Monday, May 18, 2026

Martin Lewis rozważa inwestowanie w akcje, ale myślę, że pominął kluczowy punkt

Koniecznie przeczytaj

Martin Lewis rozważa inwestowanie w akcje, ale myślę, że pominął kluczowy punkt

Źródło obrazu: Getty Images

Znany guru oszczędności Martin Lewis odszedł ostatnio od swoich zwykłych obowiązków, mówiąc o giełdzie. Co ciekawe, podkreślił kilka ważnych kwestii, takich jak ogólny brak inwestycji w Wielkiej Brytanii oraz fakt, że nadmierna niechęć do ryzyka wiąże się z własnym ryzykiem.

Jednak mówiąc o obszarach do inwestycji, przegapił okazję do zapewnienia jeszcze większej wartości swoim zwolennikom. O tym właśnie mówię.

Idąc o krok dalej

Lewis wyjaśnił, że jeśli trzymasz pieniądze na kontach oszczędnościowych, nawet na kontach o wysokim dochodzie, inflacja oznacza, że ​​faktycznie straciły one na wartości. Dlatego w dłuższej perspektywie inwestowanie może przewyższać oszczędzanie. Oczywiście nic nie jest gwarantowane, ale zawsze miałem taką mentalność. W przypadku nadwyżek środków, których inwestor nie będzie potrzebował przez wiele lat, dobrym rozwiązaniem może być lokowanie ich na giełdzie.

Jednak Lewis skupił się na korzystaniu z funduszy indeksowych i śledzeniu indeksów takich jak FTSE 100, zamiast wybierać konkretne akcje. W pewnym sensie rozumiem, dlaczego zalecał pasywne podejście do inwestowania. Większość osób śledzących Lewisa nie ma doświadczenia w aktywnym wybieraniu akcji. Dlatego też zakup trackera można postrzegać jako łatwy i mało ryzykowny sposób na rozpoczęcie działalności na rynku.

Jednak im więcej o tym myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że pomysł posiadania zdywersyfikowanej kombinacji kilkunastu akcji, co do których inwestor ma duże przekonanie, jest nietrafiony. Zdywersyfikowany spread może pomóc zmniejszyć ryzyko (jak moduł śledzący). Ale może również oferować lepsze zyski niż zwykłe podążanie za indeksem referencyjnym.

Oczywiście aktywne wybieranie akcji nie jest dla każdego. Jednak mając długoterminowy horyzont czasowy i solidne badania, myślę, że jest to znacznie lepszy sposób na lokowanie pieniędzy w pracę na giełdzie.

Przykład do rozważenia

Akcje Aviva (LSE:AV) mogą być wykorzystywane w ramach zróżnicowanego portfela inwestycyjnego. Jest to spółka z indeksu FTSE 100, o której większość słyszała, działająca w oparciu o stosunkowo prosty model biznesowy, oferujący różne formy ubezpieczeń i zarządzania aktywami.

Zarabia głównie na ubezpieczeniach. Klienci płacą składki za polisy takie jak ubezpieczenia komunikacyjne, mieszkaniowe, na życie, zdrowotne i biznesowe. Aviva zarabia na składkach po wypłaceniu roszczeń ubezpieczającym. Ponadto spółka zarządza produktami emerytalnymi, oszczędnościowymi i inwestycyjnymi. Za świadczenie tych usług klientom końcowym pobiera opłaty.

W ciągu ostatniego roku akcje spółki wzrosły o 47%, w porównaniu do 21% wzrostu indeksu FTSE 100. Nawet w dłuższej perspektywie pięcioletniej cena akcji wzrosła o 118% w porównaniu do 51% w przypadku indeksu. Myślę, że to dobry przykład spółki, która może w dalszym ciągu zwiększać swoje zyski, przyczyniając się do dalszego wzrostu ceny akcji.

Biorąc pod uwagę model operacyjny, nie sądzę, że są to akcje wysokiego ryzyka. Dzięki nadzorowi regulacyjnemu utrzymuje wysoki współczynnik wypłacalności i solidne salda środków pieniężnych. Dlatego nie sądzę, aby w najbliższym czasie wpadł w kłopoty finansowe.

Spółka jako ryzyko narażona jest na zdarzenia typu „czarny łabędź”, które mogą spowodować gwałtowny wzrost roszczeń ubezpieczeniowych. Ponadto w przypadku gorszych wyników zarządzających inwestycjami ludzie mogliby wypłacić swoje pieniądze z Avivy, zmniejszając dochody z opłat.

Mimo to uważam, że jest to dobra spółka, którą inwestor mógłby rozważyć jako część portfela dla początkujących.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł