
W miarę jak w całym kraju narasta sprzeciw wobec infrastruktury sztucznej inteligencji, w Indianapolis stał się on gwałtowny.
Radny miejski Ron Gibson obudził się w poniedziałek na krótko przed pierwszą w nocy i stwierdził, że w jego domu znajduje się 13 dziur po kulach oraz kartka na drzwiach wejściowych z napisem „Żadnych centrów danych”. Jak wynika z poniedziałkowego oświadczenia radnego, on i jego 8-letni syn byli w domu, choć żaden z nich nie zgłosił żadnych obrażeń.
„Zaledwie kilka kroków od miejsca, w którym trafiły te kule, znajduje się stół w naszej jadalni, przy którym mój syn dzień wcześniej bawił się klockami Lego” – napisał w oświadczeniu radny Gibson. „Ta rzeczywistość jest głęboko niepokojąca”.
Wydaje się, że strzelanina miała podłoże polityczne i była powiązana z planowanym centrum danych w dzielnicy Martindale-Brightwood w Indianapolis. Niecały tydzień przed incydentem Gibson wyraził poparcie dla budowy centrum danych w swojej dzielnicy. Komisja Rozwoju Metropolii stanu Indianapolis zatwierdziła 1 kwietnia większością 6 do 2 głosów 6 do 2 petycję w sprawie projektu centrum danych o powierzchni 14 akrów dla Metrobloks, dewelopera centrów danych z Los Angeles, podaje Mirror Indy. Gibson nie należy do komisji, która głosowała za przyjęciem decyzji dotyczącej zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, ale w zeszłym tygodniu poparł decyzję komisji w związku z zawaleniem się placu budowy centrum danych w jego dzielnicy.
Spór odzwierciedla szersze napięcie panujące w całych Stanach Zjednoczonych, w miarę jak hiperskalowarki, takie jak Amazon, Microsoft i Google, konkurują ze sobą w zwiększaniu wydajności centrów danych, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na sztuczną inteligencję. Projekty centrów danych niezbędne do rozwoju sztucznej inteligencji spotykają się z coraz większym oporem społeczności zaniepokojonych energią, wodą, hałasem i użytkowaniem gruntów.
Rosnący sprzeciw wobec centrów danych AI w USA
W miastach podmiejskich i wiejskich, gdzie firmy technologiczne znacząco inwestują w infrastrukturę AI, mieszkańcy coraz częściej sprzeciwiają się rozwojowi. Organizacja non-profit Environmental and Energy Study Institute zgłosiła skargi społeczności w Arizonie, Mississippi, Wirginii i Teksasie dotyczące hałasu i wpływu centrów danych na środowisko. Naukowcy ostrzegają, że centra danych mogą negatywnie wpływać na otaczające środowisko, w tym tworzyć „wyspy ciepła”, które ogrzewają otaczające je sześć kilometrów.
Jak podaje Mirror Indy, w zeszłym tygodniu propozycja zmiany planu budowy centrum danych w Indianapolis spotkała się z krytyką. Kilku przywódców społeczności i członków duchowieństwa sprzeciwiło się projektowi podczas przesłuchania publicznego przed głosowaniem. Wiele osób powoływało się na obawy związane z zanieczyszczeniem środowiska, a także obawę przed rosnącymi kosztami energii.
Amerykanie coraz częściej twierdzą, że nie lubią sztucznej inteligencji. Niedawne badanie zarejestrowanych wyborców wykazało, że tylko 26% Amerykanów ma pozytywną opinię na temat sztucznej inteligencji, a 46% ma opinię negatywną. To skłoniło wielu polityków do wykorzystania negatywnej reakcji na tę technologię. Politycy obu partii w całym kraju wprowadzili ustawy regulujące sztuczną inteligencję, w tym moratoria na centra danych w kilku stanach. Nasila się także przemoc polityczna. We wrześniu na Uniwersytecie Utah Valley zamordowano konserwatywnego komentatora Charliego Kirka. W okresie poprzedzającym wybory prezydenckie w 2024 r. sprawcy dokonali dwóch zamachów na prezydenta Donalda Trumpa.
Gibson, Demokrata zasiadający w Radzie Miejskiej Indianapolis od 2023 r., podziękował Departamentowi Policji Metropolitalnej Indianapolis, a także FBI i Departamentowi Bezpieczeństwa Wewnętrznego za ich pracę nad dochodzeniem. Departament Policji Metropolitalnej Indianapolis nie odpowiedział natychmiast na prośbę Fortune o aktualne informacje na temat śledztwa.
Radny w swoim oświadczeniu zdecydowanie potępił atak. „Rozumiem, że służba publiczna może generować zdecydowane opinie i nieporozumienia, ale przemoc nigdy nie jest rozwiązaniem, zwłaszcza gdy naraża rodziny na ryzyko” – napisał.


