Monday, March 23, 2026

Kiedy indeks FTSE 100 spadnie poniżej 10 000, jak długo ceny akcji będą mogły nadal spadać?

Koniecznie przeczytaj

Źródło obrazu: Getty Images

Spadające ceny akcji spowodowały spadek indeksu FTSE 100 o 9% w stosunku do najwyższych wartości od 52 tygodni. Jednak dla wielu inwestorów może to być świetna okazja.

Indeks jako całość spada, ale widać duże rozproszenie pomiędzy poszczególnymi spółkami. I to właśnie sprawia, że ​​wszystko jest teraz interesujące.

Ceny ropy

W ciągu ostatniego miesiąca z tłumu wyróżniały się dwie spółki. Nic dziwnego, że są to BP (LSE:BP) i Shell (LSE:SHEL).

Rosnące ceny ropy są korzystne dla obu firm. Jednak problem całego indeksu FTSE 100 polega na tym, że nie nadaje się on do niczego innego.

Wyższe koszty energii stanowią dylemat dla przedsiębiorstw. Mogą podnieść ceny i ryzykować utratę klientów lub wżreć niższe zyski.

Problemem indeksu FTSE 100 jest to, że zawiera wiele spółek wydobywczych. A te mają stosunkowo duże zapotrzebowanie na moc.

To była duża zaleta w ostatnich miesiącach. Stało się to jednak problemem, ponieważ w ostatnich tygodniach ceny ropy naftowej wzrosły.

Kupić energię?

Każdy, kto nie posiada zapasów ropy, może zastanawiać się, dlaczego. Myślę jednak, że istnieje dobra odpowiedź.

Podaż ropy znajduje się obecnie pod niezwykłą presją i dlatego ceny są wysokie. Wydaje się jednak prawdopodobne, że jest to problem przejściowy.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie jest zawsze niepewna. A to oznacza, że ​​istnieje stała szansa na gwałtowny wzrost cen ropy.

Jednak samo to nie jest wystarczającym powodem do posiadania zapasów ropy. Inwestorzy potrzebują bardziej optymistycznego spojrzenia na ceny ropy w dłuższej perspektywie.

Jedynie zapasy ropy mogą rosnąć. Ale czy ma sens, aby ktoś, kto nie lubi akcji BP po 4,74 funta, kupował je po 5,63 funta?

Czy możesz kontynuować?

Giełda wolno reagowała na konflikt w Iranie. To tak, jakby inwestorzy myśleli, że to może się szybko zakończyć.

Jest to nadal możliwe, ale obecnie wydaje się znacznie mniej prawdopodobne. Mimo to zaskakujący byłby znacznie wyższy wzrost cen ropy.

Niebezpieczeństwo polega raczej na tym, że ceny utrzymają się na obecnym poziomie przez długi czas lub będą powoli spadać. I to jest realna możliwość.

Jednym z powodów jest to, że Stany Zjednoczone w dużej mierze nie są dotknięte rosnącymi cenami ropy. Znajduje się w sytuacji, w której produkuje więcej niż zużywa.

Nie inaczej jest w przypadku Wielkiej Brytanii. I dlatego w ciągu ostatniego miesiąca indeks FTSE 100 spadł bardziej niż S&P 500.

Na pewno nie olej?

Perspektywa przedłużającego się konfliktu sprawia, że ​​BP i Shell wyglądają atrakcyjnie. Ale oba notowane są na wysokich wielokrotnościach.

W przypadku spółek cyklicznych wskaźnik ceny do zysku (P/E) nie zawsze jest dobrym miernikiem. Zmienne zarobki mogą być zwodnicze.

Bardziej stabilnym (a zatem lepszym) miernikiem jest stosunek ceny do wartości księgowej (P/B). Jednak na tej podstawie BP i Shell wydają się drogie.

Obie akcje notowane są na najwyższych wskaźnikach P/B od ponad pięciu lat. Zatem jest już sporo dyskontowanego optymizmu.

Obecny konflikt pokazuje, że rezerwy ropy naftowej mogą zapewnić użyteczną dywersyfikację. Ale myślę, że czas na nie spojrzeć, kiedy wszystko się uspokoi.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł