Thursday, April 2, 2026

Najbardziej zaawansowany amerykański lotniskowiec przybywa na Karaiby, gdy Trump dołącza do rosnącej floty okrętów wojennych w pobliżu Wenezueli | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Najbardziej zaawansowany lotniskowiec w kraju przybył w niedzielę na Morze Karaibskie w ramach pokazu amerykańskiej siły militarnej, rodząc pytania o to, co nowy napływ żołnierzy i broni może wskazywać na zamiary administracji Trumpa w Ameryce Południowej w związku z przeprowadzaniem przez nią ataków wojskowych na statki podejrzane o transport narkotyków.

Przybycie USS Gerald R. Ford i innych okrętów wojennych, ogłoszone przez Marynarkę Wojenną w oświadczeniu, wyznacza ważny moment w operacji, która według administracji jest operacją antynarkotykową, ale która jest postrzegana jako taktyka rosnącego nacisku na prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro.

Ford dokonuje największej od pokoleń rozbudowy amerykańskiej siły ognia w regionie. Wraz z przybyciem misja „Operacja Southern Lance” obejmuje prawie tuzin okrętów Marynarki Wojennej i około 12 000 marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej.

Przybycie lotniskowca nastąpiło w momencie, gdy wojsko ogłosiło swój ostatni śmiertelny atak na mały statek, który według niego przewoził nielegalne narkotyki. Dowództwo Południa wojskowego opublikowało w niedzielę wideo X przedstawiające eksplozję statku. Według niego w sobotę na wodach międzynarodowych wschodniego Pacyfiku doszło do ataku, w wyniku którego zginęło trzech ludzi. Prośba wojska o więcej informacji nie została natychmiast udzielona.

Od początku września w takich atakach przeprowadzonych przez Stany Zjednoczone na Karaibach i wschodnim Pacyfiku w 21 atakach zginęły co najmniej 83 osoby.

Marynarka wojenna podała, że ​​grupa uderzeniowa lotniskowca, w skład której wchodzą eskadry myśliwców i niszczycieli rakietowych, przekroczyła w niedzielę rano przejście Anegada w pobliżu Brytyjskich Wysp Dziewiczych.

Kontradmirał Paul Lanzilotta, który dowodzi grupą uderzeniową, powiedział, że wzmocni ona i tak już duże siły amerykańskich okrętów wojennych, aby „chronić bezpieczeństwo i dobrobyt naszego narodu przed narkotykowym terroryzmem na półkuli zachodniej”.

Admirał Alvin Holsey, dowódca nadzorujący Karaiby i Amerykę Łacińską, oświadczył w oświadczeniu, że siły amerykańskie „są gotowe do zwalczania ponadnarodowych zagrożeń, które mają na celu destabilizację naszego regionu”.

Holsey, który w przyszłym miesiącu po zaledwie roku pracy odejdzie na emeryturę, powiedział, że rozmieszczenie grupy uderzeniowej to „krytyczny krok we wzmocnieniu naszej determinacji w ochronie bezpieczeństwa półkuli zachodniej i bezpieczeństwa amerykańskiej ojczyzny”.

Na Trynidadzie i Tobago, który w najbliższym punkcie znajduje się zaledwie 11 km od Wenezueli, urzędnicy rządowi poinformowali, że żołnierze rozpoczęli „ćwiczenia szkoleniowe” z armią amerykańską, które będą trwały przez większą część tygodnia.

Minister spraw zagranicznych Sean Sobers określił wspólne ćwiczenia jako drugie w niecały miesiąc i powiedział, że mają one na celu zwalczanie brutalnej przestępczości w tym wyspiarskim kraju, który stał się punktem postoju transportów narkotyków kierowanych do Europy i Ameryki Północnej. Premier był zdecydowanym zwolennikiem amerykańskich ataków wojskowych.

W ćwiczeniach wezmą udział żołnierze piechoty morskiej z 22. Jednostki Ekspedycyjnej, którzy stacjonują na pokładach statków Marynarki Wojennej czyhających od miesięcy u wybrzeży Wenezueli.

Rząd Wenezueli nazwał ćwiczenia szkoleniowe aktem agresji. W niedzielę nie miał bezpośredniego komentarza w sprawie przybycia lotniskowca.

Tymczasem sekretarz armii Dan Driscoll powiedział w niedzielę, że żołnierze amerykańscy szkolą się w Panamie, co podkreśliło coraz większą koncentrację administracji na Ameryce Łacińskiej.

„Reaktywujemy naszą szkołę w dżungli w Panamie. Bylibyśmy gotowi zareagować na wszystko”, czego potrzebowali Trump i sekretarz obrony Pete Hegseth, powiedział CBS „Face the Nation”.

Administracja upierała się, że gromadzenie sił amerykańskich w regionie ma na celu powstrzymanie napływu narkotyków do Stanów Zjednoczonych, ale nie przedstawiła żadnych dowodów na poparcie swoich twierdzeń, że osoby zabite na statkach to „narkoterroryści”. Trump wskazał, że działania wojskowe wykroczą poza ataki morskie, mówiąc, że Stany Zjednoczone „zatrzymają napływ narkotyków drogą lądową”.

Stany Zjednoczone od dawna wykorzystują lotniskowce do wywierania presji i powstrzymywania agresji ze strony innych krajów, ponieważ ich myśliwce mogą uderzać w cele głęboko w innym kraju. Część ekspertów twierdzi, że Ford nie nadaje się do walki z kartelami, ale może być skutecznym narzędziem zastraszania, aby skłonić Maduro do rezygnacji.

Sekretarz stanu Marco Rubio twierdzi, że Stany Zjednoczone nie uznają Maduro, powszechnie oskarżanego o sfałszowanie ubiegłorocznych wyborów, za prawowitego przywódcę Wenezueli. Rubio nazwał rząd Wenezueli „organizacją przeładunkową”, która otwarcie współpracuje z handlarzami narkotyków.

Maduro, któremu w Stanach Zjednoczonych postawiono zarzuty o narkoterroryzm, stwierdził, że rząd USA „produkuje” wojnę przeciwko niemu. Na swojej stronie na Facebooku Maduro napisał w niedzielę, że „naród Wenezueli jest gotowy bronić swojej ojczyzny przed wszelką przestępczą agresją”.

Rząd Wenezueli ogłosił niedawno „masową” mobilizację żołnierzy i ludności cywilnej w celu obrony przed możliwymi atakami USA. Maduro i inni działacze wenezuelskiej Partii Socjalistycznej również wzięli udział w wiecach w ten weekend, aby wesprzeć utworzenie komitetów sąsiedzkich, których zadaniem będzie zwiększanie członkostwa w partii socjalistycznej Wenezueli i promowanie polityki tej partii.

Trump uzasadnił ataki na statki z narkotykami stwierdzeniem, że Stany Zjednoczone są w „konflikcie zbrojnym” z kartelami narkotykowymi, jednocześnie utrzymując, że statki są obsługiwane przez zagraniczne organizacje terrorystyczne.

Spotkała się ze sprzeciwem przywódców regionu, szefa ONZ ds. praw człowieka i amerykańskich prawodawców, w tym Republikanów, którzy nalegali na więcej informacji na temat tego, kto jest celem i prawnego uzasadnienia ataków na statki.

Jednak ostatnio Republikanie w Senacie głosowali za odrzuceniem ustawy, która ograniczyłaby zdolność Trumpa do przeprowadzenia ataku na Wenezuelę bez zgody Kongresu.

Eksperci nie są zgodni co do tego, czy amerykańskie samoloty bojowe można wykorzystać do atakowania celów naziemnych w Wenezueli. Tak czy inaczej, 100-tysięczny okręt wojenny wysyła wiadomość.

„To jest podstawa tego, co oznacza ponowne posiadanie amerykańskiej siły militarnej w Ameryce Łacińskiej” – powiedziała Elizabeth Dickinson, starszy analityk International Crisis Group ds. regionu Andów. „Wywołało to wiele niepokoju w Wenezueli, ale także w całym regionie. Myślę, że wszyscy oglądają to z zapartym tchem, aby zobaczyć, jak bardzo Stany Zjednoczone są skłonne faktycznie użyć siły militarnej”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł