Thursday, April 9, 2026

Jamie Dimon mówi, że najlepsze zespoły działają jak Navy SEALs, a nie rozległe „płaskie” korporacje | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Amerykańskie firmy weszły w erę mega-menedżera. Starając się minimalizować koszty menedżerów i przyspieszać podejmowanie decyzji, od lat pracodawcy przydzielają coraz więcej pracowników na jednego szefa.

Ale jest jeden tytan branży, który przeciwstawia się temu trendowi: dyrektor generalny JPMorgan Chase Jamie Dimon. W opublikowanym w poniedziałek liście do akcjonariuszy były dyrektor generalny banku inwestycyjnego pochwalił zwinność i kompetencję małych zespołów pod względem wojskowym. „Zespoły potrzebne do rozwiązania (konkretnych problemów) muszą być małe i wyposażone w zdolność podejmowania decyzji, aby poruszać się i działać jak Navy SEALs lub Army Delta Force” – napisał. „To wojna w okopach; chodzi o walkę o każdy centymetr, szybkie działanie i załatwianie spraw”.

Istnieją pewne podstawy do porównania z operacjami sił specjalnych: na przykład SEALs pracują w oddziałach liczących maksymalnie osiem osób. Natomiast w świecie biznesu organizowanie pracowników w mniejsze zespoły może sprawić, że każdy będzie miał udział w wyniku, argumentował Dimon.

W zespole składającym się ze zbyt wielu członków odpowiedzialność jest zbyt rozłożona, napisał: „Bardzo często, gdy zespół zarządzający chce osiągnąć coś nowego… wszyscy w zespole mówią: «Zrobimy to», co oznacza, że ​​dodadzą to do długiej listy zadań, które już mają na rękach. Ale jeśli wysiłki stanowią 1% pracy wielu ludzi, nigdy się to nie uda”.

Mniejsze zespoły, z krótszymi listami zadań do wykonania, są zachęcane do poświęcenia pełnej uwagi danemu zadaniu, wyjaśnił: „Potrzebujesz zespołu w 100% oddanego misji i wszystkich innych, którzy go wspierają”.

Opowiadając się za mniejszymi zespołami, Dimon nie zgadza się z ultrapłaskim modelem zarządzania stosowanym przez firmy takie jak Meta, gdzie dyrektor generalny Mark Zuckerberg oczekuje, że w dobie sztucznej inteligencji pracownicy będą osiągać więcej za mniej. Gigant technologiczny zwolnił w tym roku setki pracowników i wprowadził stosunek pracowników do menedżerów wynoszący 50 do 1 w co najmniej jednym dziale, co stanowi niezrównoważoną strukturę organizacyjną, która wykracza daleko poza zewnętrzną granicę tzw. skali kontroli (która mierzy, jak płaska lub hierarchiczna jest struktura na podstawie liczby bezpośrednich podwładnych każdego menedżera).

Opóźnianie zarządzania ma na celu przyspieszenie podejmowania decyzji i innowacji poprzez redukcję hierarchii i przybliżanie liderów do pracowników i klientów pierwszej linii, zwiększając w ten sposób zaangażowanie i poczucie odpowiedzialności. Jednak w takich rozwiązaniach młodszy personel może zostać przeoczony, pracownicy mogą czuć się bezkierunkowi, a menedżerowie mogą popaść w wypalenie lub, jak wskazuje Dimon, odpowiedzialność za wykonanie zadań może zostać osłabiona.

Pomimo tych zagrożeń, według Gallupa, amerykańskie przedsiębiorstwa w dalszym ciągu się „spłaszczają”. Zakres kontroli przeciętnego menedżera wzrósł z 10,9 bezpośrednich podwładnych w 2024 r. do 12,1 w 2025 r., co oznacza, że ​​średnia wielkość zespołu jest obecnie prawie o 50% większa niż wtedy, gdy Gallup po raz pierwszy zaczął je monitorować w 2013 r.

Płaskie struktury często nie trwają długo, ponieważ pracownicy skłaniają się ku częstszym interakcjom z kierownictwem. „W większości organizacji dzieje się tak, że w końcu pod bezpośrednimi podwładnymi pojawia się formalna lub nieformalna struktura” – powiedział wcześniej Fortune André Spicer, dziekan wykonawczy w Bayes Business School w Londynie i profesor zachowań organizacyjnych.

Wśród ekspertów ds. zarządzania panuje ogólna zgoda co do tego, że idealna wielkość zespołu to siedem osób, niezależnie od tego, czy jest to możliwe. Były dyrektor generalny Amazona, Jeff Bezos, uchwycił ten pomysł, wprowadzając na początku firmy zasadę dwóch pizzy; Jeśli dwie pizze nie są w stanie nakarmić zespołu, oznacza to, że zespół jest za duży.

Ta ilustracja wydaje się teraz niemal osobliwa, ale podstawowa koncepcja nadal jest aktualna. Dimon trafił do mniej więcej tej samej wielkości drużyny, tyle że przedstawił swój punkt widzenia (być może trafnie w czasie wojny) za pomocą metafory wojskowej.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł