Źródło obrazu: Getty Images
Zarówno główny indeks FTSE, jak i S&P 500 osiągnęły w ostatnich tygodniach nowe maksima wszechczasów. Stawia to brytyjskich inwestorów przed interesującym dylematem. Czy w obliczu nowych pieniędzy rozsądniej jest pozostać na brytyjskiej giełdzie, czy też warto kupować znane spółki AI notowane za oceanem? To jest miejsce, w którym teraz jest moja głowa.
Sprawa FTSE 100
Najbardziej oczywistym powodem wspierania indeksu FTSE 100 jest stosunek ceny do zysku (P/E). Obecnie wynosi on 17,7 w porównaniu do 31,3 na amerykańskiej giełdzie. Dlatego choć oba indeksy są blisko rekordowych poziomów, powiedziałbym, że indeks FTSE 100 może dalej rosnąć. Dzieje się tak dlatego, że stosunek ten jest mniej rygorystyczny niż w Stanach Zjednoczonych. Co więcej, istnieje duża różnica w średnich wskaźnikach P/E.
Kolejnym czynnikiem jest stopa dywidendy. Średnia stopa zwrotu na indeksie FTSE 100 jest ponad dwukrotnie większa niż na S&P 500. Załóżmy więc, że przed końcem roku mamy korektę na światowych akcjach. Jeżeli inwestor posiada duży udział w akcjach w Wielkiej Brytanii, wypłaty dochodu z dywidend mogą pomóc w złagodzeniu potencjalnych niezrealizowanych strat wynikających ze zmian cen akcji. Może to nie wydawać się wielką sprawą, ale z pewnością może być przydatnym elementem przy zastanawianiu się, gdzie jest prawdziwa wartość.
Wzrost kapitału i dywidendy.
Przykładem trafnego wyboru jest Games Workshop (LSE:GAW). W ciągu ostatniego roku akcje spółki zwyżkowały o 30%, a stopa dywidendy wyniosła nieco poniżej 4%.
Choć spółka radzi sobie dobrze, wskaźnik P/E kształtuje się na poziomie 26,05, poniżej średniej z S&P 500. W ostatnich latach dywidendy rosną wraz ze wzrostem zysku na akcję.
Myślę, że firma może utrzymać dynamikę, w dużej mierze dzięki głęboko lojalnej rzeszy fanów i wyjątkowemu, wciągającemu światu, który zapewnia jej siłę cenową. Jak widzieliśmy podczas ostatnich spadków produktów, konsumenci są skłonni płacić wyższe ceny za swoje miniatury, gry, farby i powiązane produkty oparte na protokole IP.
Wysokie marże zysku, jakie osiąga (zwłaszcza w przypadku licencji i rozszerzeń własności intelektualnej), dają jej dźwignię umożliwiającą rentowne skalowanie, nawet jeśli koszty wzrosną lub nieznacznie wzrośnie konkurencja.
Firma ostrzegała przed potencjalnymi stratami zysków z powodu ceł (szczególnie w USA) i rosnących kosztów. To może stanowić ryzyko w przyszłości.
Nie zapomnij o S&P 500
Pomimo atrakcyjnej wartości indeksu FTSE 100, istnieją powody, aby lubić Stany Zjednoczone. S&P 500 oferuje ekspozycję na światowych liderów w dziedzinie sztucznej inteligencji, technologii i opieki zdrowotnej, czyli obszarów, które w ostatnich latach generowały trwałe złożone zwroty. Inwestorzy po prostu nie są w stanie powtórzyć tego w Wielkiej Brytanii.
Gospodarka amerykańska okazała się znacznie bardziej odporna niż brytyjska, charakteryzując się niższym ryzykiem recesji i wyższym wzrostem produktywności. To kolejna atrakcja w dywersyfikacji portfela poza Wielką Brytanią.
Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że Wielka Brytania ma obecnie lepszy stosunek jakości do ceny, ale inwestorzy mogą spróbować zbudować portfel z pewną ekspozycją na oba rynki, uzyskując niemal to, co najlepsze z obu światów.

