Monday, February 16, 2026

Krach na giełdzie nie jest tym, czego chcę (ale tego potrzebuję)

Koniecznie przeczytaj

Źródło obrazu: Getty Images

Zacząłem przejmować kontrolę nad swoimi inwestycjami około 16 lat temu, w środku jednego z największych krachów na giełdzie wszechczasów. I chociaż nie byłoby to przyjemne doświadczenie, chętnie przeszłabym dzisiaj przez to samo z bardzo dobrego powodu.

Pozwól, że ci wyjaśnię.

Stare złe czasy

W 2009 roku rynki już jechały do ​​piekła na wózku ręcznym. Nadeszła finansowa apokalipsa.

Oczywiście teraz wiemy, że rok 2009 był wspaniałym czasem na rozpoczęcie inwestycji. W ciągu 16 lat od tego czasu wartość akcji, szczególnie tych związanych z technologią, gwałtownie wzrosła. Nawet indeks pieszych FTSE 100 wzrósł ponad dwukrotnie. I to zanim dodamy wpływ dywidend!

Kierunek mojego własnego portfolio również z pewnością był w górę i w prawo. Nie chciałbym widzieć tej zmiany.

Problem w tym, że właśnie to twierdzi obecnie wielu analityków (a nawet znanych dyrektorów generalnych). Nie można poruszać się po fragmentach bańki napędzanej sztuczną inteligencją, która czeka na pęknięcie.

bez kryształowej kuli

Kiedy więc nastąpi to rozliczenie? Ach, to jest cała sztuczka. Nikt tak naprawdę nie wie. Nawet nauczyciele tacy jak Warren Buffett.

Ceny akcji prawdopodobnie wzrosną znacznie wyżej, niezależnie od tego, co mogą sugerować fundamenty spółki.

Jednak w pewnym momencie prawdopodobnie nastąpi (bardzo) bolesny upadek, przynajmniej jeśli historia jest jakimś przewodnikiem.

To nie jest to, czego chcę. Ale tego właśnie potrzebuje moje przyszłe ja.

Świetne dla manekinów

Widzisz, jednym z pozytywnych aspektów krachu na rynku jest to, że daje głupcom nastawionym na długoterminową perspektywę możliwość zakupu jednych z najlepszych firm na świecie po niższych cenach.

Przykładem może być Apple (NASDAQ: AAPL).

Dzięki swojej zdolności do przyciągania i zatrzymywania użytkowników w swoim ekosystemie Apple jest obecnie warte prawie 4 biliony dolarów. W tym tygodniu akcje spółki osiągnęły najwyższy poziom w historii.

Zapomnij o roku 2009 – każdy, kto kupiłby pięć lat temu, z łatwością podwoiłby swoje pieniądze.

Czy jest to uzasadnione? Cóż, Apple jest z pewnością jedną z największych i najbardziej znanych marek na świecie. Jest także jednym z najbardziej dochodowych i konsekwentnie generuje ogromne marże na swoich urządzeniach. Umożliwiło to firmie zbudowanie niesamowitych rezerw gotówkowych i znaczne inwestycje w sztuczną inteligencję, aby wykorzystać i tak już dominującą pozycję.

Chociaż nic nie jest gwarantowane. Nadal w dużym stopniu opiera się na sprzedaży nowych (drogich) iPhone’ów, co nie jest rozwiązaniem idealnym w trudnym otoczeniu gospodarczym. Można też powiedzieć, że poziom innowacyjności jest znacznie wolniejszy i nowe produkty budzą obecnie jedynie falę entuzjazmu.

Nawet jeśli od tej pory Apple będzie robić wszystko dobrze, może dojść do wyprzedaży, jeśli inwestorzy masowo porzucą akcje spółek technologicznych.

Tylko dwa kroki

Ponieważ nikt nie wie dokąd zmierzamy, robię dwie rzeczy.

Po pierwsze, dokonuję przeglądu swojego portfela w celu pozbycia się akcji, w które już nie wierzę. Pozwoliłoby mi to zgromadzić trochę suchego proszku na mniej zwyżkowe czasy.

Po drugie, zrobię listę akcji, które chciałbym posiadać, gdyby cena była odpowiednia. Po dokonaniu należytej staranności, jedynym zadaniem, jakie mi pozostało, będzie pociągnięcie za spust, gdy nadejdzie czas. Dodaj trochę cierpliwości, a w przyszłości możesz zostać znacznie nagrodzony.

W obecnej sytuacji lista ta obejmowałaby technologicznego giganta.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł