W czwartek wojsko amerykańskie użyło lasera, aby zestrzelić „najwyraźniej groźnego” drona lecącego w pobliżu granicy amerykańsko-meksykańskiej. Okazało się, że dron należał do Służby Celnej i Ochrony Granic – poinformowali posłowie.
Sprawa błędnej tożsamości skłoniła Federalną Administrację Lotniczą do zamknięcia dodatkowej przestrzeni powietrznej wokół Fort Hancock, około 80 kilometrów na południowy wschód od El Paso. Wojsko musi formalnie powiadomić FAA o podjęciu działań przeciwko dronom w amerykańskiej przestrzeni powietrznej.
To był drugi raz w ciągu dwóch tygodni, kiedy w tę okolicę wystrzelono laser. Ostatnim razem broni użył CBP i nie odniósł on żadnych obrażeń. Incydent ten miał miejsce w pobliżu Fort Bliss i doprowadził FAA do zamknięcia ruchu lotniczego na lotnisku w El Paso i wokół niego. Tym razem zamknięcie było niewielkie i nie miało wpływu na loty komercyjne.
Reprezentant USA Rick Larsen i dwóch innych czołowych Demokratów w komisjach Izby Reprezentantów ds. Transportu i Infrastruktury oraz Bezpieczeństwa Wewnętrznego powiedzieli, że byli zszokowani, gdy zostali oficjalnie powiadomieni.
„Teraz widzimy skutki ich niekompetencji” – stwierdzili.
Rząd broni stosowania laserów przeciw dronom
FAA, CBP i Pentagon wydały w czwartek wieczorem wspólne oświadczenie, w którym potwierdziły, że wojsko „zatrudniło władze zajmujące się systemami bezzałogowych statków powietrznych, aby złagodzić pozornie zagrażający bezzałogowy system powietrzny działający w wojskowej przestrzeni powietrznej”.
W oświadczeniu stwierdzono, że do zdarzenia doszło z dala od obszarów zaludnionych i lotów komercyjnych w ramach wysiłków administracji mających na celu wzmocnienie ochrony granic.
„Pod kierownictwem prezydenta Trumpa Departament Wojny, FAA oraz Służba Celna i Straż Graniczna współpracują w bezprecedensowy sposób, aby złagodzić zagrożenie dronami ze strony meksykańskich karteli i zagranicznych organizacji terrorystycznych na granicy USA-Meksyk” – czytamy w oświadczeniu.
Po raz drugi w tym miesiącu te systemy laserowe zamykają przestrzeń powietrzną Teksasu
Awaria w El Paso dwa tygodnie temu trwała zaledwie kilka godzin, ale wywołała alarm i doprowadziła do odwołania kilku lotów w mieście liczącym prawie 700 000 mieszkańców.
W tym przypadku CBP rozmieściło laser przeciw dronom bez koordynacji z FAA, która następnie podjęła decyzję o zamknięciu przestrzeni powietrznej El Paso, aby zapewnić bezpieczeństwo lotów komercyjnych, według źródeł zaznajomionych z wydarzeniami i nieupoważnionych do omawiania tego.
Członkowie Kongresu stwierdzili później, że był to kolejny przykład braku wzajemnej koordynacji działań różnych agencji.
Ustawodawca żąda śledztwa
Demokratyczna senator ze stanu Illinois, Tammy Duckworth, członkini wysokiej rangi członkini Podkomisji Senatu ds. Lotnictwa, wezwała do wszczęcia niezależnego śledztwa.
„Niekompetencja administracji Trumpa w dalszym ciągu sieje spustoszenie na naszym niebie” – powiedział Duckworth.
Dochodzenie w sprawie zeszłorocznej kolizji w powietrzu w pobliżu Waszyngtonu pomiędzy samolotem pasażerskim a helikopterem wojskowym, w wyniku której zginęło 67 osób, uwypukliło, że FAA i Pentagon nie zawsze dobrze współpracowały.
Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu stwierdziła, że FAA i armia nie podzieliły się ze sobą danymi dotyczącymi bezpieczeństwa dotyczącymi alarmującej liczby sytuacji w pobliżu krajowego lotniska im. Reagana i nie zajęły się zagrożeniami.
Rosną obawy w związku z zagrożeniami ze strony dronów
Dwa miesiące temu Kongres zgodził się przyznać większej liczbie organów ścigania (w tym niektórym departamentom stanowym i lokalnym) uprawnienia do zestrzeliwania nielegalnych dronów, pod warunkiem, że zostaną one odpowiednio przeszkolone. Wcześniej tylko kilka wybranych agencji federalnych miało takie uprawnienia.
Uzbrojone drony regularnie przeprowadzają niszczycielskie ataki na Ukrainie, a także umożliwiły Ukrainie uderzenie w głąb Rosji. Rząd USA przekazał ponad 250 milionów dolarów, aby pomóc stanom przygotować się do reakcji na drony przed organizacją meczów Pucharu Świata i uroczystości zaplanowanych tego lata z okazji 250. urodzin Ameryki.
Kolejne 250 milionów dolarów w postaci dotacji zostanie przyznanych jeszcze w tym roku na wzmocnienie krajowej obrony przeciwdronowej.
Drony już sprawiają problemy
Drony już powodują problemy na granicy. Kartele rutynowo wykorzystują drony do dostarczania narkotyków przez granicę z Meksykiem i monitorują agentów Straży Granicznej. Urzędnicy przekazali Kongresowi zeszłego lata, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy 2024 r. w promieniu 500 metrów (1600 stóp) od południowej granicy wykryto ponad 27 000 dronów.
Zagrożenie, jakie stwarzają dla samolotów drony, stale rośnie wraz z liczbą sytuacji, w których doszło do wypadku na lotniskach. Homeland Security szacuje, że w Stanach Zjednoczonych lata ponad 1,7 miliona zarejestrowanych dronów.
Systemy antydronowe mogą wykorzystywać sygnały radiowe do zakłócania dronów lub mikrofale lub lasery o dużej mocy, takie jak te używane w Teksasie, które są w stanie unieruchomić maszyny. Niektórzy umieszczają małe drony, które szybko wystartują i staranują groźne drony. Istnieją systemy wykorzystujące kule, ale są one bardziej powszechne na polach bitew niż w domu.

