Friday, March 6, 2026

GLP-1 leczy głód znacznie więcej niż jedzeniem, sugeruje moje badanie przeprowadzone na 600 000 osób | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Mój pacjent, weteran, który od ponad dziesięciu lat próbował rzucić palenie, powiedział mi, że kiedy zaczął brać lek GLP-1 na cukrzycę, stracił zainteresowanie papierosami. Nie używał plastra. Nie ustaliłeś daty, w której chcesz rzucić palenie. Po prostu stracił zainteresowanie. Stało się to bez wysiłku.

Inny pacjent przyjmujący jeden z tych leków odchudzających powiedział mi, że alkohol stracił swoje działanie po latach nieudanych prób rzucenia palenia.

Osoby zmagające się z wieloma uzależnieniami, od opioidów po hazard, zgłaszają podobne doświadczenia w klinikach, w mediach społecznościowych i przy stole. Żaden z nich nie zaczął brać tych leków, aby je zatrzymać. Ten wzorzec utraty apetytu na szeroką gamę substancji uzależniających jest niespotykany w medycynie.

Ale moi pacjenci dawali mi ważną wskazówkę. Osoby przyjmujące leki GLP-1 często mówią o zanikaniu „hałasu związanego z jedzeniem”: ciągłe mentalne rozmowy na temat jedzenia, które dominowały w ich ciągu dnia, po prostu milkną. Ale moi pacjenci zgłaszali, że nie chodziło tylko o jedzenie: zauważyli, że zaabsorbowanie paleniem, piciem i zażywaniem narkotyków, które sprawia, że ​​ludzie wracają, mimo najlepszych intencji rzucenia palenia, również ustępuje.

Jako lekarz, którego pacjenci często przyjmują leki GLP-1 i jako naukowiec pracujący nad odpowiedziami na palące pytania dotyczące zdrowia publicznego (od długiego czasu trwania pandemii po bezpieczeństwo leków) dostrzegłem problem skrywający się na widoku: wiele uzależnień nie ma zatwierdzonego leczenia. Nieliczne leki, które istnieją, są bardzo rzadko stosowane i żaden nie działa na wszystkie substancje. Pomysł, że lek używany już przez miliony ludzi może zrobić to, czego nie osiągnęła żadna wcześniejsza metoda leczenia uzależnień, był zbyt ważny, aby go zignorować.

Mój zespół i ja postanowiliśmy sprawdzić, czy leki GLP-1 – takie jak semaglutyd (Ozempic i Wegovy) i tyrzepatid (Mounjaro i Zepbound), pierwotnie opracowane na cukrzycę, a później zatwierdzone do stosowania w leczeniu otyłości – mogą zrobić to, czego nie daje żadna istniejąca metoda leczenia uzależnień: ograniczyć samo pragnienie.

Nasze dowody zdecydowanie wskazują, że tak.

Biologiczne podstawy pragnień.

Hormon naśladowany przez te leki, GLP-1, jest wytwarzany nie tylko w jelitach. Jest także aktywny w mózgu, gdzie receptory, które wiąże, skupiają się w regionach regulujących nagradzanie, motywację i stres, czyli w tych samych obwodach, które są przejmowane przez uzależnienie. W dawkach terapeutycznych leki GLP-1 przekraczają barierę krew-mózg i tłumią sygnalizację dopaminową w centralnym ośrodku nagrody w mózgu, przez co substancje uzależniające są mniej satysfakcjonujące.

Wydaje się, że w wielu modelach zwierzęcych leki GLP-1 hamują głód kilku różnych substancji. Na przykład gryzonie, którym podano leki GLP-1, piją mniej alkoholu, samodzielnie podają mniej kokainy i wykazują mniejsze zainteresowanie nikotyną. Kiedy badacze podali semaglutyd koczkodanom (naczelnym, które dobrowolnie piją alkohol podobnie jak ludzie), zwierzęta piły mniej, nie wykazując oznak nudności ani zmian w spożyciu wody. Sugeruje to, że lek zamiast wywoływać nudności u zwierząt, zmniejszał wartość nagrody za alkohol.

Od zwierząt po ludzi

Aby dowiedzieć się, czy leki te mają podobny wpływ na ludzi, sięgnęliśmy do elektronicznej dokumentacji medycznej ponad 600 000 pacjentów z cukrzycą typu 2 w amerykańskim Departamencie ds. Weteranów, jednej z największych baz danych dotyczących opieki zdrowotnej na świecie.

Zaprojektowaliśmy badanie, w którym zastosowano rygorystyczne, randomizowane badania kontrolowane (złoty standard w medycynie) do danych ze świata rzeczywistego. Porównaliśmy osoby, które zaczęły przyjmować leki GLP-1 z tymi, które tego nie zrobiły, uwzględniając różnice w historii zdrowia, demografii i innych czynnikach, a następnie obserwowaliśmy obie grupy przez trzy lata.

Mój zespół i ja zadaliśmy dwa pytania: czy w przypadku osób, które już zmagają się z uzależnieniem, narkotyki zmniejszają ryzyko przedawkowania narkotyków, hospitalizacji i zgonów? A czy w przypadku osób, które nie miały wcześniej żadnych zaburzeń związanych z używaniem substancji psychoaktywnych, leki GLP-1 zmniejszały ryzyko rozwinięcia się jednej z głównych substancji uzależniających: alkoholu, opioidów, kokainy, konopi indyjskich i nikotyny?

To, co znaleźliśmy, było zaskakujące. W grupie już zmagającej się z uzależnieniem, wśród osób przyjmujących leki GLP-1 odnotowano o 50% mniej zgonów spowodowanych używaniem substancji psychoaktywnych w porównaniu do osób, które ich nie przyjmowały. Odnotowaliśmy także o 39% mniej przypadków przedawkowania, o 26% mniej hospitalizacji związanych z narkotykami i o 25% mniej prób samobójczych. W ciągu trzech lat przełożyło się to na około 12 mniej poważnych zdarzeń ogółem na 1000 osób stosujących leki GLP-1, w tym o dwa mniej zgonów.

Tak duże redukcje są rzadkością w medycynie uzależnień i zaskakujące jest to, że odkrycie to uzyskano w przypadku leków pierwotnie zaprojektowanych na cukrzycę, następnie dostosowanych do leczenia otyłości i nigdy nie przeznaczonych do leczenia uzależnień.

Wydawało się także, że narkotyki przede wszystkim zapobiegają rozwojowi uzależnienia. Wśród osób, które wcześniej nie cierpiały na zaburzenia związane z używaniem substancji psychoaktywnych, u osób przyjmujących leki GLP-1 ryzyko wystąpienia zaburzeń związanych z używaniem alkoholu było o 18% niższe, ryzyko wystąpienia zaburzeń związanych z używaniem opioidów o 25% i ryzyko uzależnienia od kokainy i nikotyny o około 20%. W ciągu trzech lat przełożyło się to na około sześć do siedmiu mniej nowych diagnoz na 1000 użytkowników GLP-1.

Ponieważ dziesiątki milionów ludzi już stosuje leki GLP-1, zmniejszenie liczby zgonów, przedawkowań, hospitalizacji i nowych diagnoz może przełożyć się na tysiące poważnych zdarzeń, których można uniknąć każdego roku.

Zbieżne dowody

Nasze ustalenia pokrywają się z coraz większą liczbą dowodów.

Szwedzkie badanie krajowe przeprowadzone na 227 000 osób cierpiących na zaburzenia związane z używaniem alkoholu wykazało, że u osób przyjmujących leki GLP-1 ryzyko hospitalizacji z powodu alkoholu było o 36% niższe. To ponad dwukrotnie więcej niż 14% redukcja, którą stwierdzono w tym samym badaniu dla naltreksonu, który w tej analizie był najskuteczniejszym lekiem zatwierdzonym do leczenia zaburzeń związanych z używaniem alkoholu. Inne badania obserwacyjne powiązały leki GLP-1 z niższym odsetkiem nowych i nawracających zaburzeń związanych z używaniem alkoholu, mniejszą liczbą diagnoz i nawrotów zaburzeń związanych z używaniem konopi indyjskich, mniejszą liczbą wizyt lekarskich z powodu uzależnienia od nikotyny oraz niższym ryzykiem przedawkowania opioidów.

Tymczasem randomizowane, kontrolowane badania, które bezpośrednio sprawdzają, czy leki te pomagają osobom uzależnionym, również są obiecujące. W jednym badaniu semaglutyd zmniejszał zarówno głód, jak i picie u osób z zaburzeniami związanymi z używaniem alkoholu. W innym badaniu dulaglutyd zmniejszał spożycie alkoholu. Trwa już kilkanaście dodatkowych badań lub do nich aktywnie włączono, a kilka kolejnych jest planowanych.

Przyszłość leczenia uzależnień

Leki GLP-1 to pierwszy rodzaj leków, który wykazuje potencjalne korzyści w przypadku jednoczesnego stosowania wielu rodzajów substancji. W przeciwieństwie do istniejących leków przeciwuzależnieniowych, które są przepisywane przez specjalistów i są w znacznym stopniu niedostatecznie stosowane, lekarze podstawowej opieki zdrowotnej już na dużą skalę przepisują leki GLP-1. System dostarczania umożliwiający dotarcie do milionów pacjentów już istnieje.

Spójność skuteczności GLP-1 w przypadku alkoholu, opioidów, kokainy, nikotyny i konopi indyjskich sugeruje, że leki te mogą działać na wspólną podatność leżącą u podstaw uzależnienia, a nie na pojedynczą ścieżkę substancji. Jeśli zostanie to potwierdzone, oznaczałoby to fundamentalną zmianę w sposobie, w jaki społeczeństwo rozumie uzależnienie i jak lekarze je leczą.

Jednakże pozostaje kilka pytań bez odpowiedzi dotyczących wpływu tych leków na uzależnienie. Wiele osób przyjmujących leki GLP-1 w celu leczenia otyłości lub cukrzycy przestaje je przyjmować; Potem zazwyczaj odzyskują apetyt i utraconą wagę. Nie wiadomo, czy takie samo odbicie nastąpiłoby w przypadku uzależnienia i co oznaczałoby dla osoby w trakcie zdrowienia ponowne stawienie czoła rykowi pożądania. Nie jest również jasne, czy korzyści utrzymują się przez lata ciągłego stosowania, czy też mózg dostosowuje się w sposób, który łagodzi te efekty.

Co więcej, ponieważ leki GLP-1 aktywują mózgowy obwód nagrody (ten sam system, który reguluje nie tylko pragnienia, ale także codzienną motywację), długotrwałe stosowanie może teoretycznie osłabić popęd motywacyjny u niektórych osób. Otwartym pytaniem pozostaje, czy mogłoby to mieć wpływ na rzeczywiste wyniki, takie jak inicjatywa, motywacja do rywalizacji lub wydajność pracy. https://www.youtube.com/embed/KGPjLopNvOU?wmode=transparent&start=0 Rosnąca liczba badań, a także historie sukcesu z życia wzięte, rysują świetlaną przyszłość stosowania leków GLP-1 w leczeniu uzależnień.

Co będzie dalej?

Leki GLP-1 nie zostały zatwierdzone do leczenia uzależnień i nie ma jeszcze wystarczających dowodów, aby przepisywać je wyłącznie w tym celu. Jednak dla milionów ludzi, którzy już zastanawiają się, czy rozpocząć przyjmowanie leku GLP-1 na cukrzycę, otyłość lub inne zatwierdzone wskazanie, jest to jeszcze jeden czynnik warty rozważenia.

Pacjent chory na cukrzycę, który jednocześnie próbuje rzucić palenie, może rozsądnie wybrać lek GLP-1 zamiast innego leku hipoglikemizującego nie dlatego, że jest zatwierdzony do wspomagania rzucania palenia, ale dlatego, że może mu pomóc w rzuceniu palenia, czego nie zapewniają inne leki przeciwcukrzycowe. Podobnie w przypadku osób cierpiących na otyłość, które również zmagają się z alkoholem, potencjalne korzyści wykraczające poza utratę wagi mogą być jeszcze większym powodem do rozważenia leku GLP-1.

Jeśli dodatkowe badania potwierdzą, że skutecznie ograniczają głód substancji uzależniających, leki te mogą zacząć wypełniać jedną z najważniejszych luk terapeutycznych w medycynie. A najbardziej obiecujący trop w dziedzinie uzależnień od dziesięcioleci nie będzie pochodził z celowych poszukiwań, ale od pacjentów, którzy zgłosili korzyści, których nikt się nie spodziewał. Podobnie jak mój pacjent, który rzucił palenie po wielu próbach, zrobił to bez wysiłku.

Ziyad Al-Aly, epidemiolog kliniczny, Washington University w St. Louis

Ten artykuł został ponownie opublikowany w The Conversation na licencji Creative Commons. Przeczytaj oryginalny artykuł.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł