
Sztuczna inteligencja nie zautomatyzuje kreatywnych zadań, ale sposób, w jaki pracownicy je wykonują, wkrótce ulegnie zasadniczej zmianie. Tak twierdzą dyrektorzy kilku największych przedsiębiorstw na świecie, którzy przemawiali na początku tego tygodnia na konferencji Fortune Brainstorm AI w San Francisco.
„Większość z nas jest dziś producentami” – powiedziała publiczności Nancy Xu, wiceprezes ds. sztucznej inteligencji i Agentforce w Salesforce. „Większość tego, co robimy, to stawianie sobie celu i mówienie: «OK, moim celem jest teraz spędzenie następnych ośmiu godzin na zastanawianiu się, jak pozyskać tego klienta, zwiększyć mój wynik CSAT lub zamknąć tę kwotę przychodów»”.
Xu powiedział, że w miarę jak agenci sztucznej inteligencji będą przejmować więcej zadań, pracownicy przesuną się „od producentów do większej liczby dyrektorów”. Zamiast pytać: „Jak osiągnąć cel?” zamiast tego skoncentrują się na „Jakie cele chcę osiągnąć i jak przekazać te cele sztucznej inteligencji?” powiedziała.
Specjaliści ds. kreatywności i sprzedaży coraz bardziej obawiają się automatyzacji sztucznej inteligencji, ponieważ narzędzia takie jak chatboty i generatory obrazów AI okazały się dobre w wykonywaniu wielu kreatywnych zadań w sektorach takich jak marketing, obsługa klienta i projektowanie graficzne. Firmy już wdrażają agentów AI, którzy realizują takie zadania, jak odpowiadanie na pytania klientów, generowanie treści marketingowych i pomaganie w docieraniu do klientów.
Wskazując na niedawny projekt realizowany wspólnie z producentem pojazdów elektrycznych Rivian, Elisabeth Zornes, dyrektor ds. klientów w Autodesk, stwierdziła, że narzędzia firmy oparte na sztucznej inteligencji umożliwiły firmie Rivian testowanie projektów w cyfrowych tunelach aerodynamicznych zamiast w modelach glinianych. „Cykl rozwoju skrócił się o około dwa lata” – powiedział Zornes.
Zornes powiedział, że gdy sztuczna inteligencja przejmie część zadań niższego poziomu, pracownicy będą mogli skupić się na bardziej kreatywnych projektach.
„Dzięki sztucznej inteligencji podłoga została podniesiona, ale sufit też” – dodał. „Mamy możliwość tworzenia więcej i wykazywania się większą wyobraźnią”.
Nierówny wpływ AI
Jednak przejście w kierunku pracy opartej na sztucznej inteligencji może nie przynieść jednakowych korzyści wszystkim pracownikom.
Xu z Salesforce powiedział, że wpływ sztucznej inteligencji nie będzie równomiernie rozłożony na pracowników o wysokich i niskich wynikach. „W najbliższej przyszłości wpływ sztucznej inteligencji będzie w dużej mierze polegał na tym, że przeniesiemy pracowników z 50. dolnego percentyla na dane stanowisko i przeniesiemy ich na górne 50. percentyla” – powiedział. „Jeśli należysz do 10 najlepszych percentyli, czyli supergwiazd marketingu i twórców, wpływ sztucznej inteligencji jest w rzeczywistości znacznie mniejszy”.
Choć liderzy chętnie podkreślali, że sztuczna inteligencja raczej wzmocni, a nie zastąpi kreatywnych pracowników, zmiana ta może zmienić kształt niektórych tradycyjnych szczebli kariery i wpłynąć na rozwój siły roboczej. Jeśli agenci sztucznej inteligencji zajmą się zadaniami wykonawczymi na poziomie podstawowym, firmy mogą być zmuszone do zatrudniania mniejszej liczby osób, a w przypadku młodszych pracowników mogą zniknąć niektóre możliwości uczenia się.
Ami Palan, starszy dyrektor zarządzający w Accenture Song, powiedział, że aby pomyślnie wdrożyć agentów AI, firmy być może będą musiały zmienić sposób myślenia o swojej strukturze korporacyjnej i pracownikach.
„Możemy zbudować najmocniejsze rozwiązanie technologiczne i uznać je za Ferrari” – powiedział. „Ale jeśli kultura i organizacja ludzi nie zostaną odpowiednio dostosowane do tego, jak z nich korzystać, Ferrari w zasadzie utknie w korku”.
Cursor opracował wewnętrzne centrum pomocy AI, które obsługuje 80% zgłoszeń do wsparcia swoich pracowników, mówi dyrektor generalny startupu o wartości 29 miliardów dolarów
Dyrektor operacyjny OpenAI Brad Lightcap twierdzi, że „kod czerwony” zmusi firmę do skupienia się, ponieważ twórca ChatGPT zwiększa naciski biznesowe
Usługa robotaxi firmy Amazon, Zoox, zacznie pobierać opłaty za przejazdy w 2026 r., z „laserowym naciskiem” na transport ludzi, a nie dostawy, mówi współzałożyciel


