Thursday, April 2, 2026

Może się to sprowadzić do tego, że Trump użyje nacisków politycznych, aby zmusić banki do ograniczenia oprocentowania kart kredytowych | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Tydzień temu prezydent Donald Trump powiedział branży kart kredytowych, że ma czas do 20 stycznia na spełnienie swojego żądania dotyczącego 10% ograniczenia stóp procentowych. Na kilka dni przed wyborami grupy konsumenckie, politycy i bankierzy nie są pewni, co planuje Biały Dom i czy Trump w ogóle poważnie podchodzi do tego pomysłu.

Jak dotąd Biały Dom nie podał żadnych szczegółów na temat tego, co stanie się z firmami obsługującymi karty kredytowe, które nie obniżą stawek za karty. Sekretarz prasowa Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała, że ​​prezydent „oczekuje”, że firmy obsługujące karty kredytowe zgodzą się na jego żądanie ograniczenia oprocentowania kart kredytowych do 10%.

„Nie mam dla państwa konkretnych konsekwencji, ale z pewnością jest to oczekiwanie i, szczerze mówiąc, żądanie postawione przez prezydenta” – powiedział w piątek.

Badacz, który studiował propozycję Trumpa, kiedy Trump przedstawił ją po raz pierwszy podczas kampanii prezydenckiej w 2024 r., odkrył, że Amerykanie zaoszczędziliby około 100 miliardów dolarów rocznie na odsetkach, gdyby oprocentowanie kart kredytowych zostało ograniczone do 10%. Ci sami badacze odkryli, że chociaż branża kart kredytowych odczułaby poważne straty, nadal byłaby rentowna, chociaż nagrody i inne korzyści związane z kartami kredytowymi mogłyby zostać ograniczone. Administracja rozszerzyła zakres tego śledztwa i opublikowała je na jednej z oficjalnych stron Białego Domu na Twitterze.

Lobbyści bankowi, z których wielu spędziło większą część ostatniego tygodnia, próbując dowiedzieć się, co Biały Dom zaplanował dla ich branży, pozostali w ciemności. Zarówno Republikanie, jak i Demokraci wprowadzili ustawy w obu izbach Kongresu w tym roku i w latach poprzednich, ale przywódcy Republikanów w Izbie i Senacie byli niechętni pomysłowi uchwalenia przepisów ograniczających stopy procentowe.

Ustawa Dodda-Franka, uchwalona po kryzysie finansowym w 2008 r., który odmienił branżę finansową, wyraźnie zabrania co najmniej jednemu federalnemu organowi nadzoru bankowego ustalania limitów lichwy w przypadku kredytów.

Bez ustawy lub zarządzenia wykonawczego mogłoby się po prostu skończyć, gdy Trump użyje nacisku politycznego, aby zmusić branżę kart kredytowych do zrobienia tego, czego chce, tak jak zrobił to z innymi branżami. Na przykład Trump zażądał od firm farmaceutycznych obniżenia cen leków, co spowodowało, że niektórzy dyrektorzy generalni branży farmaceutycznej zgodzili się zrobić to, o co prosił. Trump zażądał także, aby producenci chipów i firmy technologiczne przeniosły produkcję do Stanów Zjednoczonych, co również spowodowało, że firmy takie jak Apple zobowiązały się do zwiększenia mocy produkcyjnych w kraju.

Wall Street nie jest zainteresowana totalną wojną z Białym Domem, zwłaszcza że banki skorzystały na przyjaznym dla branży programie deregulacyjnym dostarczonym dotychczas przez administrację Trumpa. Ustawa One Big Beautiful, podpisana w lipcu, zapoczątkowała kolejną znaczącą rundę obniżek podatków. Deregulacja zmusiła firmy do przyjęcia w ubiegłym roku porozumień, co doprowadziło do stałego przepływu dochodów i opłat z bankowości inwestycyjnej do dużych banków.

Jeśli chodzi o oprocentowanie kart kredytowych, przesłanie lobbystów bankowych i dyrektorów banków było dwojakie: odrzucili ten limit, ale jednocześnie zaproponowali współpracę z Białym Domem.

We wtorkowej rozmowie z reporterami dyrektor finansowy JPMorgan Jeffrey Barnum wskazał, że branża jest gotowa walczyć wszystkimi dostępnymi zasobami, aby uniemożliwić administracji Trumpa ograniczenie tych stawek. JPMorgan to jedna z największych firm obsługujących karty kredytowe w kraju. Jego klienci mają łącznie saldo w banku wynoszące 239,4 miliarda dolarów, a bank nawiązał znaczące partnerstwa w zakresie co-brandingu z takimi firmami jak United Airlines i Amazon. JPMorgan nabył również niedawno portfel kart kredytowych Apple Card Goldman Sachs.

Mark Mason, dyrektor finansowy Citigroup, powiedział w środę reporterom, że ograniczenie „nie jest czymś, co moglibyśmy lub byśmy popierali”, twierdząc, że ograniczyłoby to kredyt dla konsumentów i zaszkodziło gospodarce. Jednocześnie Mason stwierdził, że „przystępność cenowa to duży problem i nie możemy się doczekać współpracy z administracją, aby znaleźć sposoby rozwiązania tego problemu”.

Trump skierował swój dalszy atak na branżę kart płatniczych, popierając w Kongresie projekt ustawy, który może negatywnie wpłynąć na kwotę, jaką banki zarabiają od sprzedawców za każdym razem, gdy klient machnie kartą.

Nie wszystkie firmy czekają na kolejny ruch Trumpa.

Firma z branży technologii finansowych Bilt wprowadziła w tym tygodniu nowy zestaw kart kredytowych i podała, że ​​ograniczy ona oprocentowanie nowych zakupów do 10% przez rok. Choć w rzeczywistości jest to stawka promocyjna, z której korzystały w przeszłości inne firmy obsługujące karty kredytowe, posunięcie Bilta może stanowić przykład tego, jak branża kart kredytowych może spełnić żądania Białego Domu bez zasadniczego niszczenia swojego modelu biznesowego.

„Jeśli (ograniczenie oprocentowania kart kredytowych) ma zostać wprowadzone, wolelibyśmy być na czele” – powiedział w wywiadzie na początku tygodnia Ankur Jain, dyrektor naczelny Bilt.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł