
Źródło obrazu: Getty Images
Identyfikacja wartościowych akcji jest niezbędna do skutecznego inwestowania. Jednak znalezienie spółek, których ceny akcji zaniżają ich prawdziwą wartość, może być czasochłonne. Na szczęście istnieje wiele sposobów na znalezienie ukrytych okazji.
Oto tylko kilka z nich, a także niektóre potencjalnie niedowartościowane akcje FTSE 100.
Większość analityków przy ustalaniu wycen spółek stosuje techniki zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF). W rzeczywistości jest to preferowane podejście Warrena Buffetta, jeśli chodzi o identyfikację wewnętrznej wartości firmy.
W uproszczeniu polega to na oszacowaniu przyszłych przepływów pieniężnych przedsiębiorstwa, a następnie zastosowaniu współczynnika dyskontowego (odzwierciedlającego wartość pieniądza w czasie i ryzyko) w celu uzyskania bieżącej wartości tych przepływów. Następnie dokonuje się porównania z kapitalizacją rynkową.
Chociaż obliczenia te są wrażliwe na przyjęte założenia, pozostają popularne wśród specjalistów z władz miejskich.
Niektóre wyniki DCF, które widziałem, sugerują, że firma Legal & General jest obecnie wyceniana na poziomie około 60% niższym niż jej wartość godziwa. Podobnie mówi się, że Barratt Redrow jest notowany z dyskontem bliskim 50%.
Inne metody
Mniej skomplikowane podejścia obejmują porównanie ceny akcji spółki z jej zyskami (przeszłymi i prognozowanymi), a następnie porównanie ich z innymi spółkami z tej samej branży.
Na podstawie historycznych i prognozowanych wskaźników ceny do zysków (P/E) wydaje się, że zarówno International Consolidated Airlines, jak i JD Sports Fashion oferują obecnie dobrą wartość.
Inną popularną techniką jest porównanie wartości księgowej spółki (aktywa minus pasywa) z wyceną jej akcji. Liczba mniejsza niż jeden może oznaczać okazję.
Według tych wskaźników Vodafone wygląda tanio. Na dzień 30 września 2025 r. jego wartość księgowa wynosiła 49,1 miliarda funtów. Jednak dzisiaj (22 stycznia) jego kapitalizacja rynkowa wynosi około 23,6 miliarda funtów. Daje to wskaźnik ceny do wartości księgowej (P/B) na poziomie zaledwie 0,5. Trzeba jednak zachować ostrożność, gdyż nie wszystkie aktywa ujęte w bilansie można szybko zamienić na gotówkę i w pewnych okolicznościach wycenić metodą DCF.
Oczywiście przed podjęciem decyzji o inwestycji w te spółki trzeba byłoby przeprowadzić więcej badań, ale uważam, że niektóre z przedstawionych tutaj metod wyceny są dobrym sposobem na sporządzenie krótkiej listy potencjalnych kandydatów.
Już w banku
Jedną z akcji, której przyjrzałem się bardziej szczegółowo, jest Barclays (LSE:BARC). A ponieważ wydaje mi się to niedowartościowane, ma swoje miejsce w moim ISA. Jego wskaźnik P/B wynosi 0,9 i jest najniższym z pięciu banków FTSE 100. Na podstawie zysków za 2024 r. wskaźnik P/E jest drugim najniższym w indeksie, ustępując jedynie Grupie NatWest.
Analitycy spodziewają się, że do 2027 r. zysk na akcję wzrośnie o 64% w porównaniu z 2024 r. Oznacza to, że mnożnik zysku forward wyniesie zaledwie 8,2.
Ale są wyzwania. Spowolnienie gospodarcze prawdopodobnie zwiększy straty banku z tytułu złych kredytów. A marża odsetkowa netto może ucierpieć, jeśli koszty kredytu będą zgodne z oczekiwaniami.
Aby pomóc w rozłożeniu ryzyka, Barclays stosuje zdywersyfikowany model biznesowy, a jego dział inwestycyjny i dział zarządzania majątkiem generują mniej więcej takie same przychody, jak jego tradycyjna działalność bankowa.
Po rozważeniu wszystkiego uważam, że Barclays to tania brytyjska spółka, którą warto rozważyć. Ale to tylko jedna z wielu brytyjskich akcji, które moim zdaniem oferują obecnie doskonałą wartość. Dlatego staram się kupować jak najwięcej.


