Friday, April 17, 2026

Emma Grede, milionerka, która sama dorobiła się majątku, stojąca za skimami o wartości 5 miliardów dolarów, twierdzi, że wszystko zaczęło się od zimnego telefonu do Kris Jenner: „Nie mam syndromu oszusta” | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Prawdopodobnie słyszałeś o brytyjskiej przedsiębiorczyni Emmie Grede ze względu na Skims, wartą 5 miliardów dolarów firmę produkującą odzież modelującą, którą prowadzi wraz z Kim Kardashian. Wraz z rodziną zainwestował także w inne marki, takie jak firma Safely zajmująca się środkami czystości i linia ubrań Kylie Jenner Khy. A całe jego rosnące imperium można prześledzić od jednego telefonu, który wykonał do Krisa Jennera, który wszystko zmienił.

Był rok 2015 i Grede stworzyła własną agencję talentów i rozrywki, Independent Talent Brand, która zapewniała jej transfer między Londynem a Los Angeles. „Znałam każdego menadżera, agenta, publicystę i prawnika w Hollywood, na tym polegała moja praca” – wspomina Grede w ekskluzywnym wywiadzie dla „Fortune”.

To postawiło ją w doskonałej pozycji, aby przedstawić swój nowy pomysł: radykalnie włączającą markę dżinsów zaprojektowaną dla kobiet ignorowanych przez główny nurt mody. W jego mniemaniu wybrał już idealnego partnera dla marki: Khloé Kardashian, która „od początku ucieleśniała tę ideę”. Gwiazda często szczerze opowiadała o swoich doświadczeniach jako krągłej siostry.

Ale tu pojawia się problem: Grede nigdy wcześniej nie prowadziła firmy modowej i nigdy razem nie pracowały. Zamiast czekać na przedstawienie, odważnie przywołał matriarchę rodziny i „matkę”, Jenner.

„Miałem pomysł i w głowie założyłem firmę” – mówi milioner, który ma teraz 43 lata. „Różnica między mną a kimś innym polega na tym, że to ja wykonałem telefon, byłem na spotkaniu i dzięki temu to się stało.

„Nie mam syndromu oszusta i nie mam złudzeń co do tego, kto będzie prowadził biznes” – dodaje Grede. „Pomyślałem: «Jeśli nie ja, to kto?»”

Jenner zapytał Grede, kiedy następnym razem poleci do Los Angeles, aby osobiście omówić współpracę. Grede latała wówczas w tym kierunku tylko raz na kwartał, ale szybko skłamał i powiedział, że pojedzie tam w następnym tygodniu. Dokładnie to zrobił, a reszta jest historią.

Kiedy rok później Good American Denim spadł, już pierwszego dnia zebrał 1 milion dolarów, co czyni go największą premierą dżinsów w historii odzieży. Od tego czasu zasiadała w zarządzie Fundacji Obamy i została pierwszym czarnym inwestorem w Shark Tank. Ostatnio nawiązała współpracę z mistrzynią tenisa Coco Gauff w ramach kampanii mentorskiej dla UPS.

Obecnie, jak mówi Grede, zawsze radzi założycielom, aby to kopiowali, byli odważniejsi i podejmowali ryzyko: „Pomysł w głowie to tylko pomysł w głowie. Wiele osób dużo mówi i mówi o różnych rzeczach, czasem po prostu trzeba to zrobić”.

Emma Grede twierdzi, że zawsze była „odważna”

Pewność siebie Grede nie wynika ze szczęścia ani nawet czegoś, co nabyła dzięki wielomilionowemu sukcesowi swoich firm. To cecha, z którą się po prostu urodziłeś. „Mam dużo śmiałości i myślę, że jest mi ona potrzebna, aby dotrzeć tam, gdzie chcesz” – mówi Fortune mieszkaniec wschodniego Londynu.

Na przykład jako nastolatek Grede pragnął pracować na brytyjskim odpowiedniku Broadwayu. Kiedy szefowie teatrów zignorowali jej odręczne notatki z prośbą o doświadczenie zawodowe, wpadła osobiście.

„Pamiętam, jak wszedłem na chodnik na West Endzie” – wspomina. „Pomyślałem, że skoro nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, to może moje listy nie docierały. Zacząłem więc dostarczać je osobiście”.

Nawet gdy miałem pracę na co dzień, odważnie prosiłem o doświadczenie zawodowe klientów, których kariery były godne pozazdroszczenia – i to działało.

„Kiedy pracowałam w sklepie odzieżowym, rozmawiałam ze wszystkimi. Pytałam: «Gdzie pracujesz? Co byś robił?». Jeśli stylista przychodził w piątek, a w weekend robił sesję zdjęciową, pomagałam mu w ten weekend. Zrobiłem to kilka razy.”

Mówi, że aktywnie stawiałaby się w „sytuacjach”, zamiast biernie czekać na możliwości zaprezentowania się. Dowiedziawszy się, gdzie pracują klienci, powtarzał: „Potrzebujesz pomocy? Czy mogę przyjść?”

Rada Grede dla bezrobotnego pokolenia Z: zabij swoich bliskich

Miliony członków pokolenia Z są obecnie bezrobotni, a raczej młodzież NEET, która nie pracuje, nie studiuje ani nie uczestniczy w szkoleniu.

Tymczasem Grede pracuje od początku liceum.

Zasadniczo każde doświadczenie prowadziło do następnego. Każdą rolę, niezależnie od tego, jak mało efektowną, traktował jako sposób na zgromadzenie umiejętności, kontaktów i wiarygodności, które zakumulują w jego kolejnym ruchu. Dzięki nawykowi przemawiania i wyróżniania się udało mu się zdobyć prawdziwe, godne CV doświadczenie nawet w najprostszych pracach.

Oczywiście nawet Grede doświadczyła po drodze wielu „nie”: „Bardzo, bardzo, bardzo dobrze czułam się z odrzuceniem. Jeśli pomyślę o tym, ile rzeczy mi nie wyszło, okazuje się, że jest o wiele więcej, które najwyraźniej sprawdziły się na papierze”.

Ale otrzepał się i spróbował jeszcze raz. Dlatego jej rada dla tych, którzy mają trudności z włamaniem, brzmi: traktuj każde doświadczenie jako krok do przodu, nawet jeśli nie jest to jeszcze Twoja wymarzona rola.

„Zastanawiałbym się nad pomysłem transferowalnych umiejętności” – radzi osobom poszukującym pracy z pokolenia Z. “Wszyscy jesteśmy gotowi pomyśleć o tym, co dokładnie chcielibyśmy robić. A rzeczywistość jest taka, że ​​wszędzie można nauczyć się dość wymiennych umiejętności. ”

Dorastając, Grede wpadła na pomysł pracy w modzie. „Wiele z tych umiejętności mogłem się nauczyć w agencji reklamowej lub pracując w innej branży kreatywnej” – wyjaśnia. Zdobycie doświadczenia w galerii sztuki lub butiku, a potem wspinanie się po szczeblach drabiny jest znacznie łatwiejsze niż tęsknota za pracą w domu mody zaraz po studiach. Musisz po prostu odłożyć na bok swoje ego i przedłożyć budowanie dynamiki nad perfekcję.

„Zrobiłabym wszystko, żeby cię ruszyć” – wyjaśnia Grede.

„W Anglii mamy takie miłe powiedzenie: «zabij swoich bliskich», a czasami trzeba po prostu zabić swoich bliskich. Musisz zrobić wszystko, co konieczne, aby ruszyć do przodu. Lepiej po prostu myśleć o ruchu do przodu, niż mieć obsesję na punkcie tego, jak pierwotnie wyobrażałeś sobie, że będzie wszystko”.

Wersja tej historii pierwotnie opublikowana na Fortune.com 23 września 2025 r.

Przeczytaj więcej wywiadów odnoszących sukcesy z Orianną Rosą Royle z „Fortune”:

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł