Sunday, February 15, 2026

Organ nadzorczy twierdzi, że Trump dodał 2,25 biliona dolarów do długu publicznego w pierwszym roku urzędowania Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Pierwszy rok Trumpa w Białym Domu zakończył się długiem publicznym Stanów Zjednoczonych, który był o około 2,25 biliona dolarów wyższy niż w momencie jego ponownego zaprzysiężenia, co pokazuje, jak szybko Waszyngton nabiera rumieńców nawet wśród szumu wokół DOGE i obiecuje, że go spłaci. W roku kalendarzowym 2025 wzrost długu publicznego był jeszcze większy i wyniósł około 2,29 biliona dolarów.

Przyspieszenie zaciągania pożyczek, przy długu publicznym wynoszącym 38,4 biliona dolarów i rosnącym od 9 stycznia, nasila ostrzeżenia organów nadzoru budżetowego i Wall Street, że trajektoria fiskalna kraju staje się coraz bardziej podatna na zagrożenia dla gospodarki. Według Daily Debt Monitor prowadzonego przez kongresmana Davida Schweikerta całkowity dług publiczny wzrósł w ciągu ostatniego roku o 71 884,09 dolarów na sekundę.

Według obliczeń udostępnionych wyłącznie Fortune przez Fundację Petera G. Petersona w ciągu 12 miesięcy od zakończenia działalności 17 stycznia 2025 r. do końca dnia 15 stycznia 2026 r. rząd federalny dodał do długu publicznego około 2,25 biliona dolarów. Okres ten z grubsza obejmuje pierwszy rok ponownej kadencji prezydenta Donalda Trumpa, ponieważ jest to ostatni dzień roboczy przed datą inauguracji w zeszłym roku i ostatni dzień, dla którego dostępne są dane. Szczególnie zauważalny był skok z 37 bilionów dolarów do 38 bilionów dolarów w ciągu zaledwie dwóch miesięcy, między sierpniem a październikiem; Fundacja Petersona szacowała wówczas, że było to najszybsze tempo wzrostu poza pandemią. Michael A. Peterson, dyrektor wykonawczy bezstronnej organizacji nadzorującej stabilność finansów publicznych, powiedział wówczas „Fortune”, że „jeśli wydaje się, że zwiększamy zadłużenie szybciej niż kiedykolwiek, to dlatego, że tak jest”.

Jeśli chodzi o porównanie tych liczb z wynikami ostatnich prezydentur, Fundacja Petersona przedstawiła obliczenia (poniżej) dla każdego roku kalendarzowego w ciągu ostatniego ćwierćwiecza, z których wynika, że ​​prezydent Joe Biden ma za sobą największy rok wzrostu długu publicznego poza pandemią, z prawie 2,6 biliona dolarów w 2023 r. Prezydent Trump jest zdecydowanie rekordzistą, osiągając wzrost długu publicznego o prawie 4,6 biliona dolarów w roku pandemii 2020, kiedy to wydatkowane zostały ogromne środki pomocy federalnej w formie środków pomocy gospodarczej.

Trump i Biden mają razem pięć lat z najwyższym długiem, dwa w przypadku Trumpa i trzy w przypadku Bidena, w ciągu pięciu z ostatnich sześciu lat. Chociaż liczby nie są skorygowane o inflację, ogólnie rzecz biorąc, Trump i Biden mniej więcej podwoili tempo akumulacji długu za prezydenta Baracka Obamy i potroili, a nawet czterokrotnie, tempo wzrostu za prezydenta George’a W. Busha, w zależności od tego, która kadencja jest brana pod uwagę. To prawda, że ​​zarówno Bush, jak i Obama przewodniczyli następstwom Wielkiej Recesji w 2008 r., a eksperci wciąż debatowali, czy ich reakcje fiskalne były wystarczająco szerokie.

Rosną koszty odsetek

Gwałtowny wzrost zadłużenia nadchodzi w chwili, gdy koszty odsetek od tego długu staną się jednym z najszybciej rosnących wydatków w Waszyngtonie. Konkretna pozycja odsetek netto w budżecie federalnym wyniosła 970 miliardów dolarów na rok budżetowy 2025, ale Biuro Budżetowe Kongresu (CBO) oszacowało, że uwzględniając wydatki na odsetki netto od długu publicznego, po raz pierwszy przekroczyło to barierę bilionów dolarów. Komisja ds. Odpowiedzialnego Budżetu Federalnego, kolejny bezpartyjny organ nadzoru, przewiduje, że w przyszłości spłata odsetek będzie wynosić 1 bilion dolarów rocznie.

Trump wielokrotnie przekonywał, że jego ambitny program taryfowy wystarczy, aby powstrzymać zadłużenie, przedstawiając cła na import jako swego rodzaju magiczne źródło dochodów Waszyngtonu. Dane Departamentu Skarbu pokazują, że cła generują znacznie więcej pieniędzy niż wcześniej (prawdopodobnie w przedziale od 300 do 400 miliardów dolarów rocznie), ale nawet optymistyczne prognozy sugerują, że kwoty te pokrywają jedynie ułamek rocznych kosztów odsetek i jeszcze mniejszą część całkowitych wydatków federalnych. również zniknęło.

Jednocześnie administracja obiecała podzielić się częścią dochodów z ceł bezpośrednio z gospodarstwami domowymi w formie „dywidendy” w wysokości 2000 dolarów na każdego Amerykanina, co według szacunków niezależnych analityków może kosztować około 600 miliardów dolarów rocznie i jeszcze bardziej zwiększyć deficyt, chyba że zostanie on uzupełniony gdzie indziej. Ekonomiści twierdzą, że połączenie to – więcej pożyczek, wysokie stopy procentowe i stałe nowe zobowiązania – grozi utrwaleniem deficytów strukturalnych, które powodują, że dług rośnie szybciej niż w szerszej gospodarce.

Rynki i „pięta achillesowa” Stanów Zjednoczonych

Rynki finansowe zwracają na to uwagę. W miarę jak Waszyngton co tydzień wystawia na aukcji nowe skarbowe papiery wartościowe o wartości setek miliardów dolarów, rentowność długoterminowych obligacji i obligacji wzrosła, odzwierciedlając zarówno zaostrzone warunki pieniężne, jak i niepokój inwestorów związany z samą wielkością amerykańskich pożyczek. Niedawna analiza przeprowadzona przez Deutsche Bank i inne organizacje określiła rosnące zadłużenie Stanów Zjednoczonych jako „piętę achillesową”, która może sprawić, że dolar i szerzej rozumiana gospodarka będą bardziej podatne na wstrząsy, szczególnie w miarę narastania napięć geopolitycznych i walk celnych.

Obawy te potęguje perspektywa przyszłych recesji lub sytuacji nadzwyczajnych, które mogą zmusić rząd do zaciągnięcia jeszcze większego zadłużenia ponad obecny i tak już podwyższony poziom bazowy. Agencje ratingowe i międzynarodowi pożyczkodawcy nie wszczęli natychmiastowego alarmu w związku z wypłacalnością Ameryki, ale w swoich prognozach w coraz większym stopniu podkreślali ryzyko fiskalne, wskazując na rosnące deficyty i system polityczny, który z trudem narzucał dyscyplinę.

Wyborcy zwracają uwagę.

Jeśli jest jedna rzecz, co do której Amerykanie nadal się zgadzają, to jest nią problem zadłużenia. Niedawna ankieta sponsorowana przez Fundację Petersona wykazała, że ​​około 82% wyborców uważa, że ​​dług publiczny jest ważną kwestią dla kraju, mimo że zdania są podzielone co do tego, które programy należy obciąć, a które podnieść podatki.

Trump po raz pierwszy zdobył urząd, obiecując z czasem umorzenie długu publicznego; Dziesięć lat później, po jego powrocie do władzy, liczba ta wzrosła do rekordowego poziomu. W miarę jak administracja przygotowuje się do kolejnego roku sprawowania urzędu (i kolejnego sezonu fiskalnych zmagań na Kapitolu), pytanie zmienia się z tego, czy dług rośnie zbyt szybko, na to, jak długo największa gospodarka świata będzie w stanie nadal osiągać wyniki lepsze od własnego bilansu.

W tej historii dziennikarze magazynu „Fortune” wykorzystali generatywną sztuczną inteligencję jako narzędzie dochodzeniowe. Redaktor sprawdził dokładność informacji przed ich opublikowaniem.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł