Monday, April 27, 2026

Musk kontra Altman: Burning Man, „pamiętnik” i proces, w który prawie nikt nie wierzy, że Musk może wygrać | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Najbardziej kosztowna walka między wrogami w historii technologii rozpoczęła się w poniedziałek na sali sądu federalnego w Oakland w Kalifornii.

Po ponad dziesięciu latach współpracy dyrektor generalny Tesli, Elon Musk, pozywa dyrektora generalnego OpenAI Sama Altmana na ponad 130 miliardów dolarów, twierdząc, że Altman i współzałożyciel Greg Brockman oszukali go i zdradzili założycielską misję charytatywną firmy. Główna skarga dotyczy decyzji Altmana z 2023 r. o przekształceniu podstawowej technologii OpenAI w spółkę zależną nastawioną na zysk, obecnie wycenianą na prawie 1 bilion dolarów, która może wejść na giełdę do końca 2026 r.

Musk, który przekazał około 38 milionów dolarów z pierwszego finansowania OpenAI, chce, aby sędzia cofnął konwersję w celu osiągnięcia zysku, zmusił Altmana i Brockmana do opuszczenia swoich ról i skierował wszelkie szkody na organizację non-profit OpenAI, a nie na siebie. Nie chce żadnego odszkodowania; wygląda raczej na to, że jego głównym celem jest pokonanie „Scam Altman”, nowego pseudonimu nadawanego jego staremu przyjacielowi.

Aby temu przeciwdziałać, wygląda na to, że równie zraniony Altman opowie o wszystkich brudach, jakie ma na temat Muska, w tym o wycieczce z Burning Manem i byłym członku zarządu OpenAI, który jest także matką czwórki z 14 znanych dzieci Muska. W dokumentach przedprocesowych ujawniono już surowe wiadomości tekstowe przesyłane między obiema władzami, w tym jeden z lutego 2023 r., w którym Altman mówi: „Jesteś moim bohaterem”, po czym dodaje: „Jestem niezmiernie wdzięczny za wszystko, co zrobiłeś, aby pomóc; nie sądzę, żeby OpenAI powstałoby bez ciebie, a publiczne ataki na OpenAI naprawdę (przekleństwa) bolą”.

Odpowiedź Muska, również teraz oczywista, brzmi: „Słyszę cię i na pewno nie chcę cię urazić, więc przepraszam, ale stawką jest los cywilizacji”.

Proces ma trwać cztery tygodnie i będą składać zeznania Altman i Musk, a także inni wpływowi gracze, tacy jak dyrektor generalny Microsoft Satya Nadella, który ma zająć stanowisko.

Przedstawiciele OpenAI i Tesli nie odpowiedzieli od razu na prośby Fortune o komentarz.

Dlaczego pozew jest odległy

Sam Brunson, profesor prawa organizacji non-profit na Uniwersytecie Loyola w Chicago, który uważnie śledzi sprawę, powiedział Fortune, że kwestia progowa – czy osoba, która przekazała pieniądze na rzecz organizacji charytatywnej, może wnieść pozew, jeśli organizacja zmieni kurs – prawie zawsze jest skierowana na niekorzyść darczyńcy.

„Co do zasady odpowiedź brzmi nie” – stwierdził. „Jeśli przekażę darowiznę organizacji, zrezygnuję z tych pieniędzy, a jeśli później okaże się, że nie podoba mi się to, co robi ta organizacja, mogę zaprzestać dawania jej”.

Obejściem tej zasady, wyjaśnił Brunson, jest oszustwo lub udowodnienie, że okłamano Cię w momencie przekazania darowizny, i właśnie to Musk przez dwa lata próbował argumentować.

Najbardziej szkodliwy dowód w tym względzie pochodzą z osobistych notatek Brockmana (lub „pamiętnika”, jeśli należysz do Team Musk), które sędzia Yvonne González Rogers zacytowała bezpośrednio w swoim styczniowym postanowieniu o skierowaniu sprawy do sądu.

We wrześniu 2017 r. Brockman napisał: „To jedyna szansa, jaką mamy na wydostanie się z Elona… Co pod względem finansowym zapewni mi 1 miliard dolarów?” Dodał, że przyjęcie warunków Muska „zniszczy” zarówno „naszą zdolność wyboru”, jak i „gospodarkę”.

Po spotkaniu 6 listopada 2017 r., podczas którego Brockman i Altman zapewnili, że Musk OpenAI pozostanie organizacją non-profit, Brockman napisał, że „nie może powiedzieć, że jesteśmy zaangażowani w tę organizację non-profit… jeśli trzy miesiące później będziemy robić b-corp, to będzie to kłamstwo”. Przyznał, że wersja Muska „będzie prawdziwa, ponieważ ostatecznie nie byliśmy z nim szczerzy i nie chcieliśmy kontynuować bez niego działalności zarobkowej”. Kilka dni później pod nagłówkiem zatytułowanym „Nasz plan” Brockman napisał: „fajnie byłoby zarobić miliardy”, ale nie widzi, jak „byśmy zamienili to w firmę nastawiona na zysk bez bardzo paskudnej kłótni”.

W rzeczywistości doszło do „paskudnej bójki” i choć dowody mogą wydawać się potępiające, Brunson ostrzega, że ​​sposób, w jaki Musk przedstawia wydarzenia, w rzeczywistości nie odpowiada sposobowi działania prawa organizacji non-profit. Organizacja non-profit OpenAI nadal istnieje. Licencja na jej podstawową technologię została udzielona spółce zależnej nastawionej na zysk, ale organizacja non-profit i tak zachowuje wszystkie korzyści płynące z tej spółki zależnej. Organizacje non-profit mogą osiągać zyski; po prostu nie mogą rozdzielić ich wśród akcjonariuszy.

Charakter pytający

Ale nawet jeśli dokumenty Muska przedostaną się do obiegu, jego sprawa ostatecznie opiera się na jego własnych zeznaniach, powiedział Brunson. A plan OpenAI zakłada przedstawienie go jako porzuconego i niewiarygodnego narratora.

Sędzia González Rogers w marcu zabronił OpenAI zadawania pytań Muskowi w sprawie jego rzekomego używania ketaminy, uznając, że firma nie powiązała narkotyku z żadną konkretną decyzją OpenAI. Zrobił jednak jeden wyjątek: Muska można przesłuchać w związku z jego obecnością na festiwalu Burning Man w 2017 r., podczas którego, według prawników OpenAI, odbyły się krytyczne rozmowy i gdzie rzekome zażywanie narkotyków przez Muska może wyjaśniać jego niezdolność do zapamiętywania kluczowych dyskusji na temat restrukturyzacji.

Jest też Shivon Zilis. Oczekuje się, że Zilis, była członkini zarządu OpenAI i matka czwórki dzieci Muska, spędzi na stoisku około trzech godzin. Prawnicy Muska wykorzystają go do potwierdzenia swoich zeznań na temat wczesnych zobowiązań założycieli w zakresie organizacji non-profit. Oczekuje się, że prawnicy OpenAI będą argumentować, że podczas swojej kadencji w zarządzie przekazała Muskowi informacje o firmie. Brunson powiedział, że w tym miejscu życie osobiste Muska staje się prawdziwym ciężarem, ponieważ musi przekonać ławę przysięgłych, że przekazując darowiznę, może ufać wyłącznie oświadczeniom OpenAI.

„Staje się to punktem nacisku i zostanie również wykorzystane do zaprzeczenia Twoim zeznaniom, podważenia Twojej uczciwości lub wiarygodności, ponieważ twierdzisz, że polegałeś na tych rzeczach” – powiedział.

Dodał, że cały pozew ma wymiar performatywny po obu stronach, podsycany faktem, że „Sam Altman i Elon Musk niezbyt się lubią”. Musk próbuje publicznie upokorzyć Altmana; Altman może teraz publicznie upokorzyć Muska. Co, jak zauważył Brunson, jest również powodem, dla którego proces może się nie zakończyć.

„Jeśli Elon Musk martwi się o swoją reputację, być może zachęci go to do ugody, zamiast wdawać się w proces” – powiedział.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł