Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej będzie głównym graczem w określaniu przyszłości Iranu, gdy prezydent Donald Trump będzie dążył do zmiany reżimu, a ogromny kompleks wojskowo-przemysłowy zbudowany przez ten organ ma kluczowe znaczenie dla jego władzy.
Planując koniec, Trump podczas swojego przemówienia wideo w sobotę wczesną wiosną zaapelował bezpośrednio do IRGC i innych elementów irańskiego aparatu bezpieczeństwa, informując jego członków, że otrzymają immunitet, jeśli złożą broń.
IRGC rozpoczęła swoją działalność jako siła paramilitarna po rewolucji w 1979 r., której celem było zabezpieczenie władzy politycznej reżimu poprzez narzucanie ideologii islamistycznej i tłumienie sprzeciwu.
Składa się z jednostek wojskowych, które działają równolegle do konwencjonalnych sił Iranu, ale poza nimi. Z biegiem lat IRGC stworzyło także zróżnicowane imperium biznesowe, które pomaga finansować reżim, a także jego własny program militarny i ideologiczny. Imperium to obejmuje podstawowe sektory przemysłu, takie jak ropa naftowa i transport, a także bankowość, telekomunikacja, rolnictwo, medycyna i nieruchomości.
IRGC wykorzystuje podmioty stowarzyszone do prowadzenia działalności komercyjnej. Na przykład firma inżynieryjna Khatam al-Anbiya zbudowała rafinerie, linię kolejową, tamę i gazociąg. Kontroluje także międzynarodowe lotnisko w Teheranie.
Kolejnym filarem imperium biznesowego IRGC jest sieć „fundacji”, które w zasadzie tworzą półprywatne monopole, chociaż na początku były organizacjami promującymi cele religijne i rewolucyjne.
„Jednak z biegiem czasu gromadzenie bogactwa w służbie szerszemu zakresowi celów elit rządzących, takich jak wzbogacanie się, kontrola polityczna, przetrwanie reżimu i inżynieria społeczna, stało się celem samym w sobie” – stwierdził w październikowym raporcie zespół doradców Clingendael. „To, co zaczęło się jako narzędzia sprawiedliwości społecznej, przekształciło się w konglomeraty w stylu korporacyjnym, chronione przed nadzorem, a jednocześnie mające kluczowe znaczenie dla podstawy władzy państwa rewolucyjnego”.
Te fundacje stowarzyszone z IRGC są tak ogromne, że Clingendael oszacował, że w 2013 r. odpowiadały za ponad połowę PKB Iranu.
Chociaż Iran próbował już wcześniej zliberalizować swoją gospodarkę i osłabić kontrolę nad IRGC, zamiast tego skonsolidował swoją kontrolę. Jest to po części skutek zachodnich sankcji, które zablokowały wysiłki zmierzające do integracji Iranu z resztą światowej gospodarki.
Ponieważ Stany Zjednoczone i inne rządy próbowały ograniczyć irański program nuklearny poprzez nałożenie sankcji na ropę i inne obszary gospodarki, IRGC wykorzystało to jako okazję do ekspansji pod pozorem „oporu gospodarczego” i „samowystarczalności”, według Clingendaela.
Gdy Zachód dokręcał śruby irańskiej gospodarki, IRGC zaangażował się w tajne i nielegalne działania, takie jak wykorzystywanie kryptowalut i transportu ropy w celu uniknięcia sankcji.
Według raportu firmy wywiadowczej Janes z 2024 r. IRGC jest również zaangażowana w przemyt m.in. alkoholu, narkotyków, broni i tytoniu.
Jednak gospodarka Iranu była w ruinie, nawet przed ostatnimi atakami USA, ponieważ liczne kryzysy wywołały zamieszanie.
Waluta straciła 60% swojej wartości po tym, jak w czerwcu Iran i Izrael stoczyły 12-dniową wojnę; inflacja gwałtownie wzrosła; chroniczne niedobory prądu wymuszały przerwy w dostawie prądu; a historyczna susza wyczerpała zasoby wody.
Załamanie waluty wywołało powszechne protesty na przełomie grudnia i stycznia, co doprowadziło reżim (przy pomocy IRGC) do masakry tysięcy Irańczyków. Trump obiecał przyjść im z pomocą, co ostatecznie doprowadziło do obecnej kampanii bombowej między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem.

