
Źródło obrazu: Getty Images
Ponieważ do roku 2025 pozostało zaledwie kilka godzin, myślę, że można śmiało stwierdzić, że posiadacze akcji Diageo (LSE: DGE) mieli za sobą rok, o którym będą chcieli zapomnieć.
Ale ile szkód wyrządzono inwestycjom tej byłej gwiazdy FTSE 100?
toksyczny koktajl
Prosta odpowiedź na to pytanie brzmi: „ogromna ilość”. Warto jednak wyjaśnić, że problemy Diageo nie wynikają z jego winy.
Obecny kryzys kosztów utrzymania poważnie wpłynął na sprzedaż i zyski na kluczowych rynkach, takich jak Ameryka Północna i Chiny. Prawdopodobnie pewną rolę odegrały również wydarzenia polityczne, takie jak cła nałożone przez Trumpa. Co więcej, młodsze pokolenia bardziej interesują się fitnessem niż piciem (lub żadnym z nich).
Pojawienie się leków odchudzających (i ich wpływ na chęć picia) prawdopodobnie również nie było w planach Diageo.
Ogromna strata
Naturalnie ci, którzy już zainwestowali w akcje, będą w złym humorze. Spadek ceny akcji o 37% w 2025 r. oznacza, że akcje Diageo osiągnęły obecnie najniższy poziom od prawie 14 lat. Innymi słowy, inwestycja w wysokości 1000 funtów na początku roku będzie teraz warta około 630 funtów.
Oczywiście dywidendy zostały wypłacone. Ale to ledwo zmniejszyłoby straty (papierowe).
Kiedy weźmie się pod uwagę, że indeks FTSE 100 jako całość wzrósł o 20%, musi to zaboleć.
nowy świt
Ponieważ wielu problemów Diageo nie da się szybko rozwiązać, wygląda na to, że rok 2026 będzie kolejnym trudnym rokiem.
Z drugiej strony gigant napojów ma potencjalnego asa w rękawie: nowego dyrektora generalnego. Tym liderem jest nikt inny jak były szef Tesco Dave Lewis. Kilka lat temu udało mu się przywrócić normalność supermarketu po ogromnej aferze księgowej.
Oczywiście do stabilizacji statku potrzeba znacznie więcej niż jednej osoby. I tak, sytuacja Diageo jest zupełnie inna. Ale „Drastic Dave” nie przez przypadek zyskał swój przydomek. Spodziewaj się znacznych cięć kosztów. W grę może wchodzić także sprzedaż niektórych mniej znaczących marek.
tanie akcje
Samo spotkanie Sir Dave’a wystarczy, aby wzbudzić moje zainteresowanie. Obecna cena tylko pogłębia tę sytuację.
Po koszmarnym roku akcje Diageo przechodzą teraz z rąk do rąk, osiągając zaledwie 13-krotność oczekiwanych zysków. Kilka lat temu inwestorzy musieliby zapłacić około 20-krotność swoich zysków. Sugeruje to, że istnieje obecnie przyzwoity margines bezpieczeństwa.
Stopa dywidendy również szybko zbliża się do 5%, choć dochodu pasywnego nigdy nie można zagwarantować.
Poważnie rozważam akcje Diageo.
Podejrzewam (i rzeczywiście tak jest), że cena akcji może przez jakiś czas poruszać się w trendzie bocznym. Rynek już wie, że spółka jest w trudnej sytuacji, więc z pewnością trzeba będzie czegoś naprawdę nieprzyjemnego, aby utopić stąd akcje Diageo.
Na razie pozostaje na szczycie mojej listy „potencjalnych zakupów”.


