Thursday, February 19, 2026

Koniec świata sztucznej inteligencji, w którym wielu pracowników jest „w zasadzie bezrobotnych”, jest całkowicie możliwy, mówi gubernator Rezerwy Federalnej | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Gubernator Rezerwy Federalnej Michael S. Barr wydał we wtorek stanowcze ostrzeżenie dotyczące potencjalnej trajektorii sztucznej inteligencji, nakreślając scenariusz, w którym szybki postęp technologiczny spowoduje „boom bezrobocia”, który pozostawi znaczną część populacji „w zasadzie bezrobotną”.

W przemówieniu podczas New York Business Economics Association 17 lutego Barr omówił głęboką niepewność co do tego, jak generatywna sztuczna inteligencja zmieni rynek pracy. Chociaż aktualne dane sugerują stopniową integrację technologii, Barr nalegał, aby decydenci nie lekceważyli zagrożeń. „Musimy jasno określić, jak bolesne mogą być te zmiany dla dotkniętych nimi pracowników i jak trudno byłoby rządowi i sektorowi prywatnemu skutecznie uporać się z konsekwencjami”.

Przedstawił trzy scenariusze wpływu sztucznej inteligencji na rynek pracy, zauważając, że przewidywania wahają się od „utopijnych po apokaliptyczne”. Jednakże tempo zmian technologicznych (i wynikającej z nich debaty) szybko ewoluuje.

Opisując szczegółowo, jak to określił, „scenariusz szybkiego wzrostu”, Barr opisał przyszłość, w której agenci sztucznej inteligencji zastąpią szeroką gamę zawodów profesjonalnych i usługowych, a robotyka zautomatyzuje produkcję i transport. W tej wersji gospodarki popyt na pracę byłby skoncentrowany w kilku zawodach wymagających wysokich kwalifikacji lub na stanowiskach wymagających interakcji międzyludzkich, podczas gdy posiadacze kapitału i „supergwiazdy sztucznej inteligencji” odpowiadają za większość wzrostu gospodarczego.

„Zwolnienia gwałtownie rosną, co w krótkim okresie prowadzi do powszechnego bezrobocia i spadku aktywności zawodowej z biegiem czasu, ponieważ duża część populacji jest zasadniczo bezrobotna” – stwierdził Barr. Dodał, że taka przyszłość wymagałaby m.in. całkowitego przemyślenia na nowo kwestii rozwoju siły roboczej i siatki bezpieczeństwa socjalnego, aby zapobiec koncentracji zysków wśród wąskiej elity.

Sygnały prądowe w szumie.

Barr ostrzegł, że ten dystopijny wynik to tylko jeden z trzech prawdopodobnych scenariuszy, jakie widzi w przyszłości. Podkreślił, że jak dotąd dane ekonomiczne są bardziej spójne ze scenariuszem „stopniowego przyjęcia”, podobnym do integracji Internetu czy energii elektrycznej. (Badacze Rezerwy Federalnej wysunęli w zeszłym roku teorię, że sztuczna inteligencja będzie bardziej przypominać żarówkę niż jakakolwiek inna technologia). Zgodnie z tym poglądem, choć niektóre miejsca pracy ulegają przesunięciu, wzrost produktywności ostatecznie podnosi płace realne i tworzy nowe gałęzie przemysłu.

Barr ostrzegł jednak, że pierwsze sygnały ostrzegawcze są już widoczne. Podkreślił badania pokazujące, że młodzi ludzie i osoby rozpoczynające karierę w dziedzinach narażonych na sztuczną inteligencję, takich jak tworzenie oprogramowania i obsługa klienta, już doświadczają spadku zatrudnienia w porównaniu z innymi sektorami. (Fortune nazwała to „koszmarem zatrudniania pokolenia Z”). Barr zauważył: „W przypadku tych pracowników krótkoterminowe konsekwencje mogą mieć długoterminowe konsekwencje”, powołując się na utrzymującą się utratę dochodów spowodowaną wejściem na słaby rynek pracy.

Delikatna równowaga gospodarcza

Wypowiedzi gubernatora pojawiają się w delikatnym momencie dla amerykańskiej gospodarki. W lutym 2026 r. inflacja utrzymuje się na podwyższonym poziomie 3%, do czego częściowo przyczyniają się cła, a liczba miejsc pracy w ciągu ostatniego roku była „bliska zeru”. Barr określił obecny rynek pracy jako system stabilizujący, ale utrzymujący „delikatną równowagę” i podatny na negatywne szoki. Ekonomiści z Goldman Sachs użyli praktycznie tego samego języka dzień wcześniej, prognozując, że bezrobocie pozostanie stabilne pomimo słabego wzrostu liczby miejsc pracy, ponieważ w 2026 r. prawie 800 000 imigrantów opuści rynek pracy.

Biorąc pod uwagę te warunki, Barr zauważył, że jest mało prawdopodobne, aby Rezerwa Federalna w najbliższym czasie obniżyła stopy procentowe. Wyjaśnił, że jeśli sztuczna inteligencja doprowadzi do boomu produktywności, zwiększy popyt na kapitał i inwestycje, wywierając presję na wzrost „neutralnej” stopy procentowej. Ponadto masowa rozbudowa infrastruktury wymaganej dla sztucznej inteligencji (w tym centrów danych i sieci energetycznych) może w krótkim okresie wywołać inflację.

Przygotowanie na zakłócenia

Barr opisał także trzeci scenariusz „stagnacji wzrostu”, w którym niedobory prądu lub brak danych szkoleniowych powodują niepowodzenie boomu na sztuczną inteligencję, powodując stres finansowy porównywalny do krachu dot-comów lub paniki kolejowej w XIX wieku.

Niezależnie od tego, który scenariusz się rozwinie, Barr doszedł do wniosku, że sektor publiczny i prywatny nie są obecnie przygotowane na poradzenie sobie z potencjalną szybkością transformacji. Ostrzegł, że „historyczne zapisy znaczących wysiłków mających na celu pomoc pracownikom w takiej transformacji nie napawają optymizmem”.

„Społeczeństwo będzie musiało wykazać się elastycznością i odwagą, aby w krótkim okresie zmniejszyć ból związany z dyslokacjami” – powiedział Barr. „Powszechne przyjęcie sztucznej inteligencji prawdopodobnie doprowadzi do dramatycznych, a czasem trudnych zmian w sposobie, w jaki wielu z nas pracuje i żyje”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł