Amerykańskie dostawy benzyny są wysyłane z kraju i przemierzają tysiące mil przez Bahamy, zanim ostatecznie docierają do Kalifornii, stanu borykającego się z ograniczonymi możliwościami produkcji paliwa i wysokimi cenami na stacjach benzynowych.
Wzrasta liczba przesyłek drogą okrężną. W listopadzie Kalifornia zaimportowała więcej benzyny niż kiedykolwiek wcześniej, a ponad 40% pochodziło z Bahamów.
Długa podróż dodaje kolejną warstwę kosztów i tak już drogiemu rynkowi benzyny w Kalifornii. Jednak zjawisko to prawdopodobnie nie zniknie w najbliższym czasie ze względu na połączenie znikających rafinerii ropy naftowej, braku rurociągów międzystanowych i luki w 106-letnim prawie morskim.
W Kalifornii obowiązują jedne z najsurowszych przepisów dotyczących ochrony środowiska w Stanach Zjednoczonych, co powoduje, że działalność w tym kraju jest kosztowna dla przedsiębiorstw energetycznych, chociaż fala zbliżających się zamknięć rafinerii skłania urzędników i organy regulacyjne do złagodzenia swojego stanowiska. Zamknięcia stacji mogą zwiększyć cenę benzyny dla konsumentów średnio o 5 do 15 centów za galon, powiedział Patrick De Haan, szef działu analiz ropy naftowej w GasBuddy.
Jak wynika z danych Vortexa, po zamknięciu rafinerii w Los Angeles przez Phillips 66 w październiku import benzyny wzrósł w 2025 r. do najwyższego poziomu od co najmniej 2016 r. Ponieważ Valero Energy Corp. ma zamknąć tej wiosny rafinerię w Północnej Kalifornii i brak rurociągów łączących amerykańską elektrownię naftową w Zatoce Perskiej z zachodnim wybrzeżem, najbardziej zaludniony stan w kraju będzie prawdopodobnie polegał na imporcie, aby wypełnić tę lukę.
Zgodnie z ustawą Jones Act wszelkie towary przesyłane między portami USA muszą być przewożone statkami zbudowanymi, będącymi własnością i eksploatowanymi w Stanach Zjednoczonych. Te cysterny są rzadkie i drogie w wynajmie. Na całym świecie jest około 55 tankowców zgodnych z ustawą Jones Act w porównaniu do ponad 7000 tankowców na całym świecie.
„Nawet gdyby takie statki istniały, pobierałyby opłaty wyższe niż w przypadku statku pływającego pod zagraniczną banderą” – powiedział Martin Davies, dyrektor Centrum Prawa Morskiego na Uniwersytecie Tulane.
Kiedy benzyna specjalna z Kalifornii jest droższa, szczególnie podczas przestojów rafinerii, rafinerie z Gulf Coast mogą uzyskać wyższe marże, wysyłając baryłki na zachód, powiedział De Haan. Trasa przez Bahamy pozwala im uniknąć droższych przesyłek pod banderą USA i zachować tę różnicę.
W takich momentach „PADD 3 (Gulf Coast) i rafinerie azjatyckie będą miały wiele zachęt do zaopatrywania Kalifornijczyków” – powiedział De Haan.
Handel przyspieszył. Według Vortexa w zeszłym roku Kalifornia pozyskała z Bahamów więcej baryłek benzyny niż łącznie przez poprzednie dziewięć lat, co stanowi około 12% benzyny przybywającej do Kalifornii statkami w ciągu roku, włączając bezpośrednie dostawy z innych części Stanów Zjednoczonych.
Według Vortexa import benzyny spadł w porównaniu ze styczniowym szczytem. Większy udział w dostawach zagranicznych miały Japonia i Indie, chociaż Bahamy były trzecim co do wielkości dostawcą spoza USA.
Azja jest bardziej praktycznym źródłem benzyny dla Kalifornii, powiedział De Haan, zauważając, że rafinerie w regionie produkują już mieszanki benzyny o gatunku specjalnie wymaganej przez Kalifornię, która może dotrzeć bez płacenia za tranzyt przez Kanał Panamski. Zarówno Indie, jak i Korea Południowa dostarczyły w zeszłym roku więcej produktów do Kalifornii niż na Bahamy.
Ekonomiczna atrakcyjność transportu rafinowanej w USA benzyny tańszymi zagranicznymi statkami maleje w ostatnich miesiącach po złagodzeniu przez USA sankcji nałożonych na Wenezuelę, co spowodowało gwałtowny wzrost regionalnych cen frachtu. Zagraniczne statki, które w zeszłym roku były prawie 4 dolary tańsze za baryłkę niż statki pływające pod banderą USA, są teraz zaledwie o 1 dolara tańsze, wynika z danych Argus Media. Jeśli koszty transportu będą nadal rosły, dostawy benzyny z USA mogą stać się zbyt drogie, aby konkurować z dostawami z Korei Południowej lub Indii.
Mimo to szlak handlowy Bahamów, który zaczął nabierać tempa na początku 2025 r., stał się kluczowym elementem borykającego się z problemami łańcucha dostaw Kalifornii. Według danych celnych w tym roku do Kalifornii przyjechały dwie cysterny z benzyną z Bahamów.
Jednym z ostatnich rejsów był statek Silver Moon pływający pod banderą Singapuru, który na początku stycznia dostarczył w rejon Los Angeles prawie 300 000 baryłek mieszanki benzyny po załadowaniu jej we Freeport w połowie grudnia. Statek przepłynął Kanał Panamski i został wysłany do rafinerii Phillips 66 z siedzibą w Houston. Według osób znających sytuację firma niedawno wynajęła zbiorniki magazynowe na Bahamach.
Phillips 66 odmówił komentarza.
Na początku tego miesiąca Torm Dulce odbył tę samą podróż i dostarczył mieszanki benzyny do San Francisco. Ścieżka ta odzwierciedla istniejące od dawna alternatywne rozwiązanie umożliwiające dostarczanie paliwa na wschodnie wybrzeże poza systemami rurociągów, powiedział Matt Smith, starszy analityk ds. ropy naftowej w Kpler.
„To tendencja, którą zaobserwowaliśmy na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych: beczki są transportowane z wybrzeża Zatoki Meksykańskiej przez Bahamy, aby uniknąć korzystania ze statków objętych ustawą Jones Act” – powiedział Smith. „To logiczne, że dzieje się to coraz częściej na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych z powodu wycofań rafinerii i przestojów, i spodziewamy się, że ta tendencja się utrzyma”. Według Vortexa import benzyny spadł w porównaniu ze styczniowym szczytem. Większy udział w dostawach zagranicznych miały Japonia i Indie, chociaż Bahamy były trzecim co do wielkości dostawcą spoza USA.

