Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Greggs (LSE: GRG) gwałtownie spadły w ciągu ostatnich dwóch lat, moim zdaniem głównie z powodu szerszych kosztów utrzymania.
Jednak przejście na dłuższe godziny otwarcia, cyfrowe zamawianie i wyższą marżę na gorące dania przyczyniły się do stałego wzrostu przychodów przez cały czas.
Jednak nawet przy tej sile operacyjnej akcje są obecnie notowane ze znacznym dyskontem w stosunku do szacowanej „wartości godziwej”.
Gdzie zatem należy wyceniać akcje?
Czynniki wzrostu
Ryzykiem dla marży Greggsa jest dalszy wzrost kosztów utrzymania, który może spowodować, że klienci będą ograniczać swoje wydatki. Był to główny powód 4% spadku zysku operacyjnego rok do roku (do 187,5 mln funtów) we wstępnych wynikach za 2025 r., opublikowanych 3 marca.
Jednakże ogólne dane liczbowe uwypukliły również działalność, która w dalszym ciągu generuje długoterminową dynamikę komercyjną w zakresie sprzedaży, kanałów i formatów.
W rzeczywistości całkowita sprzedaż wzrosła o 6,8% rok do roku, do rekordowego poziomu 2151 milionów funtów. Było to spowodowane stałym wzrostem o 2,4% oraz otwarciem 121 nowych sklepów netto.
To z kolei odzwierciedlało dobre wyniki w formatach o większym natężeniu ruchu, takich jak parki handlowe, centra podróży i samoobsługa. Odnotowano także rosnący udział kanałów cyfrowych, w tym opcji „kliknij i odbierz”, dostawy za pośrednictwem Just Eat i Uber oraz programu lojalnościowego.
W tym samym czasie przychody między przedsiębiorstwami wzrosły o 9,2% do 254 mln funtów, czemu sprzyjała rosnąca dynamika współpracy franczyzowej i supermarketów.
Dalsza dynamika wzrostu będzie prawdopodobnie wynikać z optymalnej pozycji spółki wśród konkurentów. Często uważa się, że jest tańszy i szybszy niż wiele głównych sieci fast foodów. Ma niższą cenę i szerszą gamę smaków niż wiele głównych sieci kawowych. I można argumentować, że jest świeższa i wygodniejsza niż wiele ofert żywności w supermarketach.
Razem te czynniki pokazują, że firma generuje znaczący wzrost przychodów i poszerza swój strategiczny zasięg, nawet jeśli krótkoterminowa presja kosztowa wywiera wpływ na zyski.
Ile naprawdę warte są akcje?
Uważam, że najlepszą metodą wyceny jest analiza zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF), oparta na moim doświadczeniu jako byłego starszego tradera w banku inwestycyjnym.
Jasno określa, gdzie należy wycenić akcje dowolnej spółki, w oparciu o oczekiwane przepływy pieniężne z podstawowej działalności. W ten sposób uzyskuje się czystą, niezależną wycenę, na którą nie mają wpływu przeszacowania lub zaniżenia w sektorze biznesowym.
Model DCF niektórych analityków dla Greggsa jest bardziej niedźwiedzi niż mój. Jednak mój model (który uwzględnia stopę dyskonta w wysokości 7,2%) pokazuje, że wartość akcji jest o 34% zaniżona przy obecnej cenie 16,58 GBP. Dlatego w moich obliczeniach jego „wartość godziwa” wynosi 25,12 GBP.
Ta różnica między ceną a wartością akcji ma kluczowe znaczenie dla długoterminowych zysków inwestorów. Dzieje się tak dlatego, że cena akcji z biegiem czasu ma tendencję do zbliżania się do jej wartości godziwej. Zatem dla Greggsa ta znacząca luka sugeruje potencjalnie doskonałą okazję do zakupu, aby rozważyć, czy założenia DCF są prawdziwe.
Moja wizja inwestycyjna
Greggs wyróżnia mnie jako rzadkie połączenie rekordowej dynamiki sprzedaży, rosnącego zasięgu rynkowego i kultowej marki.
Rosnący ekosystem cyfrowy, rosnące wykorzystanie programów lojalnościowych i przyspieszenie partnerstw między przedsiębiorstwami dodatkowo wspierają wzrost.
Mam już udziały (Marks and Spencer) w sektorze sprzedaży detalicznej żywności, więc dodanie kolejnego zachwiałoby równowagą mojego portfela.
Biorąc jednak pod uwagę mocne fundamenty Greggsa i mocno obniżoną cenę, uważam, że jest on wart uwagi innych inwestorów.

