Europy, a nie wiemy, kiedy i jak to nastąpi”
„Spośród wszystkich krajów europejskich obecnie najbardziej bezbronnym jest Wielka Brytania ze względu na udział w rynku, jaki mają tutaj Kuwejtczycy” – dodał O’Leary. „Na Bliskim Wschodzie może znajdować się nadwyżka paliwa do silników odrzutowych A-1, ale nadal należy je przetransportować do Europy i nie wiemy, kiedy i jak to nastąpi”.
Więcej aktualności z podróży:
Linie lotnicze uruchomią nowy, niezwykły lot na Kajmany z USA Irański atak uderza na główne lotnisko, zgłoszono obrażenia Nieoczekiwany kraj stanie się najbardziej luksusowym kierunkiem podróży do 2026 r. Rząd USA nagle ostrzega przed podróżami do Szwajcarii
W przeciwieństwie do amerykańskich linii lotniczych, które w dużej mierze porzuciły tę praktykę kilkadziesiąt lat temu ze względu na ryzyko strat w przypadku zmiany cen, Ryanair pokrył 80% kosztów paliwa do marca 2027 r. po cenie 67 dolarów za baryłkę. Hedging oznacza ustalanie cen poprzez kontakty futures.
Jednak przedłużająca się wojna niosła ze sobą dużą niepewność na rynku i sytuację, w której zdaniem O’Leary’ego linia lotnicza „nigdy nie ma kontroli nad cenami”. Nie skomentował ewentualnych podwyżek cen, ale pod naciskiem tej kwestii nie wykluczył takiej możliwości.
Powiązane: Kolejna linia wycieczkowa odwołuje wszystkie rejsy w związku z globalnym konfliktem


