Wielu z nas doświadczyło tego rozdzierającego wnętrzności uczucia, gdy zdamy sobie sprawę, że związek, w którym byliśmy i o którym myśleliśmy, że był „tym jedynym”, okazuje się całkowitą porażką.
Czasami ostateczna separacja sprowadza się do różnicy w moralności lub starych utraconych uczuć. Czasem tak się dzieje, gdy wychodzi na jaw nieuczciwość, jak na przykład łowienie sumów.
Jednak wiele osób w młodszym pokoleniu staje w obliczu nowego rodzaju oszustwa: fałszowania swojej przyszłości finansowej. Ma to miejsce wtedy, gdy ludzie na początku związku składają sobie wielkie obietnice dotyczące wspólnego domu, stylu życia lub długoterminowego bezpieczeństwa finansowego, bez żadnych prawdziwych zamiarów ani dotrzymania słowa. Zjawisko to jest konsekwencją „przyszłego fałszowania”, taktyki manipulacji psychologicznej uznanej przez główne organizacje psychologiczne i opieki zdrowotnej.
Fałszowanie przyszłości finansowej staje się głównym czynnikiem rozwodów pokolenia Z i pokolenia milenialsów, a być może powodem, dla którego młodsze pokolenia zawierają małżeństwa rzadziej lub znacznie później.
„Często uważam brak bliskości finansowej, przejrzystości i wyrównania za główne czynniki rozwodu” – powiedziała Fortune Jackie Combs, prawniczka specjalizująca się w sprawach rozwodowych celebrytów. „Kiedy pieniądze stają się źródłem wpływu lub gdy oczekiwania nigdy nie są jasno wyrażone, zakłóca to komunikację, powoduje rozbieżności i podważa zaufanie”.
Combs, prawniczka specjalizująca się w prawie małżeńskim i rodzinnym oraz partnerka w kancelarii BlankRome z Los Angeles, reprezentowała wiele celebrytów z pokolenia Z i pokolenia milenialsów, w tym Emily Ratajkowski, Chris Appleton i Ines de Ramon. Reprezentuje także innych zamożnych klientów i została uznana przez Los Angeles Times za wiodącego prawnika rodzinnego i „wizjonera biznesu rozrywkowego”.
Tendencja do fałszowania przyszłości finansowej jest szczególnie zniechęcająca dla pokolenia Z i pokolenia milenialsów, ponieważ borykają się oni z okresem inflacji, słabym rynkiem pracy i kryzysem przystępności cen mieszkań. Jeśli więc osoby będące w związkach nie są szczere w kwestii pieniędzy i wspólnych celów, cały styl życia, o którym marzyli, może się zawalić.
„Pokolenie Z i milenialsi są szczególnie narażeni na przyszłe fałszerstwa finansowe z kilku powodów” – ostrzegł Combs. „Wkraczają w erę bezprecedensowej niestabilności finansowej, którą charakteryzuje zadłużenie studentów, niedostępność mieszkań i opóźnione bezpieczeństwo gospodarcze”.
Uważaj na ślub marzeń
Combs twierdzi, że kolejnym powodem, dla którego młodsze pokolenia są na to tak podatne, jest to, że dorastały w domach, w których rzadko mówiono otwarcie o pieniądzach, co sprawia, że nie są przygotowane do zadawania bezpośrednich pytań finansowych lub zrozumienia, czy od początku współpracują ze swoim partnerem pod względem finansowym.
„Tę bezbronność pogłębia kultura konsumencka i media społecznościowe, które gloryfikują aspiracyjny styl życia, taki jak luksusowe wesela, estetyka „miękkiego życia” i narracje o komercyjnych żonach, nie zajmując się infrastrukturą finansową niezbędną do ich wsparcia” – dodał.
Winą może być także iluzja wymarzonego ślubu. Według raportu BRC Wedding Service Global Market Report 2025 sam rynek usług ślubnych był wyceniany na około 218 miliardów dolarów w 2024 roku i oczekuje się, że do 2029 roku wzrośnie do aż 362 miliardów dolarów. To podkreśla, „jak często fantazje przewyższają rzeczywistość finansową” – stwierdził Combs.
Dla porównania, według The Knot średni koszt ślubu to oszałamiające 33 000 dolarów, co stanowi około połowę średniej amerykańskiej pensji. Jest to stosunkowo konserwatywna średnia, biorąc pod uwagę, że wesela na niektórych rynkach (oraz w przypadku określonych grup demograficznych i estetycznych) mogą kosztować setki tysięcy dolarów.
Mimo to marzenia o wystawnym weselu i stylu życia ze swoim partnerem są pocieszające i ekscytujące, chociaż często może to prowadzić do pułapki.
„Kiedy ktoś daje nadzieję poprzez niejasne obietnice finansowe dotyczące przyszłości, może to raczej uspokajać niż zwodzić, co sprawia, że fałszowanie przyszłości finansowej jest szczególnie skuteczne” – stwierdził Combs.
Jak rozpoznać podróbki kontraktów terminowych finansowych i kiedy rozmawiać o pieniądzach
Combs stwierdził, że do typowych oznak fałszowania przyszłości finansowej zalicza się składanie dużych, ale niekonkretnych obietnic finansowych, brak przejrzystości w zakresie dochodów, zadłużenia i wydatków oraz powtarzające się opóźnienia w odpowiedzialności finansowej lub w konkretnym procesie prowadzącym do osiągnięcia celu finansowego.
„Przyszłe obietnice brzmią jak zobowiązanie, ale nigdy nie przekładają się na rzeczywistość ani przyszłe partnerstwo”, więc brzmi to jak fałszowanie przyszłości finansowej – dodał.
Jednak zadawanie partnerowi pytań na temat finansów (szczególnie w nowym związku) jest trudne i czasami może prowadzić do konfrontacji.
„Szczerość odzwierciedla się w zgodności słów i zachowania” – powiedział Combs. „Niejasny optymizm bez struktury i chęci do nauki to czerwona flaga”.
Combs powiedział, że ważne jest, aby rozpocząć rozmowy finansowe na wczesnym etapie, przed podjęciem jakichkolwiek poważnych zobowiązań emocjonalnych lub finansowych. Oznacza to rozmowę na temat pieniędzy przed wspólnym zamieszkaniem, podpisaniem umowy najmu lub podzieleniem się wydatkami.
Mimo to „nie oznacza to dzielenia się saldem 401 tys. na pierwszej randce” – wyjaśnił. „Oznacza to zadawanie przemyślanych pytań opartych na wartościach, takich jak: «Gdybyś dzisiaj wygrał (na loterii), co byś zrobił z wygraną?” „Co oznacza dla Ciebie bezpieczeństwo finansowe?” lub „Jaka jest Twoja największa obawa finansowa?”
Aby jak najlepiej wykorzystać rozmowę, Combs zalecił „prowadzenie z ciekawością, a nie osądzaniem”, ponieważ może to pomóc w okazaniu wrażliwości emocjonalnej i budowaniu zaufania. Bardzo ważne jest również, aby przeprowadzić te rozmowy przed jakąkolwiek dyskusją na temat małżeństwa lub długoterminowego zaangażowania, ponieważ to pierwsze może często oznaczać rezygnację z niezależności finansowej.
Zasadniczo, jeśli osoba będąca w związku nie w pełni rozumie finansowe lub prawne konsekwencje małżeństwa, „rezygnuje z kontroli nad swoją przyszłością finansową” – stwierdziła Combs.
„W tych rozmowach nie chodzi o wymuszanie kompromisu” – podkreślił. „Chodzi o ocenę ryzyka i określenie długoterminowej kompatybilności”.

