Dla nabywców samochodów rok 2025 był rokiem szans i kryzysu, ponieważ perspektywa wyższych cen w wyniku ceł sprawiła, że w pierwszej połowie roku rekordowa liczba nabywców zaczęła przybywać do dealerów. Dzięki zwiększonym zachętom dla dealerów pomagającym zwiększyć sprzedaż producenci OEM, tacy jak Ford i GM, osiągnęli rekordowe poziomy w pierwszej połowie 2025 r.
Z nowej notatki Morgan Stanley wynika, że w tym roku to cena ropy, a nie cła, jest przyczyną niepokojów gospodarczych, a przedłużająca się podwyżka cen może mieć tragiczne konsekwencje dla przemysłu samochodowego – wynika z nowej notatki Morgan Stanley.
Jeśli ceny utrzymają się na wysokim poziomie przez ponad sześć miesięcy, konsumenci mogą zacząć opóźniać zakup pojazdów i wybierać tańsze modele zamiast droższych SUV-ów, które od lat zwiększają marże.
Według Good Car Bad Car 52% sprzedaży nowych pojazdów w 2025 r. stanowiły samochody typu SUV, w porównaniu z 46% w 2021 r. i 38% w 2016 r. Od 2016 roku pełnowymiarowe SUV-y podwoiły swój udział w rynku, stanowiąc 3,5% rynku.
Wzrost popularności SUV-ów to świetna wiadomość dla producentów samochodów. Według The Week marże zysku w przypadku SUV-ów i pickupów są średnio o 10–20% wyższe niż w przypadku mniejszych samochodów, ponieważ większe pojazdy są droższe, ale wykorzystują wiele tych samych komponentów – podaje The Week.
Jednocześnie pojazdy elektryczne stały się droższe i mniej opłacalne w produkcji, dlatego trzej najwięksi amerykańscy producenci samochodów przenoszą moce produkcyjne w stronę SUV-ów.
Analitycy Morgan Stanley uważają jednak, że wyższe ceny ropy naftowej wykoleją tę strategię, jeśli utrzymają się przez dłuższy okres.
W kilku stanach ceny benzyny przekraczają 6 dolarów za galon.
Zdjęcie: FREDERIC J. BROWN z Getty Images
Kupujący samochody spodziewali się odchodzenia od SUV-ów, jeśli ceny benzyny pozostaną wysokie
Wojna w Iranie jest w połowie czwartego tygodnia, a irańscy przywódcy właśnie odrzucili najnowszą ofertę prezydenta Donalda Trumpa o zawieszeniu broni, więc na tym etapie nie widać końca wojny.
Iran zamknął już Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa około 20% światowych zasobów ropy, a teraz zagroził także zamknięciem Cieśniny Mandeb, która łączy Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i stanowi kolejne 11%.
„Eskalujący konflikt na Bliskim Wschodzie zwiększa ryzyko w całym globalnym łańcuchu dostaw samochodów. Napięcia wokół Cieśniny Ormuz zwiększyły zmienność cen energii i wzbudziły obawy dotyczące zakłóceń w transporcie ropy i aluminium, a także innych towarów” – stwierdził w niedawnej notatce analityk Morgan Stanley, Andrew Percoco.
Powiązane: Wraz ze wzrostem cen gazu członkostwo Costco staje się coraz lepsze
Firma twierdzi, że w dalszym ciągu monitoruje potencjalną presję ze strony producentów OEM i dostawców, a także wpływ wyższych cen na dystrybutorach na ceny i popyt.
Według Morgan Stanley każdy wzrost cen benzyny o 1 dolara za galon powoduje roczny wzrost kosztów paliwa dla pojazdów napędzanych benzyną o 450 dolarów, przy założeniu zużycia 27 mpg i przejechania 12 000 mil rocznie.
Pojazdy elektryczne naprawdę staną się znacznie bardziej opłacalną opcją, jeśli ceny benzyny wzrosną do 4 dolarów za galon. W tamtym czasie koszty paliwa pojazdów elektrycznych są o 60% niższe rocznie w porównaniu z ich odpowiednikami z silnikami spalinowymi, dlatego konsumenci chcący kupić nowy samochód mogą wybrać pojazd elektryczny zamiast paliwożernego SUV-a.
Koncentrowanie się na pojazdach elektrycznych o niższych marżach może mieć katastrofalne skutki dla dobrze ułożonych planów producentów samochodów skupiających swoją energię na SUV-ach, dlatego Morgan Stanley skorzystał z okazji, aby ponownie ocenić swoje wezwania skierowane do przemysłu motoryzacyjnego zmierzającego w stronę rozdroża wywołanego cenami benzyny.
Morgan Stanley wybiera General Motors jako najczęściej wybierany samochód w obliczu wyższych cen benzyny
Jeśli wojna będzie się utrzymywać, Morgan Stanley spodziewa się większej zmienności, a jeśli tak się stanie, wiernie wybrał General Motors na swój najlepszy sektor w sektorze, utrzymując rekomendację dla akcji spółki z przewagą.
GM ma „dobre doświadczenie w zarządzaniu swoją działalnością i osiąganiu dobrych wyników dzięki zakłóceniom w łańcuchu dostaw i niestabilnym środowisku operacyjnym. GM pozostaje wiodącą firmą w sektorze motoryzacyjnym, szczególnie po niedawnej wyprzedaży, a jego akcje są obecnie notowane po zaledwie 5,5-krotności EPS na rok 2026 i oferują 30% wzrost w stosunku do naszej ceny docelowej na poziomie 100 dolarów” – twierdzi Morgan Stanley.
Powiązane: Tanie stawki ubezpieczenia samochodu oferują kolejny wgląd w zakup SUV-ów
Akcje GM zamknęły środową sesję ceną 76,61 dolarów.
Tymczasem Ford, który w ciągu ostatniego miesiąca stracił 20%, w środę spadł o 1,5%, zamykając się na poziomie 11,67 dolarów za akcję. Morgan Stanley ma równą wagę akcji.
„Niedawna wyprzedaż akcji Forda również zapewnia 20% wzrost w stosunku do naszej ceny docelowej wynoszącej 14 dolarów. Przestrzegamy jednak przed potencjalnymi niekorzystnymi skutkami, ponieważ branża widzi niekorzystną zmianę w miksie (tj. odejście od samochodów ciężarowych)” – twierdzi firma.
Sprzedaż SUV-ów ma ratunek, jeśli utrzymają się wyższe ceny
Firmy ubezpieczeniowe dostosowują swoje stawki w zależności od rodzaju posiadanego pojazdu i uważają, że bezpieczniejsze pojazdy otrzymują niższe stawki.
„Wytrzymałe, bezpieczne i niezawodne pojazdy o niskich kosztach napraw są zazwyczaj tańsze w ubezpieczeniu niż samochody sportowe, pojazdy zagraniczne lub samochody z historią kosztownych napraw” – twierdzą analitycy CarInsurance.com, którzy sporządzili ranking najtańszych samochodów i odkryli, że SUV-y przewyższają obecnie sedany pod względem przystępności cenowej.
W rzeczywistości ubezpieczenie sedanów kosztuje obecnie średnio 10–15% więcej niż porównywalne sedany ze względu na różnice w konstrukcji konstrukcyjnej i danych dotyczących roszczeń, a 16 z 20 najtańszych samochodów do ubezpieczenia na liście CarInsurance.com to SUV-y.
„Koszty naprawy i wymiany mają ogromny wpływ na stawki ubezpieczenia” – mówi Zach Lazzari, założyciel Cross Border Coverage. „Na przykład niektóre pojazdy mają bardzo wysokie koszty naprawy typowych uszkodzeń błotników. Może zaistnieć potrzeba wymiany całych paneli w pojeździe, podczas gdy inne można naprawić za pomocą zwykłego środka do usuwania wgnieceń i odrobiny nowej farby”.
Pięć najtańszych SUV-ów miało średnio mniej niż 1172 dolarów za sześciomiesięczną składkę, podczas gdy najtańszy sedan (co nie było zaskoczeniem, Subaru Legacy) miał średnią sześciomiesięczną składkę w wysokości 1265 dolarów.
Powiązane: JPMorgan zmienia niedźwiedzie perspektywy dla akcji Rivian po transakcji z Uberem

