Sunday, March 22, 2026

Nie chodzi tylko o szczepionki. Rodzice odrzucają inną rutynową profilaktykę noworodków, obejmującą ochronę przed ciężkimi krwawieniami i ślepotą. Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Pewnego dnia w szpitalu w Idaho połowa noworodków, którymi opiekował się dr Tom Patterson, nie otrzymała zastrzyków z witaminą K, które od dziesięcioleci podaje się dzieciom w celu zapobiegania zagrażającym życiu krwotokom. W innym niedawnym dniu ponad jedna czwarta nie otrzymała szczepionki. Jego rodzice nie pozwoliliby na to.

„Kiedy patrzymy na niewinne i bezbronne dziecko, a prosta interwencja podejmowana od 1961 roku zostaje odrzucona, świadomość, że dziecko wychodzi na świat, bardzo mnie niepokoi” – powiedziała Patterson, która jest pediatrą od prawie trzydziestu lat.

Lekarze w całym kraju są zaniepokojeni faktem, że sceptycyzm podsycany rosnącymi nastrojami antynaukowymi i brakiem zaufania do lekarzy w coraz większym stopniu rozprzestrzenia się poza szczepionki i obejmuje inną rutynową, sprawdzoną opiekę profilaktyczną dla dzieci.

Z niedawnego badania opublikowanego w czasopiśmie Journal of the American Medical Association, które objęło ponad 5 milionów porodów w całym kraju, wynika, że ​​w latach 2017–2024 odsetek odmów przyjęcia zastrzyków z witaminą K wzrósł niemal dwukrotnie, z 2,9% do 5,2%. Inne badania sugerują, że rodzice, którzy odmawiają zastrzyków z witaminą K, znacznie częściej odmawiają swoim noworodkom szczepionki przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B i maści do oczu, aby zapobiec potencjalnie oślepiającym infekcjom. W ostatnich latach spadła liczba szczepień zaraz po urodzeniu, a lekarze potwierdzają, że coraz więcej rodziców rezygnuje z leczenia oczu.

„Myślę, że te rodziny bardzo troszczą się o swoje dzieci” – stwierdziła dr Kelly Wade, neonatolog z Filadelfii. „Ale słyszę od rodzin, że trudno jest teraz podejmować decyzje, ponieważ słyszą sprzeczne informacje”.

Niezliczone posty w mediach społecznościowych kwestionują porady lekarzy dotyczące bezpiecznych i skutecznych środków, takich jak witamina K i maść do oczu. Administracja Trumpa wielokrotnie podważała uznaną naukę. Federalna komisja doradcza, której członkowie zostali mianowani przez sekretarza zdrowia Roberta F. Kennedy’ego Jr., wybitnego działacza antyszczepionkowego przed dołączeniem do administracji, głosowała za zniesieniem wieloletniego zalecenia dotyczącego szczepienia wszystkich dzieci przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B zaraz po urodzeniu. W poniedziałek sędzia federalny tymczasowo zablokował wszystkie decyzje podjęte przez komisję o zmienionej konfiguracji.

Wspólnym wątkiem łączącym poglądy antyszczepionkowe i rosnące nastroje przeciwko innym środkom ochronnym dla noworodków jest błędne przekonanie, że naturalne jest zawsze lepsze od sztucznego, powiedział dr David Hill, pediatra i badacz z Seattle.

„Natura pozwoli, aby 1 na 5 ludzkich dzieci umrzeło w pierwszym roku życia” – stwierdził Hill, „dlatego pokolenia naukowców i lekarzy pracowały nad znacznym zmniejszeniem tej liczby”.

Witamina K i inne środki zapobiegają poważnym problemom

Dzieci rodzą się z niskim poziomem witaminy K, co czyni je bezbronnymi, ponieważ ich jelita nie są w stanie wyprodukować wystarczającej ilości witaminy K, dopóki nie zaczną jeść pokarmów stałych w wieku około 6 miesięcy.

„Witamina K jest ważna dla wspomagania krzepnięcia krwi i zapobiegania niebezpiecznym krwawieniom u dzieci, takim jak krwawienia w mózgu” – stwierdziła dr Kristan Scott ze Szpitala Dziecięcego w Filadelfii, główna autorka badania JAMA.

Zanim zastrzyki stały się rutyną, aż u około 1 na 60 dzieci występowało krwawienie z powodu niedoboru witaminy K, który może również wpływać na przewód pokarmowy. Obecnie schorzenie to występuje rzadko, ale badania pokazują, że u noworodków, które nie otrzymują zastrzyku witaminy K, ryzyko wystąpienia ciężkiego krwawienia jest 81 razy większe niż u noworodków, które to robią.

Hill widział, co może się wydarzyć.

„Zaopiekowałam się małym chłopcem, którego rodzice zdecydowali się na takie ryzyko” – powiedział lekarz z Seattle. Zasadniczo chłopiec jako noworodek doznał udaru, co zakończyło się poważnymi opóźnieniami w rozwoju i ciągłymi napadami padaczkowymi.

Na lutowym posiedzeniu oddziału Amerykańskiej Akademii Pediatrii w Idaho lekarze poinformowali, że w ciągu ostatnich 13 miesięcy w tym stanie zgłoszono osiem zgonów z powodu krwotoku z niedoboru witaminy K, powiedział Patterson, przewodniczący oddziału.

Zakażenia, którym można zapobiegać za pomocą innych środków u noworodków, mogą również mieć poważne konsekwencje. Maść do oczu z erytromycyną chroni przed rzeżączką, która może zarazić się podczas porodu i nieleczona może spowodować ślepotę. Szczepionka przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B zapobiega chorobie, która może prowadzić do niewydolności wątroby, raka wątroby lub marskości wątroby.

Nawet jeśli kobieta w ciąży zostanie przebadana na rzeżączkę i wirusowe zapalenie wątroby typu B, żaden test nie jest doskonały i po teście może zostać zakażona, twierdzi dr Susan Sirota, pediatra z Highland Park w stanie Illinois. Tak czy inaczej, ryzykujesz przeniesieniem infekcji na swoje dziecko.

Dlaczego rodzice odmawiają rutynowej opieki?

Rodzice podają wiele powodów, dla których odrzucają środki zapobiegawcze, na przykład obawę, że mogą one spowodować problemy lub niechęć do odczuwania bólu przez noworodki.

„Niektórzy po prostu powiedzą, że chcą bardziej naturalnej filozofii porodu” – powiedział dr Steven Abelowitz, założyciel Ocean Pediatrics w hrabstwie Orange w Kalifornii. „Potem jest wiele dezinformacji… Są wpływy zewnętrzne, przyjaciele, celebryci, ludzie świeccy i programy polityczne”.

Abelowitz prowadzi działalność na obszarze, na którym liczba Republikanów i Demokratów jest mniej więcej równa.

„Jest większa nieufność po stronie konserwatywnej, ale jest też dużo po stronie bardziej liberalnej” – powiedział. „Jest to powszechna nieufność”.

Media społecznościowe dostarczają wystarczającej ilości paliwa, szerząc mity i promując nieuregulowane krople witaminy K, których lekarze ostrzegają, że dzieci nie mogą się dobrze wchłaniać.

Lekarze w wielu stanach twierdzą, że rodzice, którzy odmawiają zastrzyków z witaminą K, często odrzucają także inne środki. Sirota w Illinois spotkała się z rodziną, która odmówiła wszczepienia sztyftu do pięty w celu monitorowania poziomu glukozy u dziecka z grupy wysokiego ryzyka zagrażającego życiu niskiego poziomu cukru we krwi.

Odmowa otrzymania opieki nie jest zjawiskiem nowym. Wade z Filadelfii powiedział, że widział ich od 20 lat. Ale do niedawna były one rzadkością.

Dwanaście lat temu Dana Morrison, obecnie doula z Minnesoty, odmówiła swojemu nowo narodzonemu synowi zastrzyku z witaminą K i zamiast tego podała mu krople doustne.

„To zaczęło się w czasie, gdy naprawdę chciałam chronić czas spędzony z moim dzieckiem” – powiedziała. „Próbowałem wyeliminować więcej trafień”.

Narodziny córki kilka lat później były mniej proste i spowodowały, że dziecko miało posiniaczoną nogę. Morrison dał mu zastrzyk witaminy K.

Powiedział, że wiedząc, co teraz robi, dałby to także swojemu synowi.

Lekarze i rodzice chcą „jak najlepiej dla swoich dzieci”

Lekarze mają nadzieję, że zmienisz zdanie, po jednym rodzicu na raz. A to zaczyna się od szacunku.

„Jeśli przyjdę na salę z oceną, będziemy mieli naprawdę bezsensowną rozmowę” – powiedział Hill. „Wszyscy rodzice, którym służę, chcą jak najlepiej dla swoich dzieci”.

Kiedy rodzice kwestionują potrzebę zastrzyków z witaminą K, dr Heather Felton stara się rozwiać ich konkretne obawy. Wyjaśnia, dlaczego jest on podawany i jakie ryzyko wiąże się z jego nieotrzymaniem. Większość rodzin decyduje się na to, powiedział Felton, który nie zaobserwował wzrostu liczby odmów.

„To naprawdę pomaga, że ​​możesz poświęcić ten czas, naprawdę wysłuchać i zapewnić dziecku edukację” – powiedział Felton, pediatra w Norton Children’s w Louisville w stanie Kentucky.

W Idaho Patterson czasami wyjaśnia błędne przekonania. Niektórzy rodzice zgodzą się na przykład na zastrzyk witaminy K, gdy dowiedzą się, że to nie szczepionka.

Rozmowy te mogą zająć trochę czasu, zwłaszcza że rodzice, których lekarze odwiedzają w szpitalach, zwykle nie są osobami, które znają podczas konsultacji.

Ale lekarze chętnie inwestują ten czas, jeśli może to uratować dzieci.

„Każdą rozmowę z rodzicami kończę słowami: «Proszę, zrozumcie, że w ostatecznym rozrachunku jestem tym pasjonatem, ponieważ w mojej głowie i sercu leży dobro dzieci»” – powiedziała Patterson. „Rozumiem, że to gorący temat i nie chcę nikogo urazić. Ale jednocześnie bardzo mi smutno, że tracimy dzieci bez powodu”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł