Źródło obrazu: Getty Images
Ostatni raz cena akcji Lloyds Banking Group (LSE: LLOY) przekraczała 1 funta nieco ponad 17 lat temu. Dziwnie jest znowu widzieć ten poziom w pobliżu tego poziomu, zwłaszcza że pamiętam, że w ostatnie Boże Narodzenie był blisko 50 pensów.
Jeśli przed Świętami Bożego Narodzenia przekroczy 1 funt, w ciągu zaledwie jednego roku kwota ta niemal się podwoi. Jest to stosunkowo niespotykane zjawisko w brytyjskim sektorze bankowym.
Utworzono na TradingView.com
I nie jest to jedyny zbliżający się do znaczącego maksimum. Indeks FTSE 100 jest zaledwie 1% od osiągnięcia historycznego maksimum powyżej 10 000 punktów.
Czy jednak jest powód do świętowania, skoro brytyjska gospodarka wciąż jest w niepewnym stanie?
Wyraźny kontrast
Biorąc pod uwagę obecne perspektywy gospodarcze, zaskakujące wydaje się, że bank skupiony na rynku krajowym radzi sobie tak dobrze. Utrzymująca się inflacja, rosnące zadłużenie i potencjalne podwyżki podatków to czynniki, które powinny hamować wzrost.
Jednocześnie nie jest to aż tak zaskakujące. W okresach niepewności gospodarczej ludzie często zwracają się w stronę akcji lub towarów jako bezpiecznego schronienia przed dewaluacją waluty. To wyjaśnia wzrost cen złota i rynków światowych, ale Lloyds może być zagrożony z innych powodów.
W jesiennym budżecie kanclerz Rachel Reeves nie przewiduje się już podwyżki podatków, ale nie będzie to budżet darmowy, więc wszelkie podjęte działania mogą utrudnić nowym nabywcom uzyskanie kredytu hipotecznego. Choć Lloyds zaczął ograniczać swoją zależność od kredytów hipotecznych, pozostają one kluczową częścią działalności.
Co to oznacza dla przyszłych inwestorów?
Plusy i minusy
Większą część niedawnego wzrostu Lloyds można przypisać stopom procentowym i wykupom akcji. Dopóki stopy pozostaną wysokie, banki będą nadal czerpać korzyści z kredytobiorców.
Dokonał także imponującego balansu pomiędzy wypłatą dywidend a zakupem akcji. W ciągu ostatnich dwóch lat odkupił akcje o wartości 3,7 mln funtów i utrzymał ponadprzeciętną stopę dywidendy.
Taka sytuacja prawdopodobnie utrzyma się w dającej się przewidzieć przyszłości, więc podejrzewam, że cena akcji wzrośnie powyżej 1 funta przed świętami Bożego Narodzenia.
Ryzyko
Obecnie istnieją dwa kluczowe wydarzenia, które mogą wykoleić postęp Lloydsa. Jeżeli jesienny budżet wprowadzi nieoczekiwane zmiany, wpływ na bank może być negatywny. Według doniesień kanclerz wykluczyła nałożenie na banki podatku od nadzwyczajnych zysków, ale nie jest to gwarantowane.
Drugim jest toczące się dochodzenie w sprawie niewłaściwej sprzedaży finansowania samochodów. Pomimo orzeczenia Wysokiego Trybunału na korzyść banków, Komisja Nadzoru Finansowego (FCA) nadal prowadzi konsultacje w sprawie programu rekompensat. Niedawno przedłużyła okres konsultacji do 12 grudnia 2025 r., a klienci, których to dotyczy, mają otrzymać średnio 700 funtów za jedno roszczenie.
moja opinia
To trudna decyzja. Chociaż spodziewam się, że Lloyds wzrośnie powyżej funta szterlinga, nie jestem pewien, czy utrzyma ten poziom długo. Inwestorzy liczący na zakupy po niższym poziomie niż obecnie mogą mieć taką możliwość w przyszłym roku. I nie jest to jedyny przypadek: inne brytyjskie spółki finansowe mogą podążać podobnym schematem.
Nie sądzę jednak, że pogoń za spadkiem cen jest dobrą strategią inwestycyjną. Z perspektywy długoterminowej Lloyds pozostaje jedną z najchętniej wybieranych akcji brytyjskich spółek, które należy uwzględnić w przypadku każdego rodzaju portfela. Chociaż istnieje pewne lokalne ryzyko gospodarcze, czerpie korzyści z dochodów, wzrostu i cech obronnych.
Dla mnie to potrójny hit, obok którego trudno przejść obojętnie.

