
Źródło obrazu: Getty Images
Wielu inwestorów przygotowywało się na krach na giełdzie w tym tygodniu. Z pewnością tak było po weekendowych groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa pod adresem Grenlandii. Jak na razie szkody są niewielkie.
To może się zmienić w każdej chwili. Ceny akcji mogą spaść bez ostrzeżenia, często wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. Krótkoterminowe wzrosty i spadki to cena, jaką płacą inwestorzy za doskonałe długoterminowe zyski, jakie akcje zwykle generują w miarę upływu czasu. Jak zatem powinniśmy zareagować na krótkoterminowy chaos na rynku akcji?
Na szczęście istnieje prosty sposób na przetrwanie zmienności rynku. Inwestuj długoterminowo, kupując akcje tylko z perspektywą co najmniej pięciu lat, a najlepiej dłuższą. Nikt nie chce być sprzedawcą wymuszonym w czasie pogorszenia koniunktury lub, co gorsza, sprzedawcą panikującym. Inwestorzy długoterminowi mogą spokojnie czekać, aż rynki się ożywią, co jak pokazuje historia, zawsze się zdarza. To prowadzi mnie do drugiej części mojej strategii.
FTSE 100 utrzymuje się na stałym poziomie
Nie chodzi tylko o przetrwanie. Polega ona na wykorzystaniu spadków, korekt lub całkowitych spadków w celu nabycia akcji wysokiej jakości po tymczasowo obniżonych cenach, a następnie usiąść i poczekać na ożywienie. Przy odrobinie odwagi inwestorzy mogą wykorzystać spadki na giełdzie. Chociaż nie jest to łatwe. Zażądaj planu. Oto moje.
Po pierwsze, inwestorzy muszą zaakceptować jego ograniczenia. Nikt nie jest w stanie konsekwentnie przewidzieć krachu na giełdzie. Ci, którym raz się poszczęściło, rzadko powtarzają tę sztuczkę. Za dużo zmiennych.
Każdy, kto odmawia inwestycji, ponieważ jest przekonany, że kryzys jest nieuchronny, ryzykuje utratę lat dywidend i wzrostu w oczekiwaniu. To błąd, którego staram się unikać.
To powiedziawszy, warto mieć pod ręką trochę gotówki, na wszelki wypadek. Kiedy pojawiają się okazje, chcę wydać pieniądze.
Warto wiedzieć, co kupić, zanim wpadniesz w panikę. Celem jest identyfikacja spółek o stabilnych przychodach, solidnym zarządzaniu, fosie obronnej przed konkurencją i wyraźnych nieodłącznych przewagach, których akcje spadają po prostu dlatego, że szerszy rynek się wyprzedaje.
Warto rozważyć British American Tobacco
Dobrym przykładem jest producent papierosów British American Tobacco (LSE: BATS). Spadek może stanowić rzadką okazję do uznania tego indeksu FTSE 100 za solidny przy spadającej cenie. Big Tobacco nie każdemu przypadła do gustu, ale British American Tobacco może poszczycić się wyjątkowymi wynikami w zakresie zysków dla akcjonariuszy, zwiększając co roku dywidendę w tym tysiącleciu.
Wzrosła także liczba inwestorów. Akcje wzrosły o 43% w zeszłym roku i 85% w dwóch. To tempo nie będzie trwało wiecznie. Akcje nie wyglądają dziś na drogie, a stosunek ceny do zysków wynosi około 11,7. Jednak wyprzedaż rynkowa spowodowałaby spadek tej wartości, podczas gdy opóźniona stopa dywidendy wynosząca 5,7% wzrosłaby wraz ze spadkiem ceny akcji.
Istnieje ryzyko. Wskaźniki palenia spadają, przepisy można jeszcze bardziej zaostrzyć, a obszary wzrostu, takie jak wapowanie, mogą zostać poddane analizie. Inwestorzy powinni je dokładnie rozważyć. Gdyby jednak spadek zapasów był częścią szerszego spadku, miałby on jeszcze większy margines bezpieczeństwa. Warto to rozważyć, nawet jeśli rynki się nie załamią.
Jeśli rynki spadną, nie spodziewam się dokładnego wyznaczenia dna. To prawie niemożliwe. Zamiast tego będę stopniowo kupować podczas ataków strachu, a następnie czekać na powrót do zdrowia. Nie wiem, kiedy nastąpi kolejny krach na giełdzie, ale kiedy to nastąpi, jestem gotowy do walki.


