Monday, March 23, 2026

„Kapitał jest tchórzem”: Na rynkach światowych pozostanie zupełnie nowy świat wysokiego ryzyka, powodując wszędzie wyższe ceny | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Rynki ożywiły się w poniedziałek po tym, jak prezydent Donald Trump wycofał groźbę zniszczenia irańskiej infrastruktury energetycznej i ujawnił rozmowy z reżimem, ale zdaniem eksperta od geopolityki świat prawdopodobnie nie powróci do przedwojennego status quo.

W czwartkowym artykule opublikowanym w Washington Post przewodniczący Eurasia Group i były urzędnik Departamentu Stanu Cliff Kupchan przewidział, że irański reżim, zdominowany przez kolejne warstwy twardogłowych, pozostanie wrogi wobec Stanów Zjednoczonych.

„Dlatego jest mało prawdopodobne, aby koniec wojny oznaczał początek stabilnego pokoju” – ostrzegł. „Ta rzeczywistość oznacza, że ​​Cieśnina Ormuz na długi czas stanie się źródłem ryzyka geopolitycznego: przewodem pod napięciem w środku światowej gospodarki”.

Nawet jeśli Teheran ostatecznie wynegocjuje eliminację programu wzbogacania uranu i rakiet balistycznych większego zasięgu, nadal będzie dysponował dronami, minami i statkami szybkiego ataku, które mogą zagrozić tankowcom, zauważył Kupchan.

I Iran nie musiałby zbyt często wykorzystywać swoich ograniczonych możliwości, aby straszyć inwestorów. W rzeczywistości, nawet gdy Stany Zjednoczone i Izrael zdziesiątkowały swoje wojsko tysiącami nalotów, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej był w stanie utrzymać Cieśninę Ormuz w dużej mierze zamkniętą, sporadycznie atakując statki.

Zagrożenie to skutecznie zamknęło około jednej piątej światowych zasobów ropy i skroplonego gazu ziemnego, a ceny poszybowały w górę, choć w poniedziałek nieznacznie spadły. Mimo to dżin wydostał się już z butelki.

„Handlowcy będą teraz działać w oparciu o wiedzę, że Iran może uderzyć w każdej chwili i że nowe postrzeganie stworzy nowe premie za ryzyko w krytycznie ważnych sektorach” – powiedział Kupchan.

W rzeczywistości ceny ropy Brent po poniedziałkowym spadku o 10% nadal utrzymują się powyżej 100 dolarów za baryłkę. Można się spodziewać, że przez kilka miesięcy będą notowane w przedziale 80 dolarów ze względu na utrzymujące się ryzyko oraz czas potrzebny na przywrócenie produkcji. Giganci naftowi, tacy jak Arabia Saudyjska i Irak, ograniczyli produkcję, ponieważ ich eksport został zduszony przez zamknięcie Ormuz.

To samo dotyczyło rynku LNG, który w zeszłym tygodniu poważnie ucierpiał, gdy Iran zaatakował główne złoże gazu ziemnego w Katarze, którego naprawa zajmie lata. Tymczasem Zatoka jest także głównym źródłem nawozów, aluminium i helu, co oznacza, że ​​niedobory ograniczą odpowiednio plony, produkcję przemysłową i dostawy półprzewodników.

Nowe środowisko ryzyka będzie utrzymywać wyższe ceny na całym świecie i dalszą inflację paliw, dodał Kupchan. Jednocześnie Zjednoczone Emiraty Arabskie, Arabia Saudyjska i Katar będą miały trudności z odbudowaniem swojego wizerunku jako bezpiecznych miejsc do inwestowania, co będzie miało wpływ także na sektory sztucznej inteligencji i obronności.

„Kapitał jest tchórzem i idzie tylko tam, gdzie czuje się bezpiecznie” – stwierdził. „Niegdyś niewyobrażalne obrazy wieżowców biurowych i hoteli płonących po irańskich atakach przebiją nastroje inwestorów”.

Oczywiście Stany Zjednoczone prawdopodobnie pomogą swoim sojusznikom odbudować się po wojnie i zwiększyć integrację regionalną, ale minie dużo czasu, zanim Zatoka ponownie stanie się globalną bezpieczną przystanią dla kapitału, napisał Kupchan.

Istnieją jednak oznaki, że wojna z Iranem będzie trwała lub ostatecznie zostanie wznowiona, jeśli nastąpi zawieszenie broni. Tysiące żołnierzy piechoty morskiej nadal udaje się na Bliski Wschód w celu ewentualnego ataku naziemnego na główny węzeł eksportu ropy naftowej w Iranie, wyspę Kharg, lub być może obszary przybrzeżne w celu ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.

Zjednoczone Emiraty Arabskie zasygnalizowały również coraz bardziej zaostrzające się stanowisko wobec Iranu, które jest bardziej zbieżne ze stanowiskiem Stanów Zjednoczonych i Izraela.

„Nasze myślenie nie kończy się na zawieszeniu broni, ale raczej zwraca się ku rozwiązaniom zapewniającym trwałe bezpieczeństwo w Zatoce Perskiej, ograniczając zagrożenie nuklearne, rakiety, drony i zastraszanie w cieśninie” – napisał w weekend w „X” Anwar Gargash, starszy dyplomata ZEA. „Nie do pomyślenia jest, aby ta agresja stała się stanem trwałego zagrożenia”.

Nawet NATO, które na początku tego roku omal nie upadło, gdy Trump groził zajęciem Grenlandii, ostatecznie poprze wojnę z Iranem, mimo że kilku członków odrzuciło żądania USA dotyczące zapewnienia eskorty morskiej, oznajmił w niedzielę sekretarz generalny Mark Rutte.

Miało to miejsce po tym, jak Iran wystrzelił rakiety balistyczne w amerykańsko-brytyjską bazę oddaloną o 4500 km na wyspie Diego Garcia na Oceanie Indyjskim. Atak zakończył się niepowodzeniem, ale pokazał, że irańskie rakiety mają znacznie większy zasięg niż dotychczas sądzono i teoretycznie mogą dotrzeć do większości Europy.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł