Jeśli tak jak ja dorastałeś w latach 70., prawdopodobnie pamiętasz Yukona Corneliusa, poszukiwacza złota z kilofem w Rudolfie czerwononosym reniferze, którego występowi towarzyszyła piosenka Burla Ivesa „Silver and Gold”.
Klasyk akcji typu stop-akcja był stałym elementem przyjęć bożonarodzeniowych w godzinach największej oglądalności w latach 70. i chociaż Cornelius faktycznie wybierał kopalnię mięty, melodia Ivesa dotycząca srebra i złota była szczególnie trafna, biorąc pod uwagę, że złoto było gorącym towarem w latach 70., a jego cena wzrosła z około 35 dolarów za uncję w 1971 r. do ponad 850 dolarów za uncję w 1980 r.
Przejdźmy szybko do dnia dzisiejszego, a żółty metal po raz kolejny pobudził wyobraźnię spekulantów w miarę zbliżania się wakacji. Inflacja powróciła, a ceny złota gwałtownie wzrosły, od 2022 r. ponad dwukrotnie, do ponad 4000 dolarów za uncję. Tylko w 2025 r. cena złota wzrośnie o około 60%.
Wielki ruch robi wrażenie; Jednakże wielu inwestorów zajmujących się złotem stało się ostatnio zdenerwowanych. Ceny nie rosną w linii prostej, a niedawny 10% spadek w październiku zachwiał wiarą części inwestorów.
Roczna stopa zwrotu ze złota od 2020: 2025: 60,1% 2024: 27,2% 2023: 13,1% 2022: -0,23% 2021: -3,5% 2020: 24,4% Źródło: MacroTrends.
Chociaż wszystko może się zdarzyć (a często dzieje się na rynkach!), być może ci, którzy martwią się o przyszłość cen złota, mogą znaleźć pocieszenie w najnowszej prognozie czołowego menedżera finansowego VanEcka.
VanEck, zarządzający aktywami o wartości 90 miliardów dolarów, to 70-letni menadżer zarządzający pieniędzmi stojący za wartym 24 miliardy dolarów funduszem ETF VanEck Gold Miners ETF (GDX), który inwestuje w notowane na giełdzie spółki ze złota i srebra.
W listopadzie badacze VanEck przedstawili optymistyczne argumenty za złotem, włączając zaskakującą cenę docelową na rok 2030.
Złoto rośnie wraz ze spadkiem rentowności obligacji skarbowych i dolara amerykańskiego
PKB Stanów Zjednoczonych rośnie od pierwszego kwartału, ale w gospodarce pojawiają się pęknięcia na rynku pracy, a inflacja wzrosła od czasu ogłoszenia ceł przez prezydenta Trumpa wiosną tego roku, co stawia Rezerwę Federalną w trudnej sytuacji.

Ceny złota wzrosną o 60% w 2025 r. w obliczu niepewności, zakupów przez bank centralny i spekulacji inwestorów.
Shutterstock
Według procesora płac ADP, rynek pracy stracił 17 000 miejsc pracy w ciągu ostatnich czterech miesięcy, co stanowi wyraźny kontrast w porównaniu z początkiem tego roku, kiedy tworzył ponad 100 000 miejsc pracy miesięcznie. Według danych Challenger, Gray i Christmas, w tym roku do listopada liczba zwolnień ogółem przekroczyła 1,1 miliona, co oznacza wzrost o 54% rok do roku. W listopadzie pracę straciło 71 321 pracowników.
„Od 2008 r. liczba zwolnień w listopadzie przekroczyła 70 000 tylko dwukrotnie: w 2022 r. i 2008 r.” – powiedział Andy Challenger, ekspert ds. miejsca pracy i dyrektor ds. przychodów w firmie Challenger, Gray & Christmas.
Nie jest to zbyt zachęcające, biorąc pod uwagę, że lata 2008 i 2022 charakteryzowały się brutalną bessą.
Więcej Wall Street:
Ostatnie zakupy Stanleya Druckenmillera sugerują odwrócenie trendu technologicznego Goldman Sachs ujawnia prognozę giełdową do 2035 r. Bridgewater Dalio po cichu zmienia kształt portfela w obliczu ostrzeżeń o bańce spekulacyjnej Peter Thiel porzuca najlepsze akcje AI, wywołując strach przed bańką
Biuro Statystyki Pracy podaje, że stopa bezrobocia wyniosła we wrześniu 4,4%, w porównaniu z 4% w styczniu i najniższym poziomem 3,4% w 2023 r.
Badanie Resume.org przeprowadzone na początku tego roku wykazało, że 40% firm zwalnia pracowników w 2025 r., a 60% planuje to zrobić w 2026 r.
Tymczasem polityka taryfowa prezydenta Donalda Trumpa zwiększyła koszty importu, powodując wyższą inflację. Indeks cen towarów i usług konsumenckich (CPI) pokazał we wrześniu inflację na poziomie 3%, w porównaniu z 2,3% w kwietniu, zanim większość ceł weszła w życie.
Dane o zatrudnieniu i inflacji wywierają nacisk na Rezerwę Federalną, ponieważ jej podwójnym zadaniem jest zmniejszenie bezrobocia i inflacji, czyli dwóch sprzecznych celów.
Rezerwa Federalna sprzeciwiała się obniżce stóp procentowych w tym roku, obawiając się, że wraz z cłami pogłębi to presję inflacyjną. Zmienił się jednak tej jesieni, obniżając stopy procentowe o ćwierć punktu procentowego na posiedzeniach FOMC we wrześniu i październiku. Narzędzie CME FedWatch obecnie przypisuje prawdopodobieństwo kolejnej obniżki 10 grudnia na poziomie 87%.
Rynek pracy i ceny to nie jedyne przeszkody gospodarcze. Stany Zjednoczone również zmagają się z rosnącym zadłużeniem kraju. Na dzień 3 grudnia dług publiczny USA wynosił 38,4 biliona dolarów, w porównaniu z 36,2 biliona dolarów 12 miesięcy temu, co zwiększa ryzyko, że zagraniczne banki centralne spowolnią zakupy obligacji skarbowych.
Ogólnie rzecz biorąc, ta niepewność doprowadziła do spadków rentowności obligacji skarbowych i dolara amerykańskiego. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wynosi 4,14%, w porównaniu z 4,77% na początku stycznia. Indeks dolara amerykańskiego spadł ze 109 do 99.
Stanowi to zwyżkowe tło dla cen złota, ponieważ niższe rentowności i słabszy dolar są historycznie korzystne dla metali szlachetnych. Niższe rentowności obligacji skarbowych sprawiają, że obligacje są mniej atrakcyjne jako bezpieczna alternatywa dla złota, a ponieważ złoto jest wyceniane w dolarach amerykańskich, ta słabość sprawia, że złoto jest bardziej przystępne dla zagranicznych nabywców, w tym banków centralnych.
VanEck przedstawia prognozę dotyczącą złota, uwzględniającą cel na 2030 rok
Ceny złota spadły w październiku w związku z obawami, że Rezerwa Federalna nie obniży stóp procentowych w grudniu po tym, jak w październiku przewodniczący Fed Jerome Powell powiedział, że kolejna obniżka nie jest gwarantowana w 2025 r. Przesłanie Powella spowodowało krótkoterminowy wzrost rentowności obligacji skarbowych i dolara amerykańskiego, co zmniejszyło popyt na złoto. Ponieważ prognozy zmieniły się i przewidywały kolejną obniżkę stóp procentowych, rentowności obligacji skarbowych ponownie spadły, a dolar ustabilizował się, co pomogło odbić cenom złota.
Powiązane: Długoletni zarządzający funduszem przedstawia dwusłowną prognozę giełdową na rok 2026
Zespół badawczy VanEcka uważa, że ceny złota mogą mieć większe pole do wzrostu. W raporcie z badania analitycy wskazali katalizatory wzrostu cen.
„W ciągu ostatniej dekady złoto przekształciło się z cyklicznej bezpiecznej przystani w coś, co wielu analityków określa obecnie jako strukturalną konieczność w przypadku zdywersyfikowanych portfeli” – napisali analitycy.
Chęć posiadania złota została przekroczona przez popyt na akcje złota. VanEck zauważa, że choć złoto radziło sobie solidnie, koszyk akcji spółek wydobywających złoto radził sobie znacznie lepiej, zyskując 125%, co całkowicie przewyższało dotychczasowy w tym roku zwrot S&P 500 wynoszący 16%.
„Ten wzrost, choć godny uwagi, nie jest bez precedensu w historii: podobny wzrost miał miejsce w latach 70. i 80. XX w., w okresach dewaluacji waluty i wzmożonych napięć geopolitycznych” – napisał VanEck.
VanEck twierdzi, że wzrost ten wynika z dwóch głównych katalizatorów: gromadzenia zapasów przez banki centralne: „szczególnie na rynkach wschodzących, co oznacza jedną z najsilniejszych oficjalnych passów zakupów we współczesnej historii”. Zachodni inwestorzy kupują: Złoto pojawia się w portfelach „po latach niedostatecznej alokacji w metale szlachetne”.
VanEck utrzymuje, że katalizatory te zapewniają „strukturalnie silniejsze podstawy rynkowe niż w poprzednich cyklach byków”.
Zakupy banku centralnego, mierzone jako aktywność zakupowa netto, osiągnęły dodatni wynik w 2010 r. i przyspieszyły w 2022 r. Według danych Światowej Rady Złota cytowanych przez VanEck, zakupy netto wzrosły w ciągu ostatnich trzech lat i utrzymywały się przez pierwsze sześć miesięcy.
„Od 2022 r. banki centralne kupują ponad 1000 ton złota rocznie, czyli około dwukrotnie więcej niż średnia z dziesięciu lat. Gospodarki wschodzące, zwłaszcza Chiny, Turcja, Polska i Indie, przewodzą temu trendowi, wskazując na długoterminowe odejście od dolara amerykańskiego. To zachowanie podkreśla globalną korektę rezerw walutowych: w miarę spadku udziału dolara w oficjalnych rezerwach udział złota w dalszym ciągu rośnie jako neutralny, niepaństwowy rezerwa złota” – napisał VanEck.
Powiązane: Bank of America koryguje prognozę inflacji na 2026 rok przed CPI
Zainteresowanie posiadaniem złota w ramach zdywersyfikowanego portfela dramatycznie wzrosło w 2025 r. w obliczu niepewności taryfowej, niższych rentowności obligacji i spadającego dolara. We wrześniu VanEck odnotował tylko jeden miesiąc sprzedaży netto złota ETF.
„Zachodni popyt inwestycyjny na złoto powrócił zdecydowanie w 2025 r., a napływ do złotych funduszy ETF wzrastał z miesiąca na miesiąc. Zasoby funduszy ETF w złocie pozostają znacznie poniżej poprzednich szczytów, co sugeruje, że zaangażowanie inwestorów w tę klasę aktywów może ulec normalizacji w stosunku do poziomów historycznych” – napisał VanEck.
Dodaj do tego zdrową dawkę niestabilności geopolitycznej, w tym trwającą wojnę na Ukrainie, niepewność polityczną i zadłużenie Stanów Zjednoczonych, a VanEck wierzy, że istnieje przepis na wyższe ceny złota, zwłaszcza zapasów złota.
„W 2025 r. górnicy wydobywający złoto odnotowali spektakularny wzrost, który jak dotąd wzrósł o ponad 120%, a mimo to pozostaje zasadniczo niedowartościowany w stosunku do samego metalu” – stwierdził VanEck. „Przy całkowitych kosztach utrzymania wynoszących średnio około 1600 dolarów za uncję, prawie wszyscy producenci pozostają rentowni przy obecnych cenach bliskich 4000 dolarów za uncję, co skutkuje rekordowymi marżami w całej branży. Górnicy wykazują lepszą dyscyplinę kapitałową i silniejsze bilanse, co stanowi kluczową różnicę w porównaniu z poprzednimi cyklami, kiedy wysokie ceny często prowadziły do nadmiernych wydatków”.
Możliwość wzrostu akcji spółek wydobywczych złota zależy oczywiście od tego, czy ceny złota utrzymają się na wysokim poziomie, czy też wzrosną.
W ciągu najbliższych pięciu lat zakupy złota przez banki centralne, inwestorzy dodający złoto do swoich portfeli i utrzymująca się niepewność mogą sprawić, że ceny złota do 2030 r. znacznie wzrosną.
„Złoto ma potencjał, aby wzrosnąć do 5000 dolarów za uncję” – podsumowuje VanEck.
Nie tylko oni uważają, że złoto może być przeznaczone na wyższy poziom. Goldman Sachs Daan Struyven powiedział w niedawnym wywiadzie dla Bloomberga, że spodziewa się, że zwyżkowy trend na złocie utrzyma się w 2026 r., a do końca przyszłego roku cena złota może osiągnąć poziom 4900 dolarów.
Powiązane: Prognoza cen złota Goldman Sachs na rok 2026


