Szeryf Kalifornii kandydujący na gubernatora skonfiskował ponad pół miliona głosów oddanych w listopadowych wyborach specjalnych urzędnikom odpowiedzialnym za wybory w hrabstwach, twierdząc, że prowadzi dochodzenie w sprawie rozbieżności w liczbie głosów.
Urzędnicy ds. wyborów w hrabstwie zakwestionowali twierdzenia republikanina, szeryfa hrabstwa Riverside Chada Bianco. Prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta, demokrata, nazwał posunięcie Bianco bezprecedensowym i twierdzi, że ma ono na celu zasianie nieufności w wyborach.
W wyborach specjalnych wyborcy zatwierdzili pomysł zmiany linii okręgów kongresowych, aby faworyzować Demokratów w nadchodzących wyborach śródokresowych. Uchwała została przyjęta w powiecie większością ponad 80 000 głosów.
Bianco zdobył głosy w hrabstwie Riverside, hrabstwie w Kalifornii liczącym 2,5 miliona mieszkańców, gdzie dwukrotnie został wybrany na szeryfa. Nazwał ten wysiłek „misją rozpoznawczą”.
„To dochodzenie jest proste: fizycznie policzyć karty do głosowania i porównać wynik z całkowitą liczbą zgłoszonych głosów” – powiedział w piątek.
Bianco jest jednym z dwóch prominentnych Republikanów ubiegających się o urząd gubernatora w zatłoczonych czerwcowych prawyborach, w których uczestniczy ponad pół tuzina Demokratów. W Kalifornii obowiązuje system prawyborów, w którym wszyscy kandydaci biorą udział w tej samej karcie do głosowania, niezależnie od partii, i wysyła dwóch kandydatów z największą liczbą głosów na listopadowe wybory powszechne.
Czołowi Demokraci z Kalifornii martwią się, że ich partia ma tak wielu kandydatów, że ryzykują podział głosów i wysłanie Bianco i Steve’a Hiltona, innego czołowego Republikanina, do wyborów powszechnych. Byłby to zaskakujący wynik w państwie silnie demokratycznym.
Bianco powiedział, że śledztwo „nie ma absolutnie nic wspólnego” z jego kampanią gubernatorską.
„Mam obowiązek zbadać rzekome przestępstwo w hrabstwie Riverside” – powiedział.
Wysiłek ten nastąpił po tym, jak prezydent Donald Trump wielokrotnie kwestionował wyniki wyborów w 2020 r., powołując się na bezpodstawne przypadki oszustw. Jego administracja skonfiskowała niedawno karty do głosowania i inne dokumenty z biura wyborczego w Gruzji. Niektórzy Republikanie naśladują retorykę Trumpa dotyczącą głosowania w swoich stanach.
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy Bonta wielokrotnie wysyłał pisma do biura Bianco, twierdząc, że jego pracownicy nie mają kwalifikacji do przeprowadzenia ponownego przeliczenia. W jednym z listów Bonta napisała, że zajęcie kart do głosowania było „niedopuszczalne” i „ustanawia niebezpieczny precedens i jedynie zasieje nieufność do naszych wyborów”.
Z listów wynika, że w lutym na mocy postanowienia sądu Bianco przejęło prawie 1000 skrzynek z kartami do głosowania i materiałami wyborczymi z okręgowego biura wyborczego. Problemem, jak stwierdził Bianco, jest rozbieżność, którą zgłosiła grupa obywateli, pomiędzy zapisami odręcznych potwierdzeń kart do głosowania a liczbą głosów zgłoszonych państwu.
Bianco powiedział, że rzekoma rozbieżność wyniosła około 45 800 głosów, a tę różnicę odrzucili urzędnicy wyborczy na zebraniach okręgów, twierdząc, że automatyczne przeliczenie głosów i ostateczny wynik przedstawiony stanowi różniły się o około 100 głosów. Twierdzą, że odręczne listy, na których nie opierano się przy weryfikacji liczenia, znajdowały się w rękach tymczasowych pracowników komisji wyborczych, którzy pracowali długo i mogli popełnić błędy.
Bianco powiedział w piątek, że liczenie się rozpoczęło i zakończyło, ale teraz zostanie wznowione pod nadzorem specjalnego mistrza wyznaczonego przez sędziego.

